USA wzmacniają sojusze na Pacyfiku. Bazy, ćwiczenia i produkcja amunicji

Inwestycje w australijskie bazy lotnicze, ćwiczenia z użyciem ostrej amunicji w Japonii i rozwój przemysłu zbrojeniowego mają wzmocnić zdolności odstraszania na Pacyfiku. To najważniejsze kierunki współpracy omawiane przez szefa Pentagonu Pete’a Hegsetha z przedstawicielami władz Australii i Japonii podczas rozmów na Filipinach.
Pete Hegseth rozmawiał z australijskim wicepremierem i ministrem obrony Richardem Marlesem oraz japońskim ministrem obrony Shinjirō Koizumim. Przekazane przez stronę amerykańską informacje wskazują na wspólny priorytet: zwiększenie gotowości sojuszniczych sił oraz zapewnienie im infrastruktury i uzbrojenia potrzebnych do prowadzenia działań w regionie.
Ameryka szuka sojuszu z Australią
.Do spotkania z Richardem Marlesem doszło 27 października, przy okazji ADMM-Plus, forum ministrów obrony państw ASEAN i ich partnerów. Obaj politycy uzgodnili potrzebę szybkiej realizacji przedsięwzięć dotyczących rozmieszczenia i wsparcia wojsk. Wśród priorytetów wymieniono inwestycje w australijskie bazy lotnicze oraz zwiększenie wspólnych zdolności logistycznych. Waszyngton i Canberra zamierzają również lepiej koordynować swoje podejście do odstraszania w regionie. Zgodnie z amerykańskim komunikatem celem tej współpracy jest utrzymanie korzystnej dla obu państw równowagi sił na Pacyfiku.
Hegseth i Marles omówili także postępy w realizacji AUKUS, trójstronnego partnerstwa bezpieczeństwa Australii, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Obejmuje ono pozyskanie przez Australię okrętów podwodnych o napędzie jądrowym, uzbrojonych konwencjonalnie, oraz współpracę nad zaawansowanymi technologiami wojskowymi. Osobnym tematem była wspólna produkcja kluczowych rodzajów amunicji w ramach australijskiego programu Guided Weapons and Explosive Ordnance Enterprise, znanego jako GWEO. Program służy rozbudowie zdolności produkcyjnych w dziedzinie uzbrojenia kierowanego i amunicji. Australijski resort obrony wskazuje, że współpraca ze Stanami Zjednoczonymi ma wzmacniać odporność łańcuchów dostaw i zapewniać dodatkowe źródło zaopatrzenia w kluczowe uzbrojenie.
Kluczowa rola Tokio
.W rozmowie z Shinjirō Koizumim szef Pentagonu podkreślił znaczenie sojuszu amerykańsko-japońskiego dla pokoju i stabilności na Pacyfiku. Obie strony wskazały na potrzebę zwiększania nakładów na obronność oraz dalszego uzgadniania kierunków polityki bezpieczeństwa. Szczególne miejsce zajęła koncepcja „denial defense”, czyli obrony zdolnej uniemożliwić przeciwnikowi osiągnięcie celów militarnych. Odstraszanie polega tu na przekonaniu potencjalnego agresora, że podjęta operacja nie zakończy się powodzeniem. W rozmowach wskazano na potrzebę budowania takich zdolności w obrębie tzw. pierwszego łańcucha wysp, obejmującego m.in. Japonię, Tajwan i Filipiny. Służyć temu mają większe możliwości wzajemnego dostępu do obiektów wojskowych, wzmocnienie obecności sił oraz bardziej realistyczne szkolenie na terytorium Japonii. Hegseth i Koizumi rozmawiali również o ćwiczeniach z użyciem ostrej amunicji.
Uzgodnili ponadto przyspieszenie działań umożliwiających wojskom sprawniejsze i bardziej odporne na zakłócenia funkcjonowanie. W komunikacie wymieniono elastyczne korzystanie z infrastruktury oraz ćwiczenie operacji rozproszonych, prowadzonych z wielu lokalizacji. Ważnym elementem rozmów była także produkcja amunicji: Hegseth z uznaniem odniósł się do japońskich wysiłków na rzecz rozbudowy przemysłu obronnego, a obaj ministrowie zobowiązali się do dalszej ścisłej koordynacji w tej dziedzinie.
Realizacja planu Narodowej Strategii Obrony 2026
.Rozmowy wpisują się w założenia amerykańskiej Narodowej Strategii Obrony z 2026 roku. Dokument przewiduje budowę silnej obrony wzdłuż pierwszego łańcucha wysp i większy udział regionalnych sojuszników we wspólnym wysiłku obronnym. Wiąże te działania z zapobieganiem dominacji Chin oraz utrzymaniem równowagi sił w Indo-Pacyfiku.
W komunikatach nie podano wartości omawianych inwestycji ani szczegółowych harmonogramów ich realizacji. Zestawienie obu spotkań pokazuje jednak, jak dużą wagę Waszyngton przywiązuje do praktycznego wymiaru sojuszy: dostępności baz, zdolności zaopatrywania wojsk i możliwości uzupełniania zapasów amunicji.
Jarosław Kowalski




