Wenezuela, Chiny, Rosja, Iran nie pasują do światopoglądu Trumpa [Prof. Anthony KING]

Władze USA zdecydowały się na obalenie przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro również z powodu zagrożenia, jakie stwarzają wpływy Chin, Rosji i Iranu w tym kraju – powiedział dyrektor Instytutu Strategii i Bezpieczeństwa na Uniwersytecie w Exeter w Wielkiej Brytanii prof. Anthony King.
Obalenie przywódcy Wenezueli i oceny ekspertów
.Ekspert, prof. Anthony King ocenił posunięcie USA jako „bardzo śmiałe, być może brawurowe”, ale nie bezprecedensowe, biorąc pod uwagę wcześniejsze operacje amerykańskiego wojska w Ameryce Łacińskiej. Przypomniał o inwazji na Grenadę z 1983 roku i obaleniu przywódcy Panamy Manuela Noriegi w 1989 roku.
– Jeden z deklarowanych powodów, którego nie kwestionuję, to przemyt narkotyków i trudności w sprawie ropy naftowej. Nie sądzę, by było to bez znaczenia. Ale myślę, że są również ważne powody strategiczne – powiedział prof. King.
Przypomniał, że w najnowszej strategii bezpieczeństwa narodowego administracja prezydenta Donalda Trumpa uznała zachodnią półkulę za obszar absolutnie kluczowy dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych. Tymczasem Chiny w ostatnich 20 latach znacznie zwiększyły swoje wpływy w Amerykach, a reżim Maduro współpracował też z Rosją i Iranem.
Pod jego rządami bogata w surowce Wenezuela zawierała umowy dotyczące wydobycia ropy i minerałów z Chinami i Rosją. Moskwa dostarczała Caracas broń, w tym systemy obrony przeciwlotniczej, i udzielała wsparcia technicznego. Kilka dni przed obaleniem Maduro władze USA nałożyły też sankcję na wenezuelską firmę, którą oskarżyły o sprowadzanie i montowanie w kraju dronów bojowych z Iranu.
– Te strategiczne zagrożenia w połączeniu ze strategią bezpieczeństwa narodowego skłoniły do podjęcia działań, ryzykownych i być może brawurowych, ale niezupełnie nieracjonalnych – ocenił prof. King.
W podobny sposób komentował to ekspert ds. Wenezueli z Uniwersytetu Tulane w Nowym Orleanie David Smilde. – Fakt, że na naszej półkuli jest kraj, posiadający ropę i minerały (…), a jego główni sojusznicy to Chiny i Rosja, nie bardzo pasuje do światopoglądu Trumpa – powiedział, cytowany przez stację Sky News.
Zdaniem prof. Kinga nie jest jasne, czy administracja Trumpa posiada „strategiczne wyrafinowanie i przenikliwość”, by zbudować w Wenezueli rząd, który będzie zaspokajał jej potrzeby w zakresie bezpieczeństwa i surowców.
– Widzieliśmy to wcześniej w Iraku, w Afganistanie, w Libii, gdzie odsuwano od władzy przywódców. W tym przypadku jest to Maduro. Kluczowa jest kwestia, jaki rząd go zastąpi – powiedział naukowiec z Uniwersytetu w Exeter.
Siły USA przeprowadziły w sobotę atak na stolicę Wenezueli, Caracas, i inne miasta w tym kraju. W czasie akcji ujęły Maduro i jego żonę. Para została wywieziona do USA, gdzie w poniedziałek ma stanąć przed sądem w Nowym Jorku, m.in. pod zarzutem uczestnictwa w „zmowie narkoterrorystycznej”. Sąd Najwyższy Wenezueli przekazał obowiązki i uprawnienia prezydenta dotychczasowej wiceprezydentce kraju Delcy Rodriguez. Decyzję tę uznały wenezuelskie siły zbrojne. Trump sugerował, że Rodriguez zgodziła się na współpracę z USA, ale groził jej również, że zapłaci „cenę wyższą niż Maduro”, jeśli „nie zrobi tego, co słuszne”.
Złoty wiek Ameryki zaczyna się właśnie teraz
.”Złoty wiek Ameryki zaczyna się właśnie teraz. Od tego dnia nasz kraj rozkwitnie i znów będzie szanowany na całym świecie. Będziemy przedmiotem zazdrości każdego narodu i nie pozwolimy się dłużej wykorzystywać. W trakcie każdego dnia swojej administracji będę stawiał Amerykę na pierwszym miejscu” – mówił Donald TRUMP w trakcie swojej inauguracji 20 stycznia 2025 r., której treść została opublikowana na łamach „Wszystko co Najważniejsze” w tekście „Złoty wiek Ameryki zaczyna się właśnie teraz„.
„Nasza suwerenność zostanie odzyskana. Nasze bezpieczeństwo zostanie przywrócone. Szale sprawiedliwości zostaną przywrócone do równowagi. Skończą się okrutne, brutalne i niesprawiedliwe działania Departamentu Sprawiedliwości i całego rządu. Naszym głównym priorytetem będzie stworzenie dumnego, zamożnego i wolnego narodu. Ameryka wkrótce będzie większa, silniejsza i znacznie bardziej wyjątkowa niż kiedykolwiek wcześniej”.
„Wracam na stanowisko prezydenta z przekonaniem i optymizmem, że jesteśmy na początku nowej, ekscytującej ery narodowego sukcesu, fala zmian ogarnia kraj, światło słoneczne zalewa cały świat, a Ameryka ma szansę wykorzystać tę szansę jak nigdy dotąd. Ale najpierw musimy być szczerzy co do wyzwań, przed którymi stoimy. Chociaż jest ich wiele, zostaną one urzeczywistnione przez wielki rozmach, którego świat jest teraz świadkiem w Stanach Zjednoczonych Ameryki”.
„Kiedy się dziś gromadzimy, nasz rząd stoi w obliczu kryzysu zaufania. Przez wiele lat radykalny i skorumpowany establishment brał władzę i bogactwo od naszych obywateli, podczas gdy filary naszego społeczeństwa leżały złamane i, jak się wydaje, w całkowitej ruinie. Mamy teraz rząd, który nie jest w stanie poradzić sobie nawet z prostym kryzysem w kraju, potykając się o rozliczne katastrofalne wydarzenia za granicą. Nie chroni naszych wspaniałych, przestrzegających prawa obywateli amerykańskich, ale zapewnia schronienie i ochronę niebezpiecznym przestępcom, wielu z więzień i szpitali psychiatrycznych, którzy nielegalnie przybyli do naszego kraju z całego świata”.
„Mamy rząd, który przeznaczył nieograniczone fundusze na obronę obcych granic, ale odmawia obrony granic amerykańskich lub co ważniejsze, obrony własnych obywateli. Nasz kraj nie jest już w stanie zapewnić podstawowych usług w sytuacjach kryzysowych, co ostatnio pokazali wspaniali mieszkańcy Karoliny Północnej, którzy zostali tak źle potraktowani, oraz innych stanów, które wciąż cierpią z powodu huraganu, który miał miejsce wiele miesięcy temu. Albo ostatnio Los Angeles, gdzie obserwujemy tragiczne w skutkach pożary – bez choćby namiastki obrony przed nimi”
”Obejmują one domy i społeczności, w tym nawet niektóre z najbogatszych i najpotężniejszych osób w naszym kraju – niektóre z tych osób siedzą tu teraz. Nie mają już domu. Nie możemy na to pozwolić. Nikt nie jest w stanie coś z tym zrobić. To się zmieni. Mamy publiczny system opieki zdrowotnej, który nie sprawdza się w czasach katastrofy, a mimo to wydaje się na niego więcej pieniędzy niż w jakimkolwiek innym kraju na świecie. Mamy też system edukacji, który uczy nasze dzieci wstydzić się samych siebie, a w wielu przypadkach nienawidzić naszego kraju pomimo miłości, którą tak bardzo staramy się im zapewnić. Wszystko to zmieni się od dziś, i to bardzo szybko”.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/donald-trump-zloty-wiek-ameryki-zaczyna-sie-wlasnie-teraz/
PAP/ LW






