Ukraińcy z Siemensem i AES zbudują największy magazyn energii w Polsce

Europejska spółka energii odnawialnej ukraińskiej grupy DTEK, DRI, oraz amerykańska Fluence Energy BV wybudują w Trzebini największy w Polsce magazyn energii o mocy 133 MW – powiadomiła agencja Interfax-Ukraina.
Największy magazyn energii w Polsce
.„Projekt DRI Trzebinia o mocy 133 MW stanie się największym przedsięwzięciem w Polsce w zakresie magazynowania energii w bateriach w ramach 17-letniego kontraktu na rynku mocy, który zacznie obowiązywać w 2027 r.” – poinformowała Fluence Energy.
Umowę zawarto dwa tygodnie po tym, gdy Fluence i DTEK uruchomiły magazyn energii o mocy 200 MW na rzecz bezpieczeństwa energetycznego Ukrainy. Projekt w Trzebini wykorzysta platformę Smartstack™ Fluence, obejmującą zaawansowane mechanizmy cyberbezpieczeństwa, chroniące polską sieć elektroenergetyczną.
„DRI wybrało Fluence Energy BV, spółkę zależną Fluence Energy Inc., światowego lidera w zakresie inteligentnych systemów magazynowania energii, jako dostawcę baterii dla projektu Trzebinia o mocy 133 MW na południu Polski” – podano w komunikacie.
Magazyn DRI Trzebinia ma stać się największym tego typu obiektem na polskim rynku mocy po włączeniu baterii do systemu w 2027 r. Zmagazynowana energia ma być wykorzystywana jako rezerwa w momentach szczytowego zapotrzebowania lub spadku produkcji, co ma wzmacniać bezpieczeństwo energetyczne Polski i obniżać koszty energii w porównaniu z alternatywnymi metodami wytwarzania.
Według DRI projekt będzie istotnym wkładem w transformację energetyczną Polski i integrację odnawialnych źródeł energii, a także wzmocni niezależność energetyczną nie tylko Polski, ale całej UE. Fluence zwróciła uwagę, że Polska może stać się jednym z pięciu największych rynków energetycznych w Europie do 2030 r. Według S&P Global moc magazynów energii w Polsce wzrośnie z 25 MWh pod koniec 2024 r. do ponad 20 GWh w 2030 r.
DRI, spółka z siedzibą w Amsterdamie i biurami m.in. w Warszawie, jest częścią grupy DTEK – największego prywatnego inwestora w sektorze energetycznym Ukrainy. Grupa należy do ukraińskiego oligarchy Rinata Achmetowa. Fluence, utworzona w 2018 r. przez Siemens i AES Corporation, ma siedzibę w Waszyngtonie i zrealizowała projekty o łącznej pojemności magazynowania energii rzędu 35 GWh oraz około 30 GW w zakresie źródeł odnawialnych – wyjaśniła Interfax-Ukraina.
Las wiatraków
.Lasy Państwowe zamierzają postawić w lasach w całej Polsce 2,5 tys. turbin wiatrowych do produkcji energii elektrycznej. Będą to duże systemy o mocy zainstalowanej 6-7 MW każdy. Ich maszty będą miały wysokość 250 m, same wiatraki będą pracować 50 m nad koronami drzew. W trzech nadleśnictwach powstaną pilotażowe farmy mające do dziesięciu takich turbin każda. Inwestycje są realizowane w ramach projektu „Las Energii”, zainicjowanego przez Lasy Państwowe jeszcze w 2021 r.
W2021 r., jeszcze za rządów PiS, w Lasach Państwowych zainicjowano projekt rozwojowy „Las Energii”. Jego deklarowanym celem jest przeciwdziałanie zmianom klimatu poprzez redukcję emisji gazów cieplarnianych do atmosfery. Ma to się odbyć poprzez produkcję energii ze źródeł odnawialnych (OZE) i doprowadzenie do samowystarczalności energetycznej Lasów Państwowych. Nie jest to pierwszy romans LP z OZE, bo wcześniej, w latach 2017–2020 realizowano projekt „Odnawialne źródła energii podstawą zaopatrzenia w energię elektryczną budynków i środków transportu PGL Lasy Państwowe”. W jego ramach przeprowadzono termomodernizacje budynków LP, ale także zakupiono flotę drogich samochodów elektrycznych, nieprzeznaczonych do jazdy w terenie. Spotkało się to z głosami krytyki, szczególnie jeśli chodzi o koszty. W ramach projektu „Las Energii” LP rozbudowują flotę samochodów elektrycznych, w tej chwili użytkują ich już kilkadziesiąt. Planowana jest także budowa ponad czterystu stacji ładowania, a także farm wiatrowych i fotowoltaicznych. W 2023 r. produkcja energii we własnych instalacjach LP, przede wszystkim fotowoltaicznych, wyniosła 3,3 GWh.
Zgodnie z porozumieniem paryskim Polska musi wypełniać cele międzynarodowej polityki klimatycznej. Istotnym elementem tzw. budżetu węglowego kraju jest wielkość pochłaniania węgla przez polskie lasy. Niestety, najnowsze wyniki inwentaryzacji lasów wskazują, że możliwości lasów pod tym względem maleją i już niedługo z pochłaniacza węgla staną się one jego emitentem netto. Użycie gruntów leśnych jako lokalizacji dla farm wiatrowych jest pomysłem na alternatywny sposób, w jaki lasy mogłyby się przyczynić do osiągania celów polityki klimatycznej. Szacunki LP mówią, że 1 ha lasu jest w stanie pochłonąć 5 ton CO2 w ciągu roku, a jedna turbina wiatrowa pozwala uniknąć rocznie takiej emisji, jaka musiałaby być pochłaniana przez ok. 2,5 tysiąca hektarów lasów przez 12 miesięcy.
Pierwszy projekt pilotażowy energii wiatrowej ma doprowadzić do zainstalowania w lasach 240 MW mocy. Docelowo mówi się o 2,5 tysiąca turbin wiatrowych o mocy 6-7,2 MW każda, co dałoby moc zainstalowaną 15-18 GW. Projekt ma być realizowany z firmą Eurowind Energy, instalowane mają być wiatraki produkcji Vestas lub Siemens Gamesa.
Turbina wiatrowa o mocy podobnej do planowanych w polskich lasach ma spore rozmiary. Pojedyncza łopata ma ponad 75 metrów długości i waży 25 ton. Gondola z generatorem, przekładniami i serwomechanizmem kierunkującym waży przynajmniej 130 ton. Jest ona zawieszona na wieży o wysokości 250 m. Turbiny wiatrowe instalowane na terenach leśnych mają szczególnie wysokie wieże, gdyż wirniki muszą pracować znacznie ponad koronami drzew.
systemach o mocy planowanej do instalacji w Lasach Państwowych całkowita masa turbiny sięga 1,5 kilotony. Jest ona zbudowana w około 80 proc. ze stali, reszta to polimery zbrojone włóknami węglowymi i szklanymi, aluminium, miedź oraz płyny i smary. Fundament jest zwykle okrągły lub ośmiokątny, o średnicy 25-35 m, z betonu zbrojonego. Trzeba nań zużyć 4 do 6 tysięcy metrów sześciennych betonu, może ważyć od 9 do 14 kiloton. Na słabszych glebach stosuje się dodatkowe pale wspierające.
Poza zestawem turbin typowa lądowa farma wiatrowa wymaga szeregu dodatkowych inwestycji. Budowane są drogi dojazdowe do transportu elementów turbin, ciężkich maszyn i sprzętu konserwacyjnego, a także wzmocnione platformy pod dźwigi w bezpośredniej bliskości wieży. Infrastruktura elektryczna składa się z lokalnej podstacji transformatorowej, kabli podziemnych oraz linii wysokiego napięcia łączących z siecią energetyczną. Instalowane są też systemy sterujące turbinami oraz stacje meteorologiczne mierzące prędkość wiatru, kierunek, temperaturę i inne czynniki środowiskowe, używane do optymalizacji wydajności turbin.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/andrzej-talarczyk-las-wiatrakow-las-energii/
PAP/ LW




