Anulowanie zakupu Black Hawków w PZL Mielec to uderzenie w bezpieczeństwo RP

PZL Mielec

W ocenie szefa klubu PiS i byłego szefa MON Mariusza Błaszczaka anulowanie postępowania na zakup dla wojska 32 kolejnych śmigłowców S-70i Black Hawk z zakładów PZL Mielec oznacza, że rozwój wojska został zahamowany. Dodał, że ta decyzja stawia też znak zapytania, jeśli chodzi o przyszłość firmy.

Anulowanie zakupu Black Hawków w PZL Mielec

.Mariusz Błaszczak 17 lipca na konferencji prasowej przed zakładami PZL Mielec zaznaczył, że postępowanie na zakup mieleckich śmigłowców powinno być kontynuowane, bo wojsko musi być silne i liczne. „Tymczasem obecny rząd, rząd koalicji 13 grudnia, unieważnił zamówienie” – mówił były szef MON w rządzie PiS. W jego ocenie taka decyzja oznacza niepewną przyszłość dla mieleckich zakładów.

„Brak zamówień powoduje, że perspektywy rozwoju firmy stanęły pod znakiem zapytania. Przed 2015 rokiem sytuacja była identyczna, również PZL Mielec nie miał zamówień ze strony polskiego rządu” – dodał. Szef klubu PiS przypomniał, że po zwycięskich wyborach w 2015 r. został szefem MSWiA i policja zamówiła śmigłowce z Mielca. Podobnie było, jak Mariusz Błaszczak został ministrem obrony narodowej, wówczas śmigłowce w PZL zamówiło wojsko.

W ocenie Mariusza Błaszczaka zamówienia te, obok realizacji kontraktu dla Filipin, stanowiły impuls do rozwoju PZL Mielec. B. wicepremier w rządzie PiS przekonywał, że wojsko musi się rozwijać i być wyposażone w nowoczesną broń. – Anulowanie przetargu oznacza, że rozwój wojska został zahamowany – mówił w Mielcu Mariusz Błaszczak. Zapowiedział też „wywieranie presji” na rząd, aby zamówienia dotyczące wojska były kierowane do polskich zakładów.

Śmigłowce S-70i Black Hawk z PZL Mielec

.Na początku czerwca 2025 r. kupująca sprzęt dla wojska Agencja Uzbrojenia unieważniła postępowania na zakup dla wojska 32 kolejnych śmigłowców S-70i Black Hawk z zakładów PZL Mielec dla Wojska Polskiego. Jak powiedział wówczas rzecznik AU ppłk Grzegorz Polak, agencja „musi realizować te zadania, które mają najwyższe priorytety”. „Na tę chwilę nastąpiło przesunięcie tego konkretnego zadania w czasie. Czekamy na decyzje, jeżeli takie zapadną, to Agencja Uzbrojenia przystąpi do działania” – zapewnił wówczas ppłk Polak.

W konferencji z 17 czerwca udział brali m.in. posłowie PiS z regionu oraz przedstawiciele władz Mielca, powiatu oraz samorządu województwa. Wszyscy zgodnie podkreślali, że anulowanie przetargu oznacza brak perspektyw rozwojowych dla PZL Mielec, a zakład jest jednym z największych pracodawców w regionie. W Mielcu Mariusz Błaszczak ma się spotkać również z mieszkańcami powiatu. Jak zaznaczył, jest to część objazdu polityków PiS po miejscach, gdzie duże poparcie uzyskał w wyborach prezydent-elekt Karol Nawrocki. W powiecie mieleckim Karol Nawrocki otrzymał ponad 70 proc. poparcia.

Śmigłowce S-70i to wersja eksportowa słynnych wielozadaniowych Black Hawków, powstająca w należących do koncernu Lockheed Martin zakładach PZL Mielec. Zakłady w Mielcu produkują Black Hawki na eksport, ale także dla polskich służb – w tym Policji, która otrzymała 5 maszyn, a także Wojsk Specjalnych, które do 2024 roku otrzymało łącznie 8 śmigłowców. W planach było kolejne zamówienie 32 Black Hawków, które miały trafić do lotnictwa Wojsk Lądowych, gdzie m.in. współpracowałyby z zamówionymi w ub.r. śmigłowcami bojowymi Apache. To właśnie to zamówienie zostało obecnie unieważnione.

Czas wojny, nie paplaniny

.”Może być, ale to za mało – te słowa najlepiej podsumowują nadzwyczajny szczyt europejski, który odbył się w stolicy Wielkiej Brytanii. W przeciwieństwie do francuskich wysiłków sprzed dwóch tygodni nie zakończył się on fiaskiem. Największą wpadką był brak zaproszenia na spotkanie Estonii, Łotwy i Litwy. Kraje, które przez cały czas miały rację co do Rosji, a teraz znalazły się na pierwszej linii ognia, są wściekłe z powodu tego wykluczenia (za które jedni zwalają winę na drugich, a wszyscy zasłaniają się wymówkami rodem z podstawówki)” – pisze Edward LUCAS w opublikowanym na łamach „Wszystko co Najważniejsze” tekście „Czas wojny, nie paplaniny„.

„Przywódcy państw bałtyckich przynajmniej jako pierwsi otrzymali streszczenie omawianych kwestii. Keir Starmer przedstawił im swój czteroetapowy plan pokojowy, niejako przeciwstawiając się amerykańskim próbom bezpośredniego porozumienia się z Rosją z pominięciem Ukraińców i byłych europejskich sojuszników Ameryki„.

„Strategia ta wygląda obiecująco. Jej kluczowym elementem jest zwiększenie funduszy i dostaw broni dla Ukrainy, co da jej przewagę militarną i przysporzy kłopotów Putinowi. Gdyby Europejczycy od początku okazali hojność i zdecydowanie, wojna byłaby już zakończona”.

.”Mniej jasne jest, w jakim stopniu „koalicja chętnych” – składająca się nie tylko z państw europejskich – wspomoże obronę Ukrainy po zawieszeniu broni. Bez przytłaczającego potencjału bojowego Stanów Zjednoczonych innym krajom brakuje siły militarnej, aby wesprzeć ją jak należy. To oznacza postawienie przede wszystkim na odstraszanie. Plan, który wkrótce zostanie wdrożony, został opracowany przez ekspertów lotnictwa wojskowego. Ma na celu przekonanie rządów europejskich do zaangażowania swoich sił powietrznych w obronę zachodnich i południowych części Ukrainy przed rosyjskimi atakami rakietowymi. Połączenie sił powietrznych, pocisków dalekiego zasięgu i artylerii oraz niezłomnej gotowości polityków do użycia tego arsenału, jeśli zajdzie taka potrzeba, może zniechęcić Władimira Putina do sięgnięcia po dokładkę”.

LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/edward-lucas-czas-wojny-nie-paplaniny-europejczycy/

PAP/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 17 lipca 2025