Presja Donalda Trumpa na Niemcy. Chodzi o systemy Patriot dla Ukrainy

Presja Donalda Trumpa na Niemcy ma związek z systemami Patriot – Amerykanie chcą, żeby Berlin przekazał je walczącej Ukrainie. Wcześniej rezydent Donald Trump obiecał Ukrainie broń defensywną, taką jak systemy obrony powietrznej Patriot, ale szuka sposobu na wysłanie ich z innych krajów niż USA i naciska w tej sprawie na Niemcy – poinformował 8 lipca portal Axios, powołując się na źródła w amerykańskiej administracji.
Presja Donalda Trumpa na Niemcy
.Podczas spotkania z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu Donald Trump powiedział dziennikarzom, że USA wyślą Ukrainie więcej broni. Jeszcze tego samego dnia Pentagon oznajmił w komunikacie, że – zgodnie z życzeniem prezydenta – resort wyśle dodatkową broń defensywną dla Kijowa. Ale Donald Trump i jego gabinet nie mają ochoty rozstawać się ze zbyt wieloma systemami Patriot; wolą, by to Europejczycy wysyłali więcej pieniędzy i broni – wyjaśnił portal.
Według dwóch źródeł Axiosa prezydent obiecał Ukrainie 10 systemów przechwytujących Patriot, czyli mniej niż planowano wcześniej, przed przeglądem rezerw amerykańskiego uzbrojenia, jaki przeprowadził Pentagon – co sprawiło zresztą, że na pewien czas wstrzymano dostawy na Ukrainę pocisków do systemów obrony powietrznej. Kanclerz Niemiec Friedrich Merz zadzwonił przed zapowiedzią do Donalda Trumpa, by prosić go wznowienie tych dostaw i – według rozmówców portalu – miał powiedzieć, że Niemcy gotowe są kupić od USA systemy Patriot i przekazać je Kijowowi.
Donald Trump jest sfrustrowany postawą Putina
.Donald Trump tymczasem zasugerował, by Berlin sprzedał Ukrainie jeden ze swoich systemów Patriot, a USA i kraje europejskie wspólnie zrefundują koszty tego zakupu. Kanclerz i prezydent nie doszli do porozumienia w tej sprawie, ale źródła Axiosa zapewniają, że rozmowy są kontynuowane. Rzecz w tym – podkreślił portal – że Donaldowi Trumpowi nie chodzi tylko o stan amerykańskich rezerw uzbrojenia. Amerykański przywódca miał bowiem powiedzieć osobom ze swego bliskiego otoczenia, że „nie jest to jego wojna”.
Ale będzie to jego wojna, jeśli wyśle broń Ukrainie – skomentował Axios. Ocenił też, że Donald Trump zmienił zdanie na temat wspierania Kijowa, ponieważ jest sfrustrowany postawą rosyjskiego przywódcy Władimira Putina, który w kolejnej rozmowie telefonicznej nie dał się nakłonić do ustępstw na rzecz rozejmu. Ukraińcy „powinni czuć się teraz lepiej, niż w jakimkolwiek innym okresie prezydentury Donalda Donalda Trumpa” – powiedział portalowi rozmówca znający przebieg rozmów z Kremlem. „Putin był dupkiem” – dodał.
Rosyjski imperializm
.Na temat historii rosyjskiego imperializmu na łamach „Wszystko co Najważniejsze” pisze prof. Jacek HOŁÓWKA w tekście „Imperialne marzenia Kremla„. Autor zwraca w nim uwagę, iż Rosja nie jest pierwszym imperium, które nie może pogodzić się ze zmniejszeniem swojego terytorium i wpływów.
„Ukraina należy do Rosji tylko w tym fantastycznym sensie, w jakim do Rosji należą Prusy Wschodnie, czyli obwód kaliningradzki, wszystkie etnicznie polskie tereny objęte zaborem rosyjskim w XIX wieku, a także zagrabione obszary Azji Mniejszej lub Besarabii. W takim metaforycznym sensie do Rosji należą wszystkie ziemie, które kiedykolwiek były częścią imperium rosyjskiego i które stają się jego częścią w wyobraźni najemnych kondotierów. Deklarację noworoczną popiera jedynie prosty i bezwstydny pogląd, że zagrabienie czyjejś ziemi przez Rosjan jest zawsze słuszne, ponieważ Rosja jest mocarstwem i ma nim być zawsze. Tak uważa władca Kremla i to sprawę zamyka. Natomiast ewentualna utrata posiadanych przez Rosję terenów jest zawsze niesprawiedliwa, gdyż powstaje przez dławienie rosyjskiej państwowości. Jest to objaw samowoli ludów drugorzędnych, niemających historii lub pełniących podrzędną rolę w jej przebiegu. Rosja musi zawsze zwyciężać, ponieważ wymaga tego jej odwiecznie praktykowany tryb istnienia. Nigdy nie była republiką, krajem rządzonym przez parlament lub wolę ludu. I to nie ma prawa się zmienić, ponieważ co raz stało się rosyjskie, musi na zawsze pozostać rosyjskie”.
.”Rosja nie jest pierwszym imperium, które głęboko przeżywa ograniczenie swych wpływów i posiadłości. W czasach nowożytnych to doświadczenie spotkało kolejno wszystkich kolonizatorów: Brytyjczyków, Francuzów, Belgów i Holendrów. Wytrącenie ich z roli metropolii kolonialnej raniło ich poczucie dumy, wydawało się bolesne i niesprawiedliwe. Kolonizatorzy zawsze cierpieli, pozostawiając zamorskie terytoria ich mieszkańcom. Uważali, że oddają je w ręce ludzi niepewnych i niedoświadczonych, czyli skazują je na upadek. Żadne wojsko nie lubi wycofywać się z administrowanych terenów. Gdy opuszcza pole swego działania, nagle widzi, jak jest bezużyteczne i zbędne. Widzi, że nie udało mu się zorganizować życia lokalnych społeczności, czyli dominowało jedynie dlatego, że stosowało przemoc bez żadnej racji” – pisze prof. Jacek HOŁÓWKA.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-jacek-holowka-imperializm-rosyjski/
PAP/MJ