Magdalena Andersson gotowa utworzyć nowy rząd w Szwecji

Magdalena Andersson zadeklarowała gotowość utworzenia nowego rządu Szwecji po pełnym wstępnym przeliczeniu głosów wyborach parlamentarnych. Socjaldemokraci, Partia Lewicy, Partia Centrum i Zieloni zdobyli łącznie 176 mandatów w 349-osobowym Riksdagu, podczas gdy dotychczasowy obóz władzy uzyskał 173 miejsca. Premier Ulf Kristersson złożył rezygnację, a przewodniczący parlamentu Andreas Norlén rozpoczyna rozmowy z liderami wszystkich ośmiu ugrupowań. Zwycięstwo opozycji nie oznacza jednak, że powstanie wspólny czteropartyjny rząd.
Opozycja zdobyła 176 mandatów w Riksdagu
Pełne wstępne wyniki wyborów parlamentarnych w Szwecji dają blokowi opozycyjnemu 176 mandatów, o jeden więcej niż wynosi próg większości, natomiast ugrupowania tworzące obóz Tidö zdobyły 173 miejsca. Socjaldemokraci uzyskali 99 mandatów, Partia Lewicy 30, Partia Centrum 25, a Partia Ochrony Środowiska-Zieloni 22. Po drugiej stronie Umiarkowana Partia Koalicyjna zdobyła 70 miejsc, Szwedzcy Demokraci 62, Chrześcijańscy Demokraci 22, a Liberałowie 19.
Różnica między czterema partiami opozycyjnymi a dotychczasowym obozem władzy wyniosła 50 359 głosów. Frekwencja osiągnęła 84,8 proc., przy ponad 6,73 mln ważnych głosów. Wynik 176 do 173 jest wyraźniejszy od prognozy z nocy wyborczej, która wskazywała na przewagę opozycji zaledwie jednym mandatem, ale nadal oznacza jeden z najbardziej wyrównanych układów parlamentarnych w najnowszej historii Szwecji.
Socjaldemokraci największą partią wyborów
Socjaldemokraci pozostali największym ugrupowaniem w Szwecji, zdobywając 28 proc. głosów i 99 mandatów, jednak stracili osiem miejsc w porównaniu z poprzednimi wyborami. Drugie miejsce zajęła Umiarkowana Partia Koalicyjna Ulfa Kristerssona z wynikiem 19,8 proc. i 70 mandatami. Oznacza to, że partia ustępującego premiera wyprzedziła Szwedzkich Demokratów i ponownie stała się największą siłą po prawej stronie sceny politycznej.
Szwedzcy Demokraci uzyskali 17,5 proc. głosów i 62 mandaty, tracąc jedenaście miejsc oraz około 3,1 pkt proc. poparcia. Był to pierwszy spadek ugrupowania w wyborach parlamentarnych od czasu jego wejścia do Riksdagu w 2010 r. Partia Lewicy zdobyła 8,4 proc., Partia Centrum 7 proc., Chrześcijańscy Demokraci 6,2 proc., Zieloni 6,1 proc., natomiast Liberałowie 5,3 proc. i bezpiecznie przekroczyli czteroprocentowy próg.
Liberałowie pozostają ponad progiem
W dotychczasowym bloku rządowym Chrześcijańscy Demokraci otrzymali według exit poll 6,1 proc. głosów. Liberałowie, których wejście do parlamentu przed wyborami nie było pewne z powodu czteroprocentowego progu wyborczego, uzyskali 5,4 proc.
Po czterech latach rządów centroprawicowej koalicji kierowanej przez Ulfa Kristerssona rezultat wyborów otwiera możliwość zmiany układu sił w kraju. Sam premier zaznaczył jednak po pojawieniu się prognozy 175 do 174 mandatów, że ostateczny rezultat nie jest jeszcze znany, a przyszły skład rządu nie został rozstrzygnięty.
Ulf Kristersson złożył rezygnację
Po ogłoszeniu pełnych wstępnych wyników Ulf Kristersson złożył przewodniczącemu Riksdagu wniosek o zwolnienie go z funkcji premiera. Andreas Norlén zapowiedział rozmowy z liderami wszystkich ośmiu partii, które mają ustalić, kto dysponuje największą szansą uzyskania akceptacji parlamentu. Nowy Riksdag zbierze się 28 września 2026 r.
Magdalena Andersson uznała wynik za opowiedzenie się wyborców za nowym kierunkiem dla kraju. Wśród priorytetów wymieniła przyspieszenie wzrostu gospodarczego i transformacji klimatycznej, poprawę funkcjonowania szkół, ochrony zdrowia i opieki nad seniorami, a także prowadzenie rozsądnej polityki migracyjnej. Zapowiedziała jednocześnie rozpoczęcie parlamentarnej pracy nad powołaniem nowego gabinetu.
Rezygnacja Ulfa Kristerssona nie oznacza jednak automatycznego objęcia urzędu przez Magdalenę Andersson. W szwedzkim systemie premierem zostaje kandydat, przeciwko któremu nie wystąpi bezwzględna większość parlamentu, dlatego lider socjaldemokratów musi znaleźć formułę możliwą do zaakceptowania zarówno przez Partię Centrum, jak i Partię Lewicy. Szczegółowe scenariusze tworzenia gabinetu przedstawia tekst „Czy Szwecją będzie rządziła lewica?”.
Magdalena Andersson przed trudnymi negocjacjami
Andersson kierowała już szwedzkim rządem w latach 2021–2022. To podczas jej rządów w 2022 r. Szwecja zdecydowała się wystąpić o członkostwo w NATO, choć wcześniej jej ugrupowanie zajmowało w tej sprawie inne stanowisko.
Ewentualne stworzenie nowej większości nie będzie jednak prostym zadaniem. Między ugrupowaniami, które mogłyby poprzeć gabinet Andersson, istnieją istotne różnice programowe, szczególnie między Partią Lewicy a Partią Centrum.
Partia Lewicy oczekuje udziału swoich przedstawicieli w przyszłym rządzie, na co nie chcą zgodzić się centryści. Najbardziej naturalnym partnerem dla socjaldemokratów pozostają Zieloni, z którymi ugrupowanie Andersson współtworzyło rządy w latach 2014–2021.
Gospodarka i sprawy społeczne zdominowały kampanię
Kampania 2026 różniła się od tej poprzedzającej wcześniejsze wybory parlamentarne. Tym razem większą rolę odgrywały zagadnienia gospodarcze i społeczne, podczas gdy migracja oraz przestępczość zajmowały mniej miejsca w politycznej debacie.
Gabinet Ulfa Kristerssona wskazywał w kampanii na ograniczenie napływu migrantów oraz zmniejszenie liczby strzelanin związanych z aktywnością gangów narkotykowych.
Magdalena Andersson deklarowała natomiast utrzymanie restrykcyjnego podejścia do polityki migracyjnej. Innego stanowiska oczekują jednak niektórzy potencjalni partnerzy socjaldemokratów, którzy opowiadają się za złagodzeniem obowiązujących regulacji.
Ostateczny układ sił pozostaje więc niezwykle wyrównany. Najnowsza prognoza daje blokowi socjaldemokratów przewagę zaledwie jednego mandatu, a wynik wyborów będzie miał bezpośrednie znaczenie dla tego, kto podejmie próbę stworzenia większości w 349-osobowym Riksdagu.
PAP/MJ


