
Europejskie mocarstwa – Berlin, Paryż i Londyn – droczą się z Trumpem. Od chwili wybuchu wojny z Iranem prowadzą dwuznaczną grę, w której jednego dnia deklarują się przeciw Ameryce, a drugiego sugerują coś całkiem odwrotnego. Polska – niestety – też dała się wciągnąć w tę grę, imitując tak naprawdę zachodnioeuropejską niejednoznaczność i taktykę droczenia się z Ameryką.

Strategiczne zależności to temat ważny, ale nie aż tak gorący. Tak wydawało się do wczoraj. Tymczasem Izrael zaatakował irańskie instalacje naftowe, na co Iran odpowiedział atakami na bliskowschodnich sojuszników Ameryki, łącznie 9 krajów. Płonie ropa, rafinerie zniszczone, szykuje się kryzys energetyczny gorszy niż podczas wojny Jom Kipur w roku 1973.

Rządzący zapominają, że ich teatr ma jedną nieuniknioną słabość: w końcu zapalają się światła, widownia milknie, a dekoracje przestają udawać prawdę. Zostają tylko rzeczywistość, decyzje i ich konsekwencje. Pożyczka SAFE nie tylko wiąże długiem kolejne pokolenia Polaków, ale uzależnia naszą egzystencję od decyzji brukselskich eurokratów.

Obecne amerykańsko-izraelskie starcie z Iranem trwa już dłużej niż to, które miało miejsce w czerwcu zeszłego roku. Jego natężenie i geograficzny zakres są bez porównania większe. Miejmy nadzieję, że zapowiedzi prezydenta Donalda Trumpa o cztero- czy pięciotygodniowych zmaganiach się sprawdzą, ale wiele wskazuje na to, że czas ich trwania będzie mierzony w miesiącach, jeśli nie w latach.

Security Action for Europe przychodzi w momencie, gdy Polska po lutym 2022 roku zaczęła traktować własną zdolność wytwórczą serio. Przychodzi z propozycją, która wygląda jak pomoc, a jest powtórzeniem struktury, którą Polska przeżywała już dwa razy – raz w handlu zbożem przy braku akumulacji kapitału, drugi raz w 1989 roku. Tym razem problem przyszłości Polski przychodzi w oprawie instytucji europejskich i z elegancką nazwą w języku angielskim.
Najnowszy, 74 numer „Wszystko co Najważniejsze” jest już dostępny w EMPIK-ach, Księgarni Polskiej w Paryżu oraz wysyłkowo i w prenumeracie – w Sklepie Idei
W 74. numerze miesięcznika Wszystko co Najważniejsze teksty m.in.: prof. Michała KLEIBERA, Jana ROKITY, Pawła SZEFERNAKERA, prof. Jacka HOŁÓWKI, Mateusza MORAWIECKIEGO, prof. Chantal DELSOL i Blaise METREWELI.

Śmierć Jürgena Habermasa zamyka pewną epokę w historii europejskiej inteligencji. Odszedł jeden z ostatnich filozofów XX wieku, którzy mieli odwagę myśleć o nowoczesności w kategoriach całościowych, takich jak jej instytucje, język, media i – a może nawet – moralne fundamenty. W tym sensie Habermas był nie tylko teoretykiem demokracji, lecz także jej diagnostą.

Film obsypany Oscarami w 2026 r.: najlepszy film, najlepszy scenariusz, najlepszy reżyser, najlepszy montaż, najlepsze zdjęcia, najlepsza muzyka, najlepsza scenografia, najlepsi aktorzy… O „One Battle After Another” („Jedna bitwa po drugiej’) z Leonardo di Caprio i o amerykańskiej tęsknocie za rewolucją, która nigdy się nie wydarzyła.

Miałem okazję obejrzeć dwie polskie wystawy poświęcone malarstwu kobiet, zeszłoroczną, „»Co babie do pędzla?!« Artystki polskie 1850–1950” na Zamku Lubelskim, i tegoroczną, „Kwestia kobieca 1550–2025” w warszawskim Muzeum Sztuki Nowoczesnej. O ile lubelska wystawa przemówiła z wielką siłą i zachwyciła, o tyle ta warszawska zainteresuje i poruszy przede wszystkim feministyczne aktywistki.

Bractwo św. Piusa X, czyli lefebryści, zapowiedziało, że 1 lipca 2026 r. zostaną w nim wyświęceni nowi biskupi, nawet bez zgody papieża. Decyzja została uzasadniona rzekomym „obiektywnym stanem wyższej konieczności”, w jakim mają znajdować się dusze powierzonych Bractwu wiernych. W reakcji Stolica Apostolska – poprzez Dykasterię Nauki Wiary – zaprosiła przełożonego Bractwa, ks. Davide Pagliaraniego, do Rzymu, jasno sygnalizując, że święcenia biskupie wbrew woli papieża pociągną za sobą karę ekskomuniki i stan obiektywnej schizmy.

Z inicjatywy Towarzystwa Muzycznego urnę z sercem kompozytora wmurowano w lewy pierwszy filar górnego kościoła św. Jana w trzydziestą rocznicę śmierci kompozytora, w roku 1879. Stało się niekwestionowanym symbolem polskiej tożsamości narodowej. |