Wskaźnik samopoczucia psychicznego najniższy wśród uczniów i studentów

Wskaźnik samopoczucia psychicznego najniższy wśród uczniów i studentów

Uczniowie i studenci częściej niż inne grupy społeczne doznają negatywnych emocji – wynika z sondażu CBOS. 70 proc. z nich częściej niż inne analizowane grupy odczuwało w minionym roku zniechęcenie, 46 proc. czuło się nieszczęśliwymi, a 8 proc. miało myśli samobójcze. Średnia wartość wskaźnika samopoczucia psychicznego wśród uczniów i studentów jest najniższa ze wszystkich badanych grup.

.Z sondażu wynika, że pod kątem kondycji psychicznej szczególnie niepokojąco wygląda sytuacja uczniów i studentów – średnia wartość wskaźnika samopoczucia psychicznego w tej grupie jest znacznie niższa niż przeciętnie i wynosi 2,53. Wśród uczniów i studentów bardzo częste były deklarowane takie uczucia jak: zdenerwowanie, rozdrażnienie (50 proc.), bezradność (44 proc.), wściekłość (30 proc.) oraz – nieujęte w syntetycznym wskaźniku – lekceważenie przez władzę (63 proc.).

Ponadto wśród uczniów i studentów częściej niż w innych grupach występowały takie odczucia jak zniechęcenie, znużenie (70 proc. z nich wielokrotnie) oraz nieszczęśliwość (46 proc.). 8 proc. badanych z tej grupy deklarowało myśli samobójcze.

Poziom kondycji psychicznej Polaków na początku 2023 r.

.Według autorów badania mimo wyzwań związanych z wojną na Ukrainie, z kryzysem energetycznym i ze wzrostem inflacji rok 2023 Polacy rozpoczynają w nieco lepszej kondycji psychicznej niż poprzedni. W 2022 r. 55 proc. Polaków często lub bardzo często odczuwała zadowolenie z tego, że coś im się udało, a 51 proc. odczuwało dumę ze swoich osiągnięć. 47 proc. wielokrotnie miało pewność, że wszystko układa się dobrze, a 46 proc. odczuwało zaciekawienie lub podekscytowanie czymś.

Rzadziej deklarowano doświadczenie emocji negatywnych. Wyjątkiem jest poczucie bycia lekceważonym przez władzę. Często lub bardzo często doznawało go 48 proc. ankietowanych. Z pozostałych emocji najpowszechniej odczuwano zdenerwowanie, rozdrażnienie (wielokrotnie doświadczało go w minionym roku 43 proc. badanych). Co trzeci respondent (34 proc.) często lub bardzo często czuł się zniechęcony, znużony, a co czwarty (26 proc.) – bezradny. Co piąty ankietowany w 2022 r. wielokrotnie czuł się nieszczęśliwy (20 proc.) i niemal tyle samo (19 proc.) często lub bardzo często czuło wściekłość. 1 proc. badanych miało myśli samobójcze.

Związek pomiędzy sytuacją bytową a zdrowiem psychicznym

.”Częstość odczuwania w 2022 r. opisanych emocji nie zmieniła się w wyraźny sposób w porównaniu z rokiem 2021, a odnotowane zmiany są generalnie in plus” – ocenili autorzy. Według CBOS samopoczucie psychiczne zależy w znacznej mierze od sytuacji bytowej – im lepsze oceny materialnych warunków życia, tym lepsze samopoczucie.

“Szczegółowa analiza doznawanych emocji pokazuje, że osoby znajdujące się w najgorszej sytuacji materialnej nie tylko częściej niż respondenci lepiej sytuowani doznają uczuć negatywnych (a rzadziej pozytywnych), ale generalnie częściej przeżywają negatywne niż pozytywne stany emocjonalne. Większość z nich deklaruje, że często lub bardzo często odczuwała w minionym roku zniechęcenie oraz zdenerwowanie, a także (co nie zostało uwzględnione w syntetycznym wskaźniku samopoczucia) czuła się lekceważona przez władzę” – wynika z sondażu.

Jego autorzy dodali, że samopoczucie psychiczne różnicuje również płeć. “Wartości wskaźnika samopoczucia pokazują, że w istotnie lepszej kondycji psychicznej są mężczyźni (2,81) niż kobiety (2,68)” – zaznaczyli. “Gorsze niż przeciętnie samopoczucie mają mieszkańcy dużych miast (2,61), osoby z wykształceniem podstawowym lub gimnazjalnym (2,67), ale także z wykształceniem wyższym (2,70) oraz ludzie młodzi – do 24. roku życia (2,68)” – podaje CBOS.

Poziom religijności a wskaźnik samopoczucia

.Według autorów badania istotnym dla kondycji psychicznej czynnikiem jest religijność – im częstszy udział w praktykach religijnych, tym wyższa wartość wskaźnika samopoczucia (od 2,55 wśród niepraktykujących do 2,91 wśród praktykujących kilka razy w tygodniu).

“Generalnie religijność nie wpływa na częstość doświadczania uczuć pozytywnych (choć najbardziej zaangażowani w praktyki religijne częściej niż inni mają poczucie pewności, że wszystko dobrze się układa), ale ma znaczenie dla częstości przeżywania emocji negatywnych – zdecydowanie częściej doznawanych przez osoby nieuczestniczące w praktykach religijnych” – ocenili autorzy badania. Dodali, że poglądy polityczne odgrywają zdecydowanie mniejszą rolę niż religijność, można jednak powiedzieć, że w lepszej niż przeciętnie kondycji są badani deklarujący prawicowe poglądy polityczne.

Badanie “Aktualne problemy i wydarzenia” przeprowadzono od 28 listopada do 11 grudnia 2022 r. na próbie liczącej 1018 osób pełnoletnich mieszkańców Polski, wylosowanej z rejestru PESEL.

Kryzys w polskiej psychiatrii

.Na temat wzrostu zdiagnozowanych przypadków depresji wśród dzieci i młodzieży w Polsce na łamach “Wszystko Co Najważniejsze” pisze Bartosz KABAŁA w tekście “Depresja. Więcej pytań niż odpowiedzi“.

“Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że na depresję cierpi ok. 280 milionów osób na całym świecie. Każdego roku z powodu depresji skuteczne próby samobójcze podejmuje 700 tys. osób. Choć przypuszcza się, że ok. 5 proc. dorosłej populacji cierpi na depresję, to coraz większym i bardziej zauważalnym problemem staje się depresja wśród młodzieży, a nawet dzieci. W Polsce między 2017 a 2021 rokiem nastąpił wzrost zdiagnozowanych przypadków wśród dzieci i młodzieży z 12 tys. do 25 tys. Sprawa jest poważna, a zgłaszany przez ekspertów kryzys w polskiej psychiatrii, zwłaszcza dzieci i młodzieży, nie napawa optymizmem”.

“Każdy zapewne ma w wyobraźni jakiś obraz depresji, jej objawów i skutków. Jeśli nie znamy dokładnych kryteriów i przebiegu, za depresję może uchodzić każdy smutek lub rzadsze okazywanie radości. Może się wydawać, że definicja depresji jest mglista i brak jej konkretnej formy. Intuicyjnie myślimy, że choroby umysłu, których przecież nie diagnozuje się badaniem obrazowym, jak tomografia komputerowa, ani nie ogląda się ich pod mikroskopem, są trudno uchwytne i rozpoznawalne „na oko”. W psychiatrii do zdiagnozowania zaburzenia depresyjnego wymagane jest spełnienie ściśle określonych kryteriów” – pisze Bartosz KABAŁA.

Profilaktyka chorób psychicznych

.Na temat coraz częstszego rozwoju chorób psychicznych, takich jak depresja czy nerwica, wśród dzieci i młodzieży na łamach “Wszystko Co Najważniejsze” pisze Michaela BRUCKMAYER w tekście “Wciąż zbyt mało wiemy o rozwoju zaburzeń lękowych i depresji u dzieci i młodzieży“.

“Według Światowej Organizacji Zdrowia depresja i nerwica stanowią dwie z pięciu najczęstszych przyczyn zachorowań u dzieci i nastolatków w Europie. W wielu przypadkach rozwój symptomów obserwuje się już przed 14. rokiem życia. Skutki tych chorób mogą być poważne i długotrwałe. Zaburzenia zdrowia psychicznego, w tym depresja, to jedne z głównych przyczyn zachowań samobójczych wśród nastolatków. Ryzyko rozwinięcia się depresji czy nerwicy jest wyższe wśród dzieci ze środowisk trudnych i marginalizowanych”.

.”Pomimo trudności kojarzonych z depresją i zaburzeniami lękowymi choroby te można leczyć. Wczesna diagnoza i dostęp do opieki zdrowotnej są kluczowe w zapewnieniu skuteczności terapii. Co więcej, chorobom tym można również zapobiegać. Lekarze coraz częściej skupiają swą działalność na opracowywaniu metod zapobiegania rozwoju zaburzeń lękowych i/lub depresji młodzieńczej. Jednakże według analizy dostępnych materiałów badawczych dokonanej przez badaczy z instytutu RAND Europe w ramach Europejskiej Platformy Inwestycji na rzecz Dzieci jakość istniejących opracowań nie pozwala na jednoznaczne wyszczególnienie skutecznych strategii profilaktyki” – pisze Michaela BRUCKMAYER.

PAP/Iwona Żurek/WszystkoCoNajważniejsze/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 12 stycznia 2023