Rząd Japonii zapłaci za wyprowadzkę z Tokio. Czy to zatrzyma wyludnienie prowincji?

Rząd Japonii zapłaci za wyprowadzkę z Tokio. Czy to zatrzyma wyludnienie prowincji?

3 mln zasiłku  dla rodziny i 1 mln jenów zasiłku na każde dziecko – na takie wsparcie w 2023 roku mogą liczyć rodziny, które zdecydują się wyprowadzić z przeludnionej stolicy i zamieszkać w mniejszych miejscowościach. Rząd Japonii zapłaci za wyprowadzkę z Tokio – czy zatrzyma to migrację do miast?

.Zapomoga dla osób, które zdecydują się wyprowadzić ze stolicy była wypłacana już od 2019 roku, jednak zasiłek był znacznie niższy, wynosił 300 tys. jenów. Nic dziwnego, że w 2021 roku skorzystało z niego jedynie 2 381 osób. Obecnie zaproponowane kwoty, które w przeliczeniu wynoszą około 160 tys. złotych wydają się być znacznie bardziej zachęcające. W przyjętym projekcie rząd Japonii zapłaci za wyprowadzkę z Tokio około 5 mln jenów dla osób, które po przeprowadzce rozpoczną działalność gospodarczą w innym miejscu zamieszkania.

Wszyscy do miast!

.Choć Japonia słynie z bardzo gęstego zaludnienia, które w 2022 roku wyniosło średnio 346 mieszkańców na kilometr kwadratowy, jednak nie bije pod tym względem światowych rekordów. Większym problemem jest japoński wskaźnik urbanizacji, który w ostatniej dekadzie utrzymywał się na poziomie ok. 91%. Oznacza to, że mniej niż 10% ze 126 milionów Japończyków mieszka poza dużymi miastami. 

Co trzeci Japończyk mieszka w stolicy albo sąsiadujących z nią prefekturach Chiba, Saitama i Kanagawa. W sumie, w Tokio, Osace i Nagoi mieszka ponad połowa populacji tego kraju. Tam też najmniej widoczne są skutki niskiej dzietności i starzenia się społeczeństwa, bo średnia wieku mieszkańców jest niższa niż w regionach wiejskich. 

W 2014 roku ówczesny premier Shinzo Abe ogłosił sześcioletni program zmniejszenia napływu ludności do Tokio. Do tej pory nie udało się tego osiągnąć, wręcz przeciwnie – z roku na rok nowych mieszkańców jest w stolicy coraz więcej. Pierwsze odwrotne tendencje zaobserwowano wraz z pandemią Covid-19, kiedy więcej osób zaczęło się przeprowadzać albo wracać do rodzinnych stron, by stamtąd pracować zdalnie. Rząd chce teraz podtrzymać ten trend stosując korzystne zachęty finansowe. 

Japonia jutro

.Zatrzymanie wyludnienia prowincji jest koniecznością. Jak wynika z rządowych prognoz, do 2065 roku japońska populacja ma zmniejszyć się do 88 milionów. Już w 2022 roku ponad połowa japońskich gmin spełniała warunki „wyludnionych” – prawie 885 miast, osad i wsi. W perspektywie 2-3 dekad grozi to koniecznością likwidacji ponad połowy działających na prowincji szpitali, ponad 40% banków i 20% sklepów. Na zwalczanie skutków depopulacji Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Japonii przekazuje co roku 20 miliardów jenów.

Na tak wysokie wskaźniki urbanizacji ma wpływ wiele czynników. W tym także ukształtowanie terenu – prawie ¾ japońskich gruntów jest zbyt górzystych na rolnictwo czy zabudowę. Obecnie jednak Japończycy uciekają ze wsi do dużych ośrodków przede wszystkim z powodu pracy. Wskaźniki bezrobocia są najwyższe w regionach takich jak Okinawa, Kinki czy Hokkaido – w tych miejscach trendy spadku populacji także biją rekordy. 

Oprac. Agnieszka Pewnik

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 30 grudnia 2022