Rekrutacja do Polskiej Stacji Badawczej na Spitsbergenie

Polska Stacja Polarna Hornsund, jedna z najdalej wysuniętych na północ placówek badawczych, prowadzi nabór uczestników kolejnej wyprawy na Spitsbergen. Nie trzeba być naukowcem ani mieć doświadczenia w pracy w ekstremalnych warunkach. Poszukiwani są m.in. kucharze, informatycy i mechanicy.
Na wyprawę całoroczną poszukiwani są: meteorolog, oceanograf-hydrolog zajmujący się monitoringiem środowiska, hydrochemik
.Polska Stacja Polarna Hornsund im. Stanisława Siedleckiego jest zarządzana przez Instytut Geofizyki PAN. W tym roku organizuje 49. edycję wyprawy polarnej. W jej ramach rekrutowane będą osoby zarówno do zespołu całorocznego, tzw. zimującego, jak i do grupy letniej.
Jak podkreślają organizatorzy, kluczowe są odpowiednie kwalifikacje zawodowe, gotowość do pracy w nietypowych warunkach oraz umiejętność funkcjonowania w niewielkim, odizolowanym zespole. Uczestnicy będą mieli możliwość poznania wybitnych naukowców z całego świata i zetknięcia się z najdzikszą przyrodą.
Na wyprawę całoroczną poszukiwani są: meteorolog, oceanograf-hydrolog zajmujący się monitoringiem środowiska, hydrochemik z praktyką laboratoryjną, informatyk znający się na administrowaniu systemami Linux i Windows oraz łączności satelitarnej, a także mechanik z umiejętnością obsługi agregatów prądotwórczych i silników wysokoprężnych oraz konserwator z doświadczeniem w zakresie instalacji sanitarnych, elektrycznych i konstrukcyjnych.
Przed wyjazdem do bazy Hornsund uczestnicy przejdą cykl szkoleń
.Do zespołu letniego organizatorzy zapraszają natomiast: pracowników technicznych z umiejętnościami w zakresie elektryki, hydrauliki i robót ogólnobudowlanych, asystentów terenowych i administratorów z doświadczeniem górskim oraz znajomością języka angielskiego, a także kucharzy i asystentów kucharza z praktyką w żywieniu zbiorowym.
„Szukamy osób o szerokim spektrum predyspozycji, często niecodziennych, ale jedną z ważniejszych jest umiejętność pracy w zespole. Oprócz zawodowych kwalifikacji i doświadczenia wymaganych przy każdym stanowisku, liczyć się będą wszystkie dodatkowo posiadane kursy, zdolności i pasje” – podkreślili przedstawiciele Instytutu Geofizyki PAN w przesłanej informacji prasowej.
Przed wyjazdem uczestnicy przejdą cykl szkoleń, obejmujący m.in. szkolenie górskie w Tatrach, zajęcia z pierwszej pomocy i przeciwpożarowe oraz szkolenie wodne z zakresu manewrowania łodzią motorową i ratownictwa wodnego.
Wszystkim członkom wyprawy stacja zapewni wyposażenie osobiste, w tym odzież roboczą i terenową, odpowiednie obuwie, a także dostęp do sprzętu sportowego, siłowni i biblioteki. Placówka ma łączność ze światem poprzez internet i telefon stacjonarny.
Aplikacje należy przesyłać na adres rekrutacja49@igf.edu.pl. Szczegółowe informacje dostępne są na stronie placówki (www.igf.edu.pl/kariera/oferty-pracy).
Geopolityczne spory wkroczyły na Antarktydę
.Antarktyda nie należy do żadnego państwa i nie ma rządu, chociaż niektóre państwa roszczą sobie prawa do fragmentów jej terytorium. Kilka państw uznaje wzajemnie swoje prawa, ale istniejąca sytuacja nie jest powszechnie akceptowana, stanowiąc oczywisty zalążek najróżniejszych konfliktów – pisze prof. Michał KLEIBER.
Antarktyda jest kontynentem otoczonym Oceanem Południowym, położonym niemal w całości poniżej południowego koła podbiegunowego i mającym powierzchnię stanowiącą 9,2 proc. lądowej powierzchni Ziemi, prawie dwa razy większą od Australii. Jest jedynym na świecie kontynentem niezamieszkałym na stałe, choć w ciągu roku od 1000 do ponad 4000 osób przebywa na stacjach badawczych rozmieszczonych na całym jego obszarze.
Antarktyda nie należy do żadnego państwa i nie ma rządu, chociaż niektóre państwa roszczą sobie prawa do fragmentów jej terytorium. Kilka państw uznaje wzajemnie swoje prawa, ale istniejąca sytuacja nie jest powszechnie akceptowana, stanowiąc oczywisty zalążek najróżniejszych konfliktów. I rzeczywiście, trudno nie odnieść wrażenia, że wyścig o zdobycie bądź utrwalenie wpływów na Antarktydzie ruszył obecnie na dobre.
Kontynent ten, ze względu na prawdopodobnie znaczne bogactwa naturalne oraz przebiegające wokół ważne morskie szlaki, wywołuje zainteresowanie wielu państw. Antarktyda skrywa zapewne wielkie zasoby ropy, węgla kamiennego, żelaza, miedzi, srebra i wielu innych minerałów, których rozmiarów wprawdzie jeszcze dokładnie nie oszacowano, ale już dotychczasowe ustalenia budzą uzasadnione nadzieje na realność ich nieodległej eksploatacji. Przyszłe gospodarcze znaczenie Antarktydy podkreśla w dodatku rosnące w ostatnich latach tempo topnienia pokrywy lodowej. To zagrożenie dla środowiska naturalnego będzie, paradoksalnie, znaczącym ułatwieniem potencjalnej działalności wydobywczej. I właśnie dlatego krzyżują się tu interesy wielu państw, widzących w Antarktydzie możliwość bardzo korzystnych inwestycji.
Za tą opinią przemawia na przykład zwiększenie w ostatnich latach intensywności działań w tym rejonie przez Chiny i Rosję. Jasno wskazuje to na jego strategiczny charakter, stanowiący realną możliwość znacznego rozszerzania przez poszczególne państwa swych wpływów geopolitycznych. Chiny mają na Antarktydzie już pięć stacji badawczych, Rosja niedawno otworzyła dziesiątą, a w dodatku jej aktywne dążenie do militaryzacji drugiego bieguna, czyli Arktyki, dobitnie świadczy o jej coraz bardziej globalnych aspiracjach. Musimy przy tym pamiętać, że istnienie stacji badawczych wzmacnia podstawę roszczeń ze strony państw je posiadających. A na tym rosnąca i budząca podejrzenia aktywność różnych państw się nie kończy – Indie właśnie tworzą na Antarktydzie swą trzecią bazę, Turcja planuje otwarcie pierwszej, a Iran wprost domaga się własności części terytorium.
Wobec powyższych narastających zagrożeń warto podkreślić, że Antarktyda jest jedynym kontynentem, na którym nigdy nie było działań wojennych. Przytoczmy parę faktów dotyczących formalnej strony jej pokojowego funkcjonowania.
Układ w tej sprawie podpisano 1 grudnia 1959 r. w Waszyngtonie, wszedł on w życie 23 czerwca 1961 r. i został zarejestrowany przez Sekretariat ONZ 4 sierpnia 1961 r. Sygnatariuszami było dwanaście państw, które przed rokiem 1959 prowadziły na Antarktydzie badania geograficzne. Były to Argentyna, Australia, Belgia, Chile, Francja, Japonia, Nowa Zelandia, Norwegia, Republika Południowej Afryki, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich.
W 2004 roku utworzono stały sekretariat – Antarctic Treaty Secretariat – z siedzibą w Buenos Aires w Argentynie. Warto podkreślić, że układ był pierwszym porozumieniem ograniczającym działania zbrojne podczas zimnej wojny.
Kolejna umowa podpisana w Madrycie po 30 latach obowiązywania traktatu, czyli w roku 1991, „zamroziła” nowe roszczenia terytorialne do 2041 roku, ale po tym czasie takie roszczenia będzie mogło zgłaszać wiele państw. Umowa zawarta została bezterminowo, lecz dopuszcza zwołanie konferencji i w każdej chwili może zostać zmieniona w drodze jednomyślnej zgody stron pełnoprawnych – dotychczas zmiany takie jednak nie nastąpiły.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-michal-kleiber-geopolityczne-spory-wkroczyly-na-antarktyde/
PAP/MB



