Wybory w Danii. Marketing polityczny na stacjach benzynowych

Wybory w Danii

Prawicowa Duńska Partia Ludowa sprzedawała w dniu 14 marca 2026 r. tanie paliwo na siedmiu stacjach benzynowych w Danii. Niecodzienna akcja – to kampania wyborcza przed wyznaczonymi na 24 marca wyborami parlamentarnymi.

Wybory w Danii

.Oferta 9,5 korony (ok. 1,2 euro) za litr benzyny lub diesla, czyli prawie o połowę mniej niż wynosi cena rynkowa, spotkała się z dużym zainteresowaniem ze strony kierowców. Jak relacjonuje gazeta „Berlingske”, przed stacjami ustawiały się długie kolejki samochodów, a na wyspie Fionia doszło nawet do chaosu i konieczności wezwania policji.

Niejasne jest, czy z promocyjnych cen skorzystali jedynie zwolennicy Duńskiej Partii Ludowej, która w sondażach zdobywa kilkuprocentowe poparcie i nie jest faworytem. Ugrupowanie obiecuje, że jeśli dojdzie do władzy, to obniży podatki od paliw do najniższego poziomu wśród krajów UE.

Według informacji na stronie internetowej Duńskiej Partii Ludowej promocja na wybranych stacjach paliw została opłacona z funduszu kampanii wyborczej, z którego miały zostać sfinansowane tradycyjne reklamy. Kierowcy na miejscu mogli spotkać kandydatów partii do parlamentu.

Kto prowadzi w sondażach przed wyborami w Danii?

.W sondażach prowadzi Duńska Partia Socjaldemokratyczna z wynikiem 20,6 proc., rządząca obecnie w koalicji z Partią Liberalną oraz centrowym ugrupowaniem Umiarkowani. Ugrupowania te tracą większość. Niejasne jest, czy wynik socjaldemokratów pozwoli na zbudowanie nowej koalicji w oparciu o partie lewicowe. Alternatywą jest blok ugrupowań prawicowych, którego częścią jest Duńska Partia Ludowa.

Rząd Danii poinformował dniu o uwolnieniu z rezerw strategicznych 124,6 tys. baryłek ropy naftowej, co stanowi jedną piątą krajowych zapasów, aby wywołać presję na rosnące ceny.

Ataki USA i Izraela na Iran oraz ataki odwetowe Iranu spowodowały znaczne zakłócenia na globalnym rynku ropy naftowej i gazu. W efekcie doszło do zamknięcia cieśniny Ormuz, przez którą rocznie transportowane jest ok. 20 proc. światowych dostaw tych paliw.

Europa skręciła w prawo

.Na temat wzrostu popularności w państwach europejskich ugrupowań prawicowych, na łamach „Wszystko co Najważniejsze” pisze prof. Brigitte GRANVILLE w tekście „Europa skręciła w prawo„.

„W polityce europejskiej prawica przeważa nad lewicą. Obecne rządy w 20 z 27 państw członkowskich UE są wspierane przez partie prawicowe (a postbrexitowa Wielka Brytania jest dodatkowym ważnym przykładem). Podobny obraz wyłania się w Parlamencie Europejskim, gdzie tradycyjna konserwatywna koalicja pozostaje największym ugrupowaniem od 1999 roku”.

„Upadek głównych partii lewicowych w ostatniej dekadzie jest tym bardziej godny uwagi, że zbiegł się w czasie z tragicznymi społeczno-gospodarczymi następstwami ogólnoświatowego kryzysu finansowego z 2008 roku. Można się było spodziewać, że ten okres niskiego wzrostu gospodarczego i utrzymującego się wysokiego bezrobocia będzie sprzyjał partiom lewicowym. W rzeczywistości większość z nich boryka się z trudnościami – zwłaszcza w dwóch największych krajach UE: w Niemczech badania opinii publicznej potwierdzają nieuchronny spadek poparcia dla SPD (zbliżają się tam wybory, we wrześniu 2021 roku); natomiast poparcie dla francuskiej partii socjalistycznej załamało się w ostatnich wyborach w 2017 r., a badania opinii publicznej nie dają perspektyw na jego odbudowę w przyszłorocznych wyborach prezydenckich i parlamentarnych”.

„Te fatalne perspektywy dla tradycyjnej lewicy w nadchodzących wyborach w głównych krajach europejskich mogą po raz kolejny być sprzeczne z intuicją. Wydaje się bowiem, że COVID-19 pomógł lewicy jeszcze bardziej niż globalny kryzys dekadę temu. Szok wywołany pandemią rozbudził wspólnotowego ducha, pokazał, że w sytuacjach kryzysowych interwencja rządu jest niezbędna, a także zwrócił uwagę opinii publicznej na społeczne znaczenie niektórych najgorzej opłacanych pracowników – takich jak kasjerzy w supermarketach czy śmieciarze – oraz na to, że tacy ludzie zasługują na coś lepszego”.

„W polityce europejskiej prawica przeważa nad lewicą. Obecne rządy w 20 z 27 państw członkowskich UE są wspierane przez partie prawicowe (a postbrexitowa Wielka Brytania jest dodatkowym ważnym przykładem). Podobny obraz wyłania się w Parlamencie Europejskim, gdzie tradycyjna konserwatywna koalicja pozostaje największym ugrupowaniem od 1999 roku. Upadek głównych partii lewicowych w ostatniej dekadzie jest tym bardziej godny uwagi, że zbiegł się w czasie z tragicznymi społeczno-gospodarczymi następstwami ogólnoświatowego kryzysu finansowego z 2008 roku. Można się było spodziewać, że ten okres niskiego wzrostu gospodarczego i utrzymującego się wysokiego bezrobocia będzie sprzyjał partiom lewicowym”.

.”W rzeczywistości większość z nich boryka się z trudnościami – zwłaszcza w dwóch największych krajach UE: w Niemczech badania opinii publicznej potwierdzają nieuchronny spadek poparcia dla SPD (zbliżają się tam wybory, we wrześniu 2021 roku); natomiast poparcie dla francuskiej partii socjalistycznej załamało się w ostatnich wyborach w 2017 r., a badania opinii publicznej nie dają perspektyw na jego odbudowę w przyszłorocznych wyborach prezydenckich i parlamentarnych. Te fatalne perspektywy dla tradycyjnej lewicy w nadchodzących wyborach w głównych krajach europejskich mogą po raz kolejny być sprzeczne z intuicją. Wydaje się bowiem, że COVID-19 pomógł lewicy jeszcze bardziej niż globalny kryzys dekadę temu. Szok wywołany pandemią rozbudził wspólnotowego ducha, pokazał, że w sytuacjach kryzysowych interwencja rządu jest niezbędna, a także zwrócił uwagę opinii publicznej na społeczne znaczenie niektórych najgorzej opłacanych pracowników – takich jak kasjerzy w supermarketach czy śmieciarze – oraz na to, że tacy ludzie zasługują na coś lepszego” – pisze prof. Brigitte GRANVILLE.

PAP/Daniel Zyśk/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 14 marca 2026