
Cokolwiek Rosja planuje, rozgrywa się to w innej domenie: jest to wojna nerwów wymierzona w nasze umysły, a nie w nasze terytorium. Jednym z jej celów jest przedstawienie państw pierwszej linii jako awanturników, którzy wciągną resztę Sojuszu w eskalację i katastrofę. Drugim, uzupełniającym celem jest sprawienie, by państwa frontowe zaczęły wątpić w determinację swoich sojuszników: mają uwierzyć, że „stary Zachód” potajemnie nimi gardzi i nie będzie za nie walczył. 
Pamięć nie żąda zemsty. Żąda prawdy, a prawda ma swoją drabinę, po której trzeba przejść aż do końca, do tego szczebla, gdzie stoi ten, kto podniósł nóż. Bez stanięcia w prawdzie Ukraina będzie stała w fałszu. Trzeba więc zapytać „braci Ukraińców”, co jest ich przeznaczeniem: prawda i spokój, który przynosi, czy niepokój duszy, jaki niesie zakłamanie. 
Zaskakująca jest reakcja Zachodu na spór między Polską a Ukrainą. Większość mediów daje duży tytuł o mocnej decyzji prezydenta Karola Nawrockiego, by odebrać prezydentowi Zełenskiemu Order Orła Białego, dodając dyskretnie w tekście, o co chodziło, unikając brutalnych szczegółów. 
„Giovanni Agostino Da Lodi. Malarz wędrowny pomiędzy Leonardem a Giorgione”. Tak brzmi tytuł trwającej właśnie (do 13 września bieżącego roku) wystawy w mediolańskim muzeum Pinacoteca Brera, choć może trafniejsze byłoby określenie „pomiędzy Leonardem a Dürerem”. Wystawa ta jest przykładem, że czasem warto pochylić się nad tymi mniej znanymi, nieco wręcz dziś zapomnianymi twórcami, jako że historia sztuki potrafi być niezwykle fascynującą dziedziną. Najnowszy, 76. numer „Wszystko co Najważniejsze” jest już dostępny w EMPIK-ach, Księgarni Polskiej w Paryżu oraz wysyłkowo i w prenumeracie – w Sklepie Idei
Najnowszy, 76. numer miesięcznika „Wszystko co Najważniejsze” jest wydaniem o państwie, człowieku i przyszłości. O Polsce, która po niemal trzech dekadach obowiązywania Konstytucji RP z 1997 roku coraz wyraźniej staje przed pytaniem o kształt własnego ustroju, ale też o świecie, w którym sztuczna inteligencja przestaje być wyłącznie sprawą technologów, a staje się jednym z najważniejszych wyzwań antropologicznych, społecznych i moralnych. Piszemy również o demografii, geopolityce, pamięci historycznej, kulturze i pieniądzu, który w epoce cyfrowej może stać się wyrafinowanym narzędziem władzy. 
List Trzynastu wybitnych Ukraińców zaczynał się od szlachetnej „prośby o wybaczenie za popełnione zbrodnie i krzywdy”. Zwracali się do nas z prośbą, byśmy nazbyt pryncypialnie nie podejmowali „jakichkolwiek niewyważonych deklaracji politycznych” w kolejną rocznicę Rzezi Wołyńskiej. 
Można oczekiwać od historyków i polityków, że zgodzą się wspólnie opisać zasadniczy dylemat i odnieść do kilku kwestii. Czy śmierć stu tysięcy Polaków realnie przybliżała niepodległość Ukrainy? Kiedy ta niepodległość została efektywnie zdobyta? Czy można ją było osiągnąć w inny sposób? I czy teraz możemy wreszcie powiedzieć sobie prawdę na ten temat? 
Jak rozmawiać dziś o rzezi wołyńskiej, by nie wspierać rosyjskiej propagandy, a jednocześnie nie porzucić prawdy i pamięci o ofiarach zbrodni? 
W obliczu mnogości źródeł i różnych narracji ważne jest, by ukraińscy i polscy badacze współpracowali ze sobą. Nadszedł czas, byśmy porównali to, co zostało wypracowane po obu stronach, i wspólnie postawili pytania, na które dotąd nie znaleźliśmy odpowiedzi – pisze prof. Jurij Szapował. 
„Krwawa niedziela” 11 lipca 1943 roku to symbol cierpienia niewinnych ludzi, sąsiadów, członków rodzin, braci i sióstr, mordowanych w okrutny sposób siekierami, widłami, toporami. Bestialsko, bez żadnych zahamowań, w imię chorej ideologii, zniewalającej umysły tysięcy Ukraińców. |