Katarzyna KALATA: „Lex retro non agit” wg ZUS"
Katarzyna KALATA

Katarzyna KALATA

Katarzyna KALATA: „Lex retro non agit” wg ZUS"

ZUS wziął pod lupę młode matki. Praktyka ZUS-u, a dokładniej ZUS-owska interpretacja przepisów prawnych obróciła się o 180 stopni. ZUS ze znanych tylko sobie powodów zmienił dotychczasową praktykę, o czym nie poinformował ubezpieczonych. Chodzi o prawo (a właściwie o brak prawa) do zasiłku chorobowego po zakończeniu pobierania zasiłku macierzyńskiego przysługującego osobom prowadzącym działalność gospodarczą.

Ks. Janusz CHYŁA: "Dobre proporcje spraw"
ks. Janusz CHYŁA

ks. Janusz CHYŁA

Ks. Janusz CHYŁA: "Dobre proporcje spraw"

Gdyby Kościół był jedynie instytucją ludzką, to ci, którzy go tworzą (duchowni i świeccy), już dawno skutecznie by go rozmontowali. A mimo grzechu i słabości wciąż są nowi uczniowie Chrystusa gotowi Jemu oddać wszystko, łącznie z życiem. Stąd też jeden z moich z komentarzy na Twitterze: „Patrzę na #Pelplin przez pryzmat kapłanów męczenników (ok. 300), a nie człowieka, który nigdy kapłanem nie powinien być”.

Jolanta KRYSOWATA: "Polska właśnie. Wińsko (16). Las"
Jolanta KRYSOWATA

Jolanta KRYSOWATA

Jolanta KRYSOWATA: "Polska właśnie. Wińsko (16). Las"

Dzięki najmądrzejszej w Europie ustawie o lasach, nikt nikomu nie może zabronić wchodzić do lasu. Nie można prywatnego lasu grodzić. Nie można zabronić zbierania grzybów czy jagód. Nawet chrustu. Nikt nie może swego prywatnego lasu zaniedbać. Jeśli się bowiem robak jakiś zalęgnie w lesie prywatnym, może przejść na państwowy, bo robaki się na geodezji nie znają.

Jolanta KRYSOWATA: "Polska właśnie. Wińsko (15) Życie wróci do pustostanów"
Jolanta KRYSOWATA

Jolanta KRYSOWATA

Jolanta KRYSOWATA: "Polska właśnie. Wińsko (15) Życie wróci do pustostanów"

Rozładunek trwał kilka godzin. A już w czwartek pierwsze siedem ton żywności zostało wydane potrzebującym. Wszystko formalnie, legalnie, dopilnowane przez GOPS. Żadnych awantur w kolejce, żadnego przepychania. Każdy klient miał w ręku stosowne zaświadczenie. Godnie było, z szacunkiem, bez obciachu. Nadawałoby się do programu w Polsacie. Przecież jesień. Takie tematy chodziły zwykle przed zimą.

Jolanta KRYSOWATA: "Polska właśnie. Wińsko (14) Uchodźcy. Przesiedleńcy."
Jolanta KRYSOWATA

Jolanta KRYSOWATA

Jolanta KRYSOWATA: "Polska właśnie. Wińsko (14) Uchodźcy. Przesiedleńcy."

Tak trwali wspólnie przez kilka miesięcy. Aż przyszedł rozkaz, że mają spakować tyle, ile udźwigną, zebrać się na ringu (rynek) i iść na stację. Szli tam z tobołkami, długą ulicą Kolejową (dziś Piłsudskiego). W milczeniu. Po obu stronach ulicy zebrali się Polacy. Stali i patrzyli. Też w milczeniu. Musiało do nich dotrzeć, że skoro miejsce po Niemcach w Wińsku się zwalnia, o powrocie za Bug mowy już nie będzie.

Jolanta KRYSOWATA: "Polska właśnie. Wińsko (13). Pogarda"
Jolanta KRYSOWATA

Jolanta KRYSOWATA

Jolanta KRYSOWATA: "Polska właśnie. Wińsko (13). Pogarda"

W obliczu prawa moje państwo mi to zrobiło! – rozżalił się jeden z członków Rady Sołeckiej. – Moje państwo! – podkreślił. – To był dobry, zdrowy budynek z ładnym otoczeniem. Niechby sobie był prywatny. Ale tak? Na zniszczenie? Na zmarnowanie? Na wstyd dla nas wszystkich? My się tak staramy o swoje domy, o podwórka, płoty, chodniki, krawężniki, a tu taki …. w najładniejszym miejscu. I jaki majątek po PGR-ze zmarnowany. Przecież to państwowe, nasze.

Jolanta KRYSOWATA: "Polska właśnie. Wińsko (12) Przewietrzanie"
Jolanta KRYSOWATA

Jolanta KRYSOWATA

Jolanta KRYSOWATA: "Polska właśnie. Wińsko (12) Przewietrzanie"

Teraz trzeba będzie pokruszyć gruz z zawalisk i wywieźć na polne i leśne drogi. Uzupełnić nim dziury i wądoły. Potem równiarka dopełni dzieła i wszyscy będą zadowoleni. Budowle zmienią miejsce i funkcje. Nadal będą służyć. A Wińsko się przewietrzy. Odetchnie. Prześwietli. Pokaże miejsca wolne pod nowe cokolwiek. I wstydu nie będzie. A w każdym razie będzie go mniej.

Jolanta KRYSOWATA: "Polska właśnie. Wińsko (11) Sukces jest kwestią tła"
Jolanta KRYSOWATA

Jolanta KRYSOWATA

Jolanta KRYSOWATA: "Polska właśnie. Wińsko (11) Sukces jest kwestią tła"

Zupełnie jak na propagandowych plakatach z lat 50-tych ubiegłego wieku. Robotnik w kaszkiecie, traktorzystka w chustce robią swoje (to widać po atrybutach typu kilof, kielnia, traktor), ale palec mają przyłożony do ust. Mówią w ten sposób „ciiiiii”, nie gadaj, bo wróg nie śpi. W gminie Wińsko jest podobnie. Nawet cieszyć się boimy, żeby z krzaków nie wypełzł jakiś zwierz i nie wkręcił nam się w ośkę.

Jolanta KRYSOWATA: "Polska właśnie. Wińsko (10) Susza zabiera."
Jolanta KRYSOWATA

Jolanta KRYSOWATA

Jolanta KRYSOWATA: "Polska właśnie. Wińsko (10) Susza zabiera."

Oglądam w jednej z komercyjnych telewizji prognozę pogody. Bardzo nowoczesna pani z bardzo nowoczesnym panem, oboje piękni i ładnie ubrani, na stojąco przed mapą meteo obracają suszę w żart. Jest lato, więc jest ciepło. A dzieci się cieszą, bo przecież wakacje itd. I to przy planszy bez jednej chmurki, zapowiadającej, że znowu będzie koło 40 stopni. Myślę, że trzeba mieć bardzo klimatyzowane życie, żeby taki dowcip wymyślić i jeszcze mieć odwagę się nim popisywać przed całą Polską.

Jolanta KRYSOWATA: "Polska właśnie. Wińsko (8). Włoch z Niemiec, Polak z Anglii i Grek z Polski"
Jolanta KRYSOWATA

Jolanta KRYSOWATA

Jolanta KRYSOWATA: "Polska właśnie. Wińsko (8). Włoch z Niemiec, Polak z Anglii i Grek z Polski"

Mienie po PGR spotkał los znacznie gorszy, niż ludzi. Na przykład Kleszczowice. Stoją puste od kilkunastu lat. Na fali likwidacji i sprzedaży za byle co, byle komu, folwark poszedł w prywatne ręce. Nowi właściciele nawet coś tam na początku usiłowali, nawet zatrudnili parę osób, nawet zamierzali im zapłacić składki ZUS….Ale interes się nie powiódł i nie zapłacili. Zniknęli. Obiekty niszczały. Staw się zamulił, zaśmiecił. Reszta zarosła krzakami.

Jolanta KRYSOWATA: "Polska właśnie. Wińsko (7) Pocztówka i anty-pocztówka"
Jolanta KRYSOWATA

Jolanta KRYSOWATA

Jolanta KRYSOWATA: "Polska właśnie. Wińsko (7) Pocztówka i anty-pocztówka"

Przez 39 lat siatkę i kątowniki malowano na olejno. Dlatego obawiałam się czy jakiś złomiarz zechce to teraz przyjąć. Więcej farby niż metalu. Obiecywałam w kampanii wyborczej, że będzie parking, potem stworzymy OSiR, stare płoty znikną i odbudujemy stadion. Zagospodarujemy zalew. Wykończymy halę sportową. To przecież oczywiste i dziw bierze, że jeszcze nie zrobione. Na razie stać nas na parking.

Jolanta KRYSOWATA: "Polska właśnie. Wińsko (6) Góra"
Jolanta KRYSOWATA

Jolanta KRYSOWATA

Jolanta KRYSOWATA: "Polska właśnie. Wińsko (6) Góra"

Wińsko patrzyło na resztę Polski jak na film o kimś innym. Jakby zmiany na lepsze nie mogły go dotyczyć. Ludzie zaradni, pracowici, życzliwi. Przyroda jak w kurorcie. Wydaje się wręcz niemożliwe, że sprawy poszły w tym kierunku.

Jolanta KRYSOWATA: "Polska właśnie. Wińsko (6) Woda Wińsko. Możesz pić w pracy i za kierownicą!"
Jolanta KRYSOWATA

Jolanta KRYSOWATA

Jolanta KRYSOWATA: "Polska właśnie. Wińsko (6) Woda Wińsko. Możesz pić w pracy i za kierownicą!"

Nie miałam czasu na pryncypia. Choć mam je w głowie i w kampanii wyborczej myślałam naiwnie, że to pierwsze, czym się zajmę. Promocja gospodarcza i nowe (jakiekolwiek) miejsca pracy. Tym czasem 7 miesięcy kadencji zeszło mi na sprawach doraźnych i myśleniu (tylko i głównie) o pryncypialnych czyli sprawach strategicznych. Woda Wińsko jest pierwsza, bo oczywista, łatwa, tania, szybka, wykonalna.

Jolanta KRYSOWATA: "Polska właśnie. Wińsko (4). Na gruzach"
Jolanta KRYSOWATA

Jolanta KRYSOWATA

Jolanta KRYSOWATA: "Polska właśnie. Wińsko (4). Na gruzach"

Mam w gabinecie zieloną torbę z kluczami. Przeważnie zardzewiałymi. Mają przypięte karteczki. „Była szkoła w Rudawie”, „Były Ośrodek Zdrowia”. „Stary Dom Kultury”, „Delikatesy”…. i inne. Do większości pustych obiektów w gminie nie mam kluczy, bo są prywatne. Efekt radosnej wyprzedaży wszystkiego, co popadnie, z początku lat 90-tych i głupie zamykanie wszystkiego, co nie przynosi zysku, w latach późniejszych.

Jolanta KRYSOWATA: "Polska właśnie. Wińsko (3). Doktor jak w serialu potrzebny od zaraz"
Jolanta KRYSOWATA

Jolanta KRYSOWATA

Jolanta KRYSOWATA: "Polska właśnie. Wińsko (3). Doktor jak w serialu potrzebny od zaraz"

Gminną służbę zdrowia zastałam w grudniu ubiegłego roku w następującym stanie: trzy przychodnie, lekarzy tylu, że do dziś nie spamiętałam wszystkich nazwisk i brak dyrektora. Nadzór znalazł mu, że ma w innej gminie prywatną przychodnię, więc szefem w publicznej być nie może. P.o. dyrektora została wtedy pani laborantka. Obiecywali jej, że to potrwa miesiąc, więc się zgodziła.

Jolanta KRYSOWATA: "Polska właśnie. Wińsko (1). Bycie wójtem jako sport ekstremalny"
Jolanta KRYSOWATA

Jolanta KRYSOWATA

Jolanta KRYSOWATA: "Polska właśnie. Wińsko (1). Bycie wójtem jako sport ekstremalny"

Trochę trwało, zanim mieszkańcy uwierzyli, że tym razem nie są oszukiwani, że wrócą do swoich mieszkań, jak tylko ich kominy będą odbudowane. Były łzy, złość, wyzwiska. Potem ulga, że dotrzymuję słowa. A gdy zobaczyli, że w zastępczych lokalach czekają na nich choinki prosto z lasu, ufundowane przez Nadleśniczego Wojtka Adamczaka, znowu były łzy.