Sagrada Familia w Barcelonie dokończona. Najwyższy kościół świata

Słynny kościół Sagrada Familia (Świętej Rodziny) w Barcelonie osiągnął w dniu 20 lutego 2026 r. swoją maksymalną wysokość 172,5 metra po zamontowaniu najwyższego elementu na Wieży Jezusa. Świątynia już przed kilkoma miesiącami stała się najwyższym kościołem na świecie.
Sagrada Familia – najwyższy kościół świata
.„To historyczny dzień dla świątyni i dla Barcelony” – ocenił Jordi Fauli, architekt kierujący budową. Jak zauważył kataloński dziennik „La Vanguardia”, zamontowanie pionowego ramienia krzyża „zmieni panoramę” miasta.
Montaż elementu miał nastąpić już w zeszłym tygodniu, ale silne wiatry, które nawiedziły Katalonię, uniemożliwiły prace. Wieża, z której trzeba jeszcze m.in. usunąć rusztowanie, ma być otwarta 10 czerwca, czyli w 100. rocznicę śmierci architekta świątyni – Antonio Gaudiego.
Media spekulują, że rocznica śmierci katalońskiego architekta może zbiec się ze spodziewaną wizytą papieża Leona XIV w Hiszpanii, jednak Watykan nie potwierdził jeszcze dokładnej daty papieskiej podróży. Świątynia, której budowę rozpoczęto w 1882 r., jest najwyższym kościołem na świecie już od końca października 2025 r., kiedy osiągnęła wysokość 162,9 metra, wyprzedzając kościół Hauptkirche w Ulm w Niemczech.
Dlaczego turyści płacą więcej
.Ekspert ds. turystyki i zrównoważonego rozwoju, Sally EVERETT, na łamach „Wszystko co Najważniejsze” twierdzi, że: „ Najświeższe badania pokazują, że kawiarnie w Belgii wystawiają rachunki średnio o 10% wyższe turystom niż lokalnym mieszkańcom. Z racji „zniżki za lojalność” dla klientów, którzy pochodzą z danego miejsca, przybywający turyści na starcie, jakby z zasady płacą wyższą cenę. Sytuacja odzwierciedla odczucia dwóch turystów z Sycylii, którzy podczas spacerów uliczkami odwiedzanego miasta czuli się jak chodzące portfele, na które na każdym rogu czyhają lokalni sklepikarze. Warto przyjrzeć się motywacjom za podwyższaniem cen dla turystów”.
„Turystyka jako dziedzina ekonomii od zawsze była postrzegana jako koło napędowe gospodarki miejscowości turystycznych oraz źródło zarobków wielu mniejszych i większych biznesów. Okazuje się, że jest to jedna z największych na świecie gospodarek, osiągających około 7 trylionów dolarów obrotów rocznie. Międzynarodowa Organizacja Turystyczna przewiduje, że do 2030 r. wartość międzynarodowej turystyki osiągnie aż 1,8 biliona dolarów, a jeden na dziesięć zawodów na świecie będzie w jakimś sensie zależny od turystyki. Nic dziwnego więc, że lokalni gospodarze chcą jak najlepiej wykorzystać obecność przyjezdnych, próbując wyciągnąć z nich każdy grosz. Podwyższone ceny nie dotyczą tylko lokali gastronomicznych; kiedy w Tajlandii chciano wprowadzić opłaty w parkach narodowych, oczywiste było, że nie dotknie to lokalnych mieszkańców, lecz przybywających turystów, co stało się faktem już w lutym 2015 r.”.
PAP/Marcin Furdyna/MJ





