Sztuczna inteligencja budzi większy lęk niż zmienia rynek pracy

sztuczna inteligencja a rynek pracy

Debata o sztucznej inteligencji od kilku lat przypomina wahadło poruszające się między zachwytem a lękiem. Jedni widzą w niej narzędzie nowego wzrostu gospodarczego, inni zapowiedź największego kryzysu rynku pracy od czasów rewolucji przemysłowej. Tymczasem najnowsze badania społeczne pokazują obraz znacznie bardziej złożony.

Polska nie boi się jeszcze sztucznej inteligencji

Według badania CBOS przeprowadzonego w maju 2026 roku zdecydowana większość Polaków nie obawia się utraty pracy z powodu rozwoju sztucznej inteligencji. Aż 91 proc. respondentów deklaruje poczucie bezpieczeństwa zawodowego. Jedynie 7 proc. ankietowanych przyznaje, że obawia się utraty pracy lub ograniczenia liczby zleceń w związku z wdrażaniem nowych technologii opartych na AI. Choć jest to mniejszość, oznacza ona ponad dwa miliony dorosłych Polaków.

Sama skala obaw nie jest jednak najciekawszym wynikiem badania.

Lęk wyprzedza rzeczywistość

Znacznie ważniejszy okazuje się rozdźwięk między doświadczeniem a przewidywaniem przyszłości.

Jedynie 2,2 proc. respondentów zadeklarowało, że osobiście odczuło negatywne skutki wdrażania sztucznej inteligencji poprzez utratę pracy lub zmniejszenie liczby zleceń. W szerszym otoczeniu społecznym podobne doświadczenia dostrzega 3,1 proc. badanych.

Oznacza to, że grupa osób obawiających się skutków sztucznej inteligencji jest ponad trzykrotnie większa niż grupa osób, które rzeczywiście doświadczyły takich konsekwencji.

Nie jest to zjawisko wyjątkowe. W historii rozwoju technologicznego niemal każdej wielkiej zmianie towarzyszył okres, w którym społeczne oczekiwania wyprzedzały rzeczywistość. Tak było podczas mechanizacji przemysłu, elektryfikacji, informatyzacji gospodarki czy rozwoju internetu.

Sztuczna inteligencja wpisuje się dziś w podobny mechanizm.

Gospodarka narracji

Ekonomiści coraz częściej zwracają uwagę na zjawisko określane mianem „narrative economics”. Niektóre idee rozprzestrzeniają się w społeczeństwie podobnie jak wirusy. Opowieści o nadchodzących zmianach zaczynają wpływać na decyzje ludzi jeszcze zanim zmiany rzeczywiście nastąpią.

W przypadku sztucznej inteligencji mamy do czynienia właśnie z takim procesem.

Codziennie pojawiają się informacje o nowych modelach AI, automatyzacji kolejnych procesów, zastępowaniu części obowiązków wykonywanych wcześniej przez ludzi. W rezultacie wielu pracowników zaczyna zadawać sobie pytanie nie o to, czy zmiana nadejdzie, lecz kiedy nadejdzie i czy obejmie również ich zawód.

To sprawia, że sztuczna inteligencja wpływa na rynek pracy jeszcze zanim w pełni zmienia sam rynek pracy.

Nie praca znika pierwsza

Historia wcześniejszych rewolucji technologicznych pokazuje, że nowe technologie rzadko eliminują całe profesje od razu. Znacznie częściej przejmują konkretne zadania.

Podobny proces obserwujemy obecnie. Sztuczna inteligencja nie zastępuje masowo lekarzy, prawników, nauczycieli czy dziennikarzy. Zaczyna jednak wykonywać część czynności, które wcześniej wymagały ludzkiego czasu i kompetencji.

Zmiana dotyczy więc przede wszystkim struktury pracy.

To właśnie dlatego wielu ekspertów podkreśla, że największym wyzwaniem najbliższych lat nie będzie bezrobocie technologiczne w klasycznym rozumieniu, lecz konieczność ciągłego podnoszenia kompetencji i dostosowywania się do nowych warunków.

Najważniejsza lekcja z badania CBOS

Badanie CBOS pokazuje, że Polska znajduje się dziś w początkowej fazie transformacji związanej ze sztuczną inteligencją.

Negatywne skutki wdrażania AI pozostają ograniczone, a większość społeczeństwa nie odczuwa bezpośredniego zagrożenia. Jednocześnie obawy są już wyraźnie obecne i obejmują miliony osób.

Najważniejszym zadaniem państwa, przedsiębiorstw i systemu edukacji nie jest więc dziś walka z masowym bezrobociem wywołanym przez sztuczną inteligencję. Jest nim przygotowanie pracowników do świata, w którym AI stanie się powszechnym narzędziem pracy.

Jeżeli kolejne badania pokażą wzrost liczby osób faktycznie tracących zatrudnienie z powodu automatyzacji, obecne obawy mogą okazać się uzasadnione. Jeżeli jednak technologia będzie przede wszystkim wspierała pracowników i zwiększała ich produktywność, obecny lęk zostanie zapamiętany jako typowa reakcja społeczeństwa na początek wielkiej zmiany technologicznej.

Na razie dane wskazują jednoznacznie: w Polsce sztuczna inteligencja budzi znacznie większy niepokój niż realne szkody na rynku pracy.

Najważniejsze pytania i odpowiedzi

Czy sztuczna inteligencja zabiera pracę?

Sztuczna inteligencja już wpływa na rynek pracy, ale obecnie częściej zmienia sposób wykonywania obowiązków niż całkowicie eliminuje zawody. Według badań CBOS tylko 2,2 proc. dorosłych Polaków zadeklarowało, że osobiście straciło pracę lub część zleceń w związku z wdrażaniem AI. 

Jak AI wpływa na rynek pracy w Polsce?

AI automatyzuje część powtarzalnych czynności, wspiera analizę danych, tworzenie treści, obsługę klientów i procesy administracyjne. W Polsce wpływ ten jest na razie ograniczony, ale coraz więcej firm wykorzystuje sztuczną inteligencję do zwiększania produktywności i ograniczania kosztów. 

Ilu Polaków obawia się utraty pracy przez AI?

Według badania CBOS z maja 2026 roku obawy o utratę pracy lub ograniczenie liczby zleceń w związku ze sztuczną inteligencją deklaruje 7 proc. dorosłych Polaków. Oznacza to ponad 2 miliony osób. Jednocześnie 91 proc. respondentów nie odczuwa takich obaw. 

Które zawody są najbardziej narażone na automatyzację?

Najbardziej narażone są zawody oparte na powtarzalnych zadaniach wykonywanych przy komputerze. Dotyczy to części prac administracyjnych, obsługi klienta, prostych analiz danych, podstawowych tłumaczeń, księgowości oraz niektórych zadań związanych z tworzeniem treści. Mniej zagrożone pozostają profesje wymagające kreatywności, odpowiedzialności prawnej, kontaktu z ludźmi i pracy fizycznej w zmiennym środowisku.

Czy sztuczna inteligencja zwiększy bezrobocie?

Eksperci nie są zgodni. Historia wcześniejszych rewolucji technologicznych pokazuje, że część zawodów zanika, ale jednocześnie powstają nowe specjalizacje. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest zmiana struktury zatrudnienia i konieczność zdobywania nowych kompetencji, a nie masowe bezrobocie.

Jak przygotować się do zmian na rynku pracy wywołanych przez AI?

Najważniejsze jest rozwijanie kompetencji, które trudno zautomatyzować. Należą do nich kreatywność, myślenie strategiczne, umiejętność współpracy, komunikacja, zarządzanie projektami oraz korzystanie z narzędzi sztucznej inteligencji. Coraz większą wartość mają osoby potrafiące współpracować z AI, a nie konkurować z nią.

Czy sztuczna inteligencja zastąpi pracowników umysłowych?

Sztuczna inteligencja może przejąć część zadań wykonywanych przez pracowników umysłowych, ale rzadko zastępuje cały zawód. W wielu profesjach AI staje się narzędziem wspierającym pracę ekspertów, podobnie jak wcześniej komputer czy internet. Najbardziej zmieni się charakter pracy, a nie sama potrzeba zatrudniania ludzi.

Jakie są wyniki badań CBOS dotyczących AI i rynku pracy?

Badanie CBOS z maja 2026 roku pokazuje, że bezpośrednie negatywne skutki AI odczuło 2,2 proc. dorosłych Polaków, a 3,1 proc. zetknęło się z takim przypadkiem wśród rodziny lub znajomych. Jednocześnie 7 proc. respondentów obawia się utraty pracy z powodu AI, a 91 proc. nie odczuwa takiego zagrożenia. Najważniejszym wnioskiem jest to, że obawy są ponad trzykrotnie większe niż skala realnie doświadczonych skutków. 

Grzegorz Kim

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 17 czerwca 2026