Putin znów gra na czas [Der Spiegel]

Gwałtowny wzrost deficytu budżetowego, stóp procentowych oraz cen benzyny to tylko kilka powodów do zmartwień dla przywódcy Rosji, Władimira Putina – wyliczył brytyjski dziennik „Telegraph”. Zdaniem gazety Putin obawia się także zamachu stanu.

Rosyjski przywódca Władimir Putin znów gra na czas, równocześnie starając się poprawić relacje z USA – ocenił niemiecki tygodnik „Der Spiegel”. Jak dodał, oprócz projektu planu pokojowego Donalda Trumpa, Rosjanie mieli otrzymać we wtorek od amerykańskiej delegacji cztery inne dokumenty.

Rosjanie, oprócz planu pokojowego Donalda Trumpa, mieli otrzymać od Amerykanów cztery inne dokumenty

.Putin celowo grał na zwłokę wobec amerykańskich negocjatorów” – napisał „Der Spiegel”, relacjonując wtorkowe spotkanie na Kremlu Steve’a Witkoffa oraz Jareda Kushnera z Rosjanami. Przywódca Rosji do wieczora był zajęty, przemawiał m.in. na forum bankowym, a nowojorscy biznesmeni byli w tym czasie oprowadzani po Moskwie przez jego doradcę Kiriłła Dmitrijewa. Czas na spotkanie z Amerykanami Putin znalazł dopiero nieco przed godz. 20.

„Konsultacje trwały ponad pięć godzin. Zakończyły się dopiero po północy. Uczestnicy ujawniają niewiele, ale jedno jest jasne: nie doszło do przełomu. Pokój, mimo wysiłków Amerykanów, nie został osiągnięty, a być może nawet się do niego nie przybliżyliśmy” – czytamy w „Der Spiegel”.

Tygodnik relacjonuje, że Rosjanie, oprócz planu pokojowego Donalda Trumpa, mieli otrzymać od Amerykanów cztery inne dokumenty. Nie podano jednak żadnych szczegółów na ich temat.

„Der Spiegel” zauważył, że dzień przed przyjęciem delegacji z USA Kreml opublikował nagranie pokazujące Władymira Putina w mundurze. Rosyjski przywódca słuuchał generałów, raportujących o sytuacji na froncie. „Putin, który rzadko występuje w moro, mówił tam, że zwiększył presję na linii frontu. To nie są gesty pokoju” – ocenił niemiecki tygodnik.

Putin znów gra na czas, ale czy ktoś może go powstrzymać?

.Według tego medium Amerykanie przystępowali do rozmów na Kremlu z optymistycznym nastawieniem. „Witkoff, Kushner i sekretarz stanu USA Marco Rubio spotkali się z ukraińską delegacją na Florydzie, w luksusowym klubie golfowym pod Miami, który Witkoff rozbudowywał wraz ze swoją grupą biznesową” – przypomniał „Der Spiegel”.

„Zazwyczaj rozmowy w Moskwie prowadziłby sekretarz stanu lub delegacja Departamentu Stanu. Tym razem przybyli najlepszy przyjaciel prezydenta od golfa i jego zięć. Czyli dwaj nowojorscy biznesmeni, którzy zwykle negocjują transakcje nieruchomości warte miliony, a nie pokój w Europie” – zauważył niemiecki tygodnik.

„Der Spiegel” odnotował, że Kreml, jeszcze przed objęciem urzędu prezydenta USA przez Trumpa, miał strategię przedstawiania Rosji „nie jako zagrożenia militarnego, lecz jako kraju pełnego możliwości biznesowych”. „Kluczową rolę odgrywa tu Dmitrijew – ten sam, który oprowadzał Witkoffa i Kushnera po Moskwie. Witkoff i Dmitrijew utrzymują bliskie relacje, które, według Rosjan, przynoszą efekty” – zaznaczył „Der Spiegel”.

„Wcześniej w tym roku Witkoff już pięć razy przyjeżdżał na wielogodzinne rozmowy z Putinem. Bez rezultatów. A teraz? Po szóstym spotkaniu można wysnuć dwa wnioski. Po pierwsze, Putin ponownie gra na czas. Po drugie, stara się nadal poprawiać relacje z USA” – podsumował tygodnik.

Ukraina pod ścianą?

.Tajne rozmowy przedstawicieli Białego Domu i Kremla na temat zakończenia wojny rosyjsko-ukraińskiej przyniosły „porozumienie ramowe”. Ocenę tej propozycji wyrażaną przez wielu rodzimych analityków dobrze obrazuje tytuł: „Skandaliczny plan pokojowy USA i Rosji” – pisze prof. Kazimierz DADAK.

Tymczasem to podatnik amerykański udzielił Ukrainie ogromnej bezzwrotnej pomocy. Natomiast zdecydowana większość pomocy przekazywanej Ukrainie przez Europę ma formę pożyczek, które wymagają spłaty.

W przyszłym roku tylko koszty związane z prowadzeniem wojny wyniosą co najmniej 120 mld dolarów, z czego Kijów jest w stanie pokryć zaledwie połowę. Pomoc Zachodu jest konieczna także do wypłacania uposażenia pracownikom sektora publicznego i emerytur. Ostatnie spotkania w ramach tzw. Grupy Ramstein wykazały, że Europejczycy nie mają ochoty zastąpić amerykańskiej pomocy. Zatem w istocie rzeczy mamy do czynienia z odwróceniem kota ogonem, czyli zrzuceniem odpowiedzialności na Waszyngton za niezdolność do stawienia czoła Rosji przez samych najbardziej zainteresowanych.

Europejczycy od dawna wiedli dolce vita kosztem USA. Skutkiem tego Włochy, Francja i Wielka Brytania stoją dzisiaj na skraju bankructwa. Także Polska szybko zmierza w tym kierunku. Co więcej, nasz rząd wydaje miliony na program pilotażowy mający na celu przejście do systemu czterodniowego tygodnia pracy. Jeśli prawdą jest to, że Putin prowadzi wobec nas wojnę hybrydową i niebawem może nas napaść, to oczywistym wnioskiem winien być postulat zwiększenia wysiłków celem mobilizacji sił i środków, a nie myśl o poszerzeniu czasu wolnego!

Ramowy plan pokojowy przynosi Rosji bardzo poważne korzyści, spełnia jej główne postulaty. Fakt ten nie sprawia piszącemu te słowa najmniejszej przyjemności, ale tutaj czynnikiem decydującym nie jest czyjekolwiek dobre samopoczucie, tylko sytuacja na froncie.

Od dwóch lat inicjatywa w wojnie należy do Rosji – powoli i nieubłaganie zyskuje ona coraz większą przewagę. To zjawisko jest skutkiem wielu błędów i zaniedbań, bynajmniej nie tylko popełnionych przez zachodnich polityków. Dość powiedzieć, że sama Ukraina, pomimo poświęcenia i trudów milionów ludzi nie uczyniła tak podstawowego kroku, jakim jest mobilizacja mężczyzn od 18. roku życia – obowiązek ten dotyczy tylko osób od 25. roku życia. Co więcej, 26 sierpnia br. ukraiński parlament przegłosował ustawę, na mocy której mężczyźni w wieku 18–22 lat uzyskali prawo wyjazdu z kraju – miało z tego skorzystać już 100 tys. osób. Trudno o bardziej jednoznaczne świadectwo tego, jak bardzo społeczeństwo jest zmęczone wojną. Jeśli do tego dodamy liczne skandale korupcyjne sięgające najwyższych szczebli władzy, to gdzie można szukać nadziei, że tok zmagań ulegnie zmianie?

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-kazimierz-dadak-ukraina-pod-sciana/

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 3 grudnia 2025