Von der Leyen teraz ostrzega przed rosyjskim szantażem energetycznym

Rosyjski szantaż energetyczny jest zagrożeniem dla Europy – ostrzegła Ursula von der Leyen w Parlamencie Europejskim. Przewodnicząca Komisji Europejskiej oświadczyła 21 października 2026 r., że Rosja nie jest wiarygodnym dostawcą energii, ponieważ może wykorzystywać zależność od surowców do wywierania presji politycznej. Potwierdziła, że sankcje energetyczne pozostaną w mocy, dopóki Moskwa nie zakończy wojny przeciwko Ukrainie.
.Von der Leyen podsumowywała w Strasburgu ustalenia ubiegłotygodniowego szczytu Unii Europejskiej. „To Rosja odcięła Europie dostawy gazu. Rosja nie jest wiarygodnym dostawcą energii, ponieważ, jak pokazuje nasze doświadczenie, w każdej chwili może wykorzystać zależność energetyczną jako broń do szantażowania innych” – powiedziała. „To lekcja, której Europa z pewnością nie zapomni” – dodała. Jej stanowisko oznacza podtrzymanie restrykcji nałożonych w odpowiedzi na rosyjską wojnę napastniczą przeciwko Ukrainie.
Rosyjski szantaż energetyczny wymusza zmianę polityki
Pełny zapis środowego wystąpienia opublikowany przez Komisję Europejską pokazuje, że ostrzeżenie przed Moskwą było częścią szerszego wywodu o kosztach energii i konkurencyjności gospodarki. Von der Leyen mówiła o nadmiernym uzależnieniu od importowanych paliw kopalnych oraz wpływie cen gazu na ceny energii elektrycznej. Zapowiedziała przygotowanie planu rzeczywistej europejskiej unii energetycznej, wskazując na potrzebę rozwoju sieci, połączeń między państwami i wykorzystania wspólnej siły nabywczej przy zakupach.
Skalę dawnej zależności dokumentuje Międzynarodowa Agencja Energetyczna. W 2021 r. Unia Europejska sprowadziła z Rosji około 155 mld metrów sześciennych gazu, w tym około 140 mld gazociągami i 15 mld w postaci LNG. Rosyjski surowiec odpowiadał wówczas za około 45 proc. unijnego importu gazu oraz niemal 40 proc. jego całkowitego zużycia. Tak duży udział jednego dostawcy sprawiał, że ograniczanie dostaw uderzało w bezpieczeństwo całej europejskiej gospodarki.
W analizie z 15 września 2026 r. MAE wskazuje, że udział rosyjskiego gazu w unijnym zużyciu spadł do około 10 proc. w 2025 r. Dostawy rurociągowe z Rosji zmalały między 2021 a 2025 r. niemal o 90 proc. W analizowanym przez Agencję regionie Europy Środkowej i Wschodniej nadal pokrywały jednak około jednej piątej zapotrzebowania. Dalsza dywersyfikacja wymaga rozbudowy połączeń i zróżnicowania kontraktów.
Ograniczanie zależności ma także wymiar prawny. Przyjęte przez Radę UE 26 stycznia 2026 r. rozporządzenie przewiduje pełne zakończenie importu rosyjskiego LNG od początku 2027 r., a gazu dostarczanego rurociągami jesienią 2027 r. Rada wyjaśnia, że ten mechanizm uzupełnia sankcje i ma trwalszy charakter niż restrykcje wymagające okresowego przedłużania. Harmonogram opisaliśmy w materiale „Zakaz importu rosyjskiego gazu od 2027 roku”.
Reuters podał 21 października, że Słowacja planuje wznowienie 26 października w Moskwie prac międzyrządowej komisji współpracy, po raz pierwszy od pełnoskalowej rosyjskiej inwazji w 2022 r. Rozmowy mają obejmować energię, w tym energetykę jądrową. Według agencji Słowacja pozostaje zależna od rosyjskiej ropy i gazu.
Energia i migracja jako narzędzia nacisku
W tym samym wystąpieniu von der Leyen ostrzegła przed wykorzystywaniem migracji do wywierania presji na Unię. Przywołała tragiczne wydarzenia, do których doszło latem w hiszpańskiej Ceucie, oraz działania Rosji i Białorusi. „Podmioty państwowe i niepaństwowe celowo wywołują masowe przemieszczanie się ludzi” – powiedziała. Szefowa Komisji zapowiedziała przygotowanie narzędzi pozwalających państwom członkowskim szybciej reagować na nadzwyczajne zagrożenia na granicach zewnętrznych oraz chronić bezpieczeństwo wewnętrzne.
Komisja ma przedstawić do końca 2026 r. propozycję europejskich ram reagowania kryzysowego. Zgodnie z zapowiedzią von der Leyen mają one odpowiadać na nowe wyzwania, przed którymi staje Europa, i wspierać państwa członkowskie w sytuacjach nadzwyczajnych. Przewodnicząca Komisji podkreśliła, że Unia przebyła długą drogę w sprawach migracji, ale nadal ma wiele pracy do wykonania.
W pełnym wystąpieniu von der Leyen doprecyzowała, że celem celowo wywoływanych ruchów migracyjnych jest przeciążenie instytucji, szerzenie strachu i dzielenie Europejczyków. Zapowiedziała również wzmocnienie Frontexu, w tym jego możliwości wspierania powrotów osób niemających prawa pobytu. Wcześniej podobną argumentację dotyczącą rosyjskiej presji i konieczności budowania europejskiej odporności przedstawiła w opublikowanym na łamach „Wszystko co Najważniejsze” tekście „Europa pozbyła się złudzeń”.
SN/KE/MAE/PAP





