Walki robotów we Wrocławiu

Walki robotów we Wrocławiu

Walki robotów, wyścigi i rywalizacja w kilkunastu konkurencjach – Politechnika Wrocławska stała się areną jednej z największych imprez robotycznych w regionie. 25 kwietnia 2026 r. odbywa się XVII edycja Robotic Arena, przyciągająca setki konstruktorów z Polski i zagranicy.

Skala wydarzenia rośnie z roku na rok

Turniej organizowany przez Koło Naukowe Robotyków „KoNaR” działające przy Politechnice Wrocławskiej przyciąga coraz większe grono uczestników i widzów.

W tegorocznej edycji udział bierze ponad 300 osób, które zgłosiły 300 robotów startujących w kilkunastu konkurencjach – poinformowała Olga Denysiuk, koordynator wydarzenia.

Uczestnikami są w większości młodzi pasjonaci robotyki. Do rywalizacji dopuszczane są wyłącznie roboty własnej konstrukcji – zarówno projekty indywidualne, jak i tworzone w ramach kół naukowych działających przy uczelniach i szkołach.

Międzynarodowa arena robotyki

Wrocławskie zawody przyciągają również uczestników z zagranicy. W tegorocznej edycji obecni są konstruktorzy z Chin, Malezji, Czech, Niemiec, Hiszpanii, Grecji, Litwy, Łotwy, Tunezji i Ukrainy.

To nadaje wydarzeniu wymiar międzynarodowy i pokazuje rosnące znaczenie tej inicjatywy w środowisku robotycznym.

Impuls do rozwoju i przestrzeń kreatywności

Jak podkreślił Jakub Głowacki z Koła Naukowego Robotyków „KoNaR”, zawody pełnią podwójną funkcję.

Z jednej strony integrują środowisko pasjonatów robotyki, z drugiej stanowią impuls do rozwoju tej dziedziny.

Robotyka nie jest tu wyłącznie nauką – jest również formą rywalizacji i kreatywnej zabawy. Właśnie dlatego organizatorzy wymagają, aby wszystkie konstrukcje były autorskie, a nie komercyjne.

Siedemnaście konkurencji i jeden cel

W tegorocznej edycji roboty rywalizują w 17 konkurencjach.

Wśród nich znajdują się m.in. RoboSprint – wyścig autonomicznych robotów kroczących, których zadaniem jest jak najszybsze pokonanie wyznaczonej trasy, oraz MicroMouse 16×16, gdzie robot musi odnaleźć drogę w labiryncie o wymiarach 16 na 16 pól.

Każda z konkurencji wymaga od konstruktorów innych umiejętności – od precyzji, przez szybkość, po zdolność programowania autonomicznych decyzji.

Największe emocje: walki robotów

Najbardziej widowiskową częścią zawodów pozostaje blok „Combat”.

Roboty walczą ze sobą w specjalnej klatce, wykorzystując różnego rodzaju narzędzia, takie jak piły, noże czy młoty.

Jak podkreśla Olga Denysiuk, to najbardziej spektakularna dyscyplina, w której rywalizacja jest wyjątkowo zacięta, a maszyny po zakończeniu walk sprawiają wrażenie wyczerpanych.

Od sumo po freestyle

Program zawodów obejmuje również konkurencje inspirowane japońskimi zapasami sumo oraz kategorię freestyle, w której kluczowe znaczenie mają pomysł i wykonanie robota, a nie jego skuteczność w rywalizacji.

To rozszerza formułę wydarzenia – od czystej rywalizacji po prezentację kreatywności konstruktorów.

Publiczność i atmosfera

Zawody cieszą się dużym zainteresowaniem mieszkańców Wrocławia.

W budynku C13 Politechniki Wrocławskiej, gdzie odbywa się rywalizacja, już przed południem widać licznych widzów. Wśród nich dominują rodziny z dziećmi oraz pasjonaci nowych technologii.

Robotic Arena to nie tylko zawody, lecz także przestrzeń spotkania technologii, rywalizacji i pasji.

.Skala wydarzenia, liczba uczestników i międzynarodowy charakter pokazują, że robotyka przestaje być niszową dziedziną. Staje się widoczną częścią współczesnej kultury technologicznej.

PAP/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 25 kwietnia 2026