Kim jest Marcin PRZYDACZ, minister spraw zagranicznych w KPRP?

Marcin PRZYDACZ – polityk, prawnik, urzędnik państwowy, poseł, były podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych oraz były szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta RP. W Kancelarii Prezydenta Karola NAWROCKIEGO obejmie funkcję ministra odpowiedzialnego za politykę zagraniczną i sprawy międzynarodowe.
Kim jest Marcin Przydacz?
.Marcin Przydacz urodził się 26 czerwca 1985 r. w Wieluniu. Jest absolwentem prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego, który to też kierunek ukończył w 2010 roku. Później na tym samym uniwersytecie został również absolwentem stosunków międzynarodowych oraz filozofii. Kilka lat później w 2015 roku ukończył aplikację adwokacką i zdał egzamin w Okręgowej Izbie Adwokackiej w Krakowie. Marcin Przydacz uzyskał także stypendia na studiowanie za granicą, i tak studiował we Włoszech (w Rzymie, Sienie i Mesynie) oraz na Ukrainie (w Kijowie). Oprócz tego w 2012 r. ukończył także Szkołę Prawa Włoskiego i Europejskiego na Uniwersytecie Warszawskim.
W latach 2010-2014 Marcin Przydacz był pracownikiem Klubu Jagiellońskiego – w tym centroprawicowym think tanku był zatrudniony jako ekspert i analityk od spraw z zakresu relacji międzynarodowych. W 2012 r. Marcin Przydacz otworzył firmę rodzinną specjalizującą się w przetwórstwie warzyw. Był zatrudniony również w Centrum Analiz Fundacji Republikańskiej. W ciągu kilku lat jako wykładowca prowadził zajęcia na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie.
Marcin Przydacz potrafi posługiwać się w biegłym stopniu czterema językami obcymi: angielskim, włoskim, ukraińskim oraz rosyjskim.
Nowy minister w Kancelarii Prezydenta RP ekspertem w sprawach zagranicznych
.W Kancelarii Prezydenta RP Andrzeja Dudy Marcin Przydacz działa od samego początku jej istnienia, czyli od 2015 r. Najpierw zajmował w niej stanowisko wiceszefa Biura Spraw Zagranicznych, które pełnił do 2019 r. Z kolei od marca 2019 r. do stycznia 2023 pełnił funkcję wiceministra spraw zagranicznych w rządzie Mateusza Morawieckiego – Marcin Przydacz odpowiadał w nim za bezpieczeństwo, politykę amerykańską, azjatycką oraz wschodnią. Koordynował przy tym pomoc dla Polaków w ramach zarządzania kryzysowego.
Od stycznia do listopada 2023 roku Marcin Przydacz pracował jako szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta RP – po objęciu tego stanowisko musiał zrezygnować z funkcji pełnionych w MSZ.
Podczas wyborów parlamentarnych z 15 października 2023 r. Marcin Przydacz ubiegał się o mandat poselski startując z czwartego miejsca listy PiS w okręgu sieradzkim – zdobywszy ponad 30 tys. głosów odniósł sukces i tym samym został posłem PiS w Sejmie X kadencji. Po uzyskaniu mandatu poselskiego Marcin Przydacz został odwołany przez prezydenta Andrzeja Dudę ze stanowiska Sekretarza Stanu – Szefa Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Od stycznia 2024 r. Marcin Przydacz zasiada w komisji śledczej ds. Pegasusa. Z kolei jesienią 2024 r. został członkiem komitetu wykonawczego Prawa i Sprawiedliwości.
Prezydent-elekt Karol NAWROCKI w trakcie rozmowy z Bogdanem Rymanowskim przeprowadzonej 30 czerwca 2025 r. na antenie Polsat News wyjawił, że to właśnie Marcin Przydacz będzie w jego kancelarii odpowiedzialny za politykę zagraniczną oraz sprawy międzynarodowe. „To mogę redaktorowi i Państwu powiedzieć. Jutro mam spotkanie z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte. Będziemy rozmawiać o przyszłości Polski w Sojuszu Północnoatlantyckim, o naszych wspólnych wyzwaniach, o tym co wydarzyło się niedawno w Hadze. W tej podróży do sekretarza generalnego NATO będzie mi towarzyszył Marcin Przydacz, który w kancelarii prezydenta będzie odpowiadał za sprawy międzynarodowe” – mówił prezydent-elekt. Obejmując ministerialne stanowisko polityk będzie musiał zrezygnować z mandatu poselskiego.
Jakie są poglądy ministra Marcina Przydacza?
Marcin Przydacz komentując wojnę izraelsko-irańskiej opowiedział się po stronie Tel Awiwu, postrzegając Izrael jako przynależącego do szerokiego zachodniego obozu sojusznika Polski. Jednocześnie jednak zanim nie doszło do rozejmu i zakończenia tego konfliktu, Marcin Przydacz twierdził, iż Polska powinna zabiegać o doprowadzenie do deeskalacji.
„Izrael ma prawo się obawiać. Iran wielokrotnie mówił o tym, że chce zmieść z powierzchni ziemi Izrael. I na pewno wzbogacał ten uran. Dlatego też Izrael atakował właśnie te jednostki, te zdolności do budowy broni jądrowej” – mówił Marcin Przydacz.
Oprócz tego Marcin Przydacz zaznaczał, że eskalacja rywalizacji pomiędzy Tel Awiwem i Teheranem byłaby bardzo niekorzystna z punktu widzenia polskich interesów. Jak zaznaczył, wybuch wielkiej wojny na Bliskim Wschodzie odwracałby uwagę od sytuacji w Europie Środkowej. „Po drugie, zaangażowanie większe Stanów Zjednoczonych na tamtym teatrze może powodować mniejsze gdzieś indziej. A po trzecie, jeśli dochodziłoby rzeczywiście do proliferacji broni jądrowej wśród takich państw jak Iran, które na pewno przyjazne wobec szeroko pojętej cywilizacji euroatlantyckiej nie są, a są sojusznikiem Rosji, to nie byłby to korzystny scenariusz dla Polski” – twierdził Marcin Przydacz na antenie Polskiego Radia.
Marcin Przydacz: Polska musi uniemożliwić wypchnięcie USA z Europy
.Przyszły minister w KPRP Karola NAWROCKIEGO jest przekonany o konieczności podtrzymywania sojuszu z USA niezależnie od tego jaka z dwóch głównych partii amerykańskiego systemu politycznego sprawuje aktualnie stery władzy w Waszyngtonie. „Uważam, że dla Polski najważniejsza jest współpraca z każdą administracją w Białym Domu. To Amerykanie zdecydują, kto będzie ich przyszłym prezydentem” – twierdził w rozmowie jaką przeprowadził z nim w lipcu 2024 r. portal „wPolityce”.
Marcin Przydacz w trakcie tego wywiadu wyraził także opinię, iż za obu rządów Prawa i Sprawiedliwości w latach 2015-2023 były utrzymywane dobre stosunki zarówno z republikańską administracją Donalda Trumpa, jak i prezydentem Joe Bidenem z Partii Demokratycznej. W ostatnim czasie wielokrotnie zaznaczał, iż kontynuowanie dobrych bilateralnych stosunków z USA jest koniecznością także w przypadku potencjalnego zwycięstwa Donalda Trumpa w listopadowych wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Marcin Przydacz podkreślał kilkukrotnie, iż dobre relacje polsko-amerykańskie są jednym z kluczowych czynników wpływających na nie tylko na bezpieczeństwo Polski, ale całego zachodniego świata. „Ameryka jest w pewnym sensie gwarantem stabilności i bezpieczeństwa całego regionu euroatlantyckiego” – twierdził na początku 2023 r.
W tym samym roku za jeden z większych sukcesów dyplomatycznych Polski uznał Marcin Przydacz ustanowienie pierwszego stałego garnizonu armii USA w Polsce. W krytyczny sposób odnosił się do koncepcji „autonomii strategicznej Europy” autorstwa prezydenta Francji Emmanuela Macrona, która miałaby na celu „zmniejszenie zależności UE od USA”.Wskazywał, iż USA są państwem gwarantującym bezpieczeństwo nie tylko w Europie, ale również na całym globie. Polityk podkreślał także kilka razy, iż Polska nie może dopuścić do wypchnięcia USA z Europy.
Marcin Przydacz: Nie dla federalizacji UE
.Zdaniem Marcina Przydacza jednym z najbardziej fundamentalnych interesów Polski w zakresie polityki zagranicznej jest nie tylko polepszanie relacji transatlantyckich, ale także zacieśnianie współpracy w ramach Unii Europejskiej. Podkreślał przy tym jednak, iż polityka ta musi uwzględniać podmiotową rolę Polski oraz interesy naszego kraju. Jest przeciwnikiem przekształcenia UE w federację. „Plan federalizacji Unii Europejskiej na pewno będzie przedmiotem sporu i dyskusji. (…) My, jako szeroko pojęty patriotyczno-konserwatywny obóz, będziemy stali na straży pierwotnego projektu UE, czyli państw funkcjonujących w ramach UE, a nie tworzenia jakiegoś superpaństwa” – mówił w październiku 2023 r. polityk.
Jego zdaniem Unia Europejska powinna być „przestrzenią wolności i swobody, w której jesteśmy silniejsi i możliwe jest zagwarantowanie swojej własnej tożsamości i suwerenności”. Były szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej zaznaczał, iż Polacy są nie tylko przeciwni opuszczaniu UE, ale w negatywny sposób zapatrują się na potencjalną wizję rozpadu wspólnoty europejskiej w przyszłości. „Polacy nie chcą rozpadu Unii Europejskiej, chcą w niej zostać; UE to dobry projekt, nie możemy pozwolić niektórym ideologiom na jego zniszczenie”. Za prawdziwe zagrożenie dla projektu integracji europejskiej uznał tendencje dominacyjne wypływające od kilkunastu lat ze strony najsilniejszych państw Unii Europejskiej, a w szczególności najsilniejszego i najbogatszego jej państwa członkowskiego, czyli Niemiec.
.„Uważamy, że budowanie wspólnoty powinno się opierać na zasadach traktatowych, wyznaczonych przez założycieli Unii Europejskiej, według których wszystkie państwa mają równy status. Nie federacja, ale wspólnota ojczyzn. To jest nie tylko w interesie Polski, lecz i całej Unii” – wskazywał Marcin Przydacz w rozmowie z „Gościem Niedzielnym” w kwietniu 2023 r.
Marcin Jarzębski