USA i Wielka Brytania utworzą nowe centra żywnościowe w Gazie

Prezydent USA Donald Trump ogłosił podczas spotkania z brytyjskim premierem Keirem Starmerem, że oba kraje wspólnie zorganizują nowy system dystrybucji pomocy humanitarnej dla Strefy Gazy. Trump zagroził również Iranowi ponownym uderzeniem, jeśli zgodnie z zapowiedziami nadal będzie dążył do wzbogacania uranu.
W Gazie powstaną nowe centra żywnościowe
.Podczas spotkania w posiadłości Donalda Trumpa w szkockim Turnberry prezydent USA ogłosił, że wspólnie z Wielką Brytanią i innymi państwami zorganizuje w Gazie „centra żywnościowe”, z pewnymi „bardzo dobrymi ludźmi”.
„Właśnie przyjęliśmy biliony dolarów, mnóstwo pieniędzy, i zamierzamy wydać trochę pieniędzy na jedzenie. Dołączają do nas inne państwa. Wiem, że twój naród do nas dołącza, podobnie jak wszystkie kraje europejskie, a także inne, które chcą pomóc, więc zakładamy centra żywnościowe, do których ludzie mogą swobodnie wchodzić i nie będzie tam żadnych ogrodzeń” – mówił Donald Trump, zapowiadając, iż USA i Wielka Brytania utworzą nowe centra żywnościowe w Gazie.
Pytany o szczegóły i o to, czy w pracę tę zaangażowana będzie kontrowersyjna fundacja Gaza Humanitarian Foundation (GHF), czy inne organizacje, Donald Trump nie odpowiedział wprost. Wyjaśnił jednak, że chodzi mu o to, by ułatwić dostęp do żywności dla ludzi i zlikwidować bariery, przez które tłoczyły się tłumy. Wspominał również o dostarczaniu żywności drogą powietrzną.
Izrael ograniczył pomoc humanitarną dla Gazy?
.Donald Trump mówił, że obrazy głodujących dzieci w Strefie Gazy przejęły go, oceniając, że takich obrazów „nie da się podrobić”, porównując sytuację do klęski głodu. Zapowiedział, że w rozmowie z izraelskim premierem będzie na niego naciskał, by zapewnić Palestyńczykom żywność. Stwierdził też, że Izrael ponosi „dużą odpowiedzialność” za ograniczanie pomocy humanitarnej i „może zrobić wiele”, by ją zwiększyć, lecz nie rozwinął tematu, przechodząc do innych wątków.
Keir Starmer określił sytuację w Strefie Gazy „humanitarną katastrofą”, stwierdził, że Brytyjczycy są nią zbulwersowani, i ocenił, że dotychczasowe wsparcie humanitarne – jak również zrzuty żywności samolotami – jest zdecydowanie niewystarczające. Podkreślił, że wywiera nacisk na Izrael, by zmienić tę sytuację. Brytyjski premier zaznaczył jednocześnie, że Hamas musi uwolnić zakładników i nie może uczestniczyć w przyszłych władzach Strefy Gazy. W odróżnieniu od Keira Starmera, który wyraził nadzieję na doprowadzenie do zawieszenia broni, amerykański prezydent ocenił, że spodziewał się, że rozmowy się nie udadzą, bo Hamas nie zgodzi się na oddanie zakładników, swojej „tarczy”.

Iran wysyła bardzo paskudne sygnały – Donald Trump
.Donald Trump wyraził jednocześnie irytację działaniami Iranu: próbami wpływania na negocjacje w Gazie i deklaracjami szefa MSZ tego kraju Abbasa Aragcziego w niedawnym wywiadzie dla Fox News o tym, że nie może zrezygnować z programu wzbogacania uranu. „Zniszczyliśmy ich potencjał nuklearny. Mogą zacząć od nowa. Jeśli to zrobią, szybko to zniszczymy” – powiedział Donald Trump. „Iran wysyła złe sygnały, powiem wam, jak na kraj, który właśnie został zmieciony, wysyłają bardzo złe sygnały, bardzo paskudne sygnały” – dodał.
Podczas trwającej ponad godzinę rozmowy z dziennikarzami Trump odnosił się też do szeregu innych kwestii, w tym wciąż trwających kontrowersji dotyczących jego związków z miliarderem-pedofilem Jeffreyem Epsteinem. Donald Trump twierdził, że to „stara sprawa”, że był zaproszony na wyspę Epsteina, lecz z tej oferty nie skorzystał, i że pokłócił się z nim i zakończył z nim związki, bo „ukradł mu ludzi, którzy pracowali dla niego”.
Prezydent zapewniał, że nie był szczególnie zainteresowany tym, czy jego nazwisko znajduje się w aktach śledztwa przeciwko Epsteinowi (według mediów resort sprawiedliwości miał poinformować go, że znajduje się – przyp. red.). Zaprzeczał też doniesieniom „Wall Street Journal”, że wysłał Epsteinowi na 50. urodziny kartkę z rysunkiem nagiej kobiety. Jak stwierdził, po prostu rzadko kiedy rysuje, a zwłaszcza nie rysuje kobiet. Pytany o to, czy ułaskawi siedzącą w więzieniu partnerkę w zbrodniach Epsteina, Ghislaine Maxwell, Donald Trump odparł, że ma prawo to zrobić, lecz nikt go dotąd o to nie prosił.
Wojna na Bliskim Wschodzie
.Na temat wojny Izraela z Hamasem, która rozpoczęła się 7 października 2023 r., na łamach „Wszystko co Najważniejsze” pisze prof. Jacek HOŁÓWKA w tekście „To wojna czy powstanie?„.
„Cicha wojna bywa bardziej niebezpieczna niż otwarty spór. Konflikt polityczny łatwo się zamienia wtedy w uporczywe drobne utarczki między rozmaitymi grupami ludności, coraz silniej skłóconymi. Tak się stało w Izraelu. Arabskie samobójczynie wysadzały w powietrze siebie i żydowskich klientów w supermarketach, izraelscy żołnierze wykręcali ręce palestyńskim wyrostkom noszącym butelki z podejrzanym płynem. Na zachód od rzeki Jordan, na terenie, który oficjalnie nie podlegał izraelskiej administracji, powstawały izraelskie osiedla chronione i patrolowane przez wojsko. Jednocześnie w Strefie Gazy budowano podziemne tunele mające wyjścia po stronie Izraela, które z czasem złożyły się na podziemny labirynt zakamarków wykorzystywanych przez Hamas na skład broni i rakiet. Dla Izraela było to zagrożenie, którego nie wolno było ignorować. Jednak bez wywołania silnych protestów na świecie Izrael nie mógł wprowadzić swego wojska na teren Gazy, zarządzić okupacji całej strefy i totalnie zdominować lokalnej ludności”.
.”Teraz, po ataku przeprowadzonym przez Hamas na początku października 2023 r., sytuacja jest zupełnie inna. Trzeba się liczyć z rozmaitymi groźnymi konsekwencjami. Izrael może zlikwidować z trudem wypracowany status autonomicznej Strefy Gazy i może pogodzić się z oskarżeniem, że podejmuje działania do złudzenia przypominające atak Rosji na Ukrainę (z tą różnicą, że Ukraińcy nie dopuścili się żadnej prowokacji). Być może konieczne okaże się zaangażowanie jakichś znacznych sił rozjemczych w Strefie Gazy. Wtedy zapewne w sferze publicznych i akademickich dyskusji powróci sytuacja z późnego okresu wojny w Wietnamie. Rozwinie się dyskusja na temat tego, czy istnieją wojny sprawiedliwe, czy w sytuacji poważnego zagrożenia okrucieństwa popełniane przez silnie zmotywowanych żołnierzy stają się nieuniknione, kiedy zwodzenie polityczne staje się zdradą, jak powstrzymać sojuszników zagrożonej strony przed użyciem broni nuklearnej lub przed innym masowym odwetem” – pisze prof. Jacek HOŁÓWKA.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-jacek-holowka-wojna-powstanie-masakra/
PAP/Oskar Górzyński/MJ