Półprzewodniki bilionowym rynkiem?

Globalny rynek półprzewodników

Globalny rynek półprzewodników w 2026 roku zbliży się do 1 bln dolarów, po wzroście do 795,6 mld dolarów w 2025 roku – wynika z prognoz organizacji branżowej World Semiconductor Trade Statistics (WSTS).

Wzrost przyspieszył w ciągu roku

.Zgodnie z branżowymi danymi, globalna sprzedaż półprzewodników osiągnęła 795,6 mld dolarów w 2025 r., co oznacza wzrost o 26,2 proc. rok do roku i jedną z największych rocznych ekspansji w historii branży.

Wzrost przyspieszył w ciągu roku, osiągając kulminację w postaci przychodów w czwartym kwartale 2025 r. w wysokości 238,9 mld dolarów, czyli o 38,4 proc. więcej w porównaniu z czwartym kwartałem 2024 r., odzwierciedlając silny popyt w kilku kluczowych obszarach zastosowań, w szczególności w infrastrukturze centrów danych i systemach związanych ze sztuczną inteligencją.

WSTS podaje, że wzrost w 2025 r. był napędzany głównie przez segment komputerowy, który odnotował zwyżkę o ponad 60 proc. rok do roku.

Dlaczego globalny rynek półprzewodników jest tyle warty?

.Te wyjątkowe wyniki odzwierciedlają ciągłe inwestycje w infrastrukturę centrów danych i platformy obliczeniowe związane ze sztuczną inteligencją, co czyni komputery zdecydowanie największym czynnikiem przyczyniającym się do ogólnego wzrostu rynku półprzewodników” – przekazano.

W ujęciu regionalnym sprzedaż półprzewodników w 2025 r. znacząco wzrosła w regionie Azji i Pacyfiku o 45,4 proc. rok do roku, następnie w regionie obu Ameryk (wzrost o 31,4 proc.) i Chinach (wzrost o 17,9 proc.). Europa odnotowała umiarkowany wzrost na poziomie 6,7 proc., podczas gdy Japonia odnotowała spadek o 4,3 proc. w ujęciu całorocznym.

„Globalny sektor półprzewodników odnotował w 2025 roku najsilniejszy rok w historii, zbliżając się do poziomu 800 miliardów dolarów. Według najnowszej prognozy WSTS, globalna sprzedaż półprzewodników będzie nadal rosła w 2026 roku, a branża zbliży się do 1 biliona dolarów” – wskazano w raporcie. 

Polska mikroelektronika. Od krzemowej historii do globalnych wyzwań

.Polska mikroelektronika musi stać się integralną częścią światowego ekosystemu półprzewodników, czerpiąc z niego to, co najlepsze, i dokładając własną cegiełkę innowacji. Tylko wtedy ambicje zapisane na papierze (nawet na tak dużym poziomie ogólności jak w najnowszej (pierwszej?) strategii rządowej) staną się rzeczywistością – pisze Jakub KACZMARSKI.

Półprzewodniki otaczają nas na każdym kroku – od smartfonów i komputerów, przez samochody, po sprzęt medyczny i urządzenia przemysłowe i rozwiązania militarne. Sercem tych technologii są układy scalone (ang. Integrated circuits, ICs, Chips) wytwarzane z materiałów półprzewodnikowych, takich jak krzem czy arsenek lub azotek galu, które dzięki unikalnym właściwościom fizycznym potrafią przetwarzać sygnały elektryczne.

W ostatnich latach znaczenie mikrochipów stało się jeszcze bardziej widoczne – globalne niedobory półprzewodników zachwiały łańcuchami dostaw i uświadomiły rządom strategiczną rolę mikroelektroniki w gospodarce i bezpieczeństwie. Historia polskich innowacji w tej dziedzinie sięga początków XX wieku – jednym z najważniejszych naukowców, którzy położyli podwaliny pod współczesną mikroelektronikę, był Jan Czochralski. W 1916 roku odkrył on metodę wzrostu monokryształów, dziś powszechnie stosowaną w produkcji krzemu dla układów scalonych. Choć przez wiele lat jego dorobek pozostawał niedoceniony w Polsce, obecnie jego nazwisko jest znane każdemu inżynierowi półprzewodników. Co ciekawe, po latach badań w Niemczech Czochralski wrócił do Polski i prowadził prace na Politechnice Warszawskiej, gdzie jego dokonania znalazły zastosowanie także w innych dziedzinach nauki i techniki.

Unia Europejska, która dziś odpowiada za zaledwie ok. 10 proc. światowej produkcji półprzewodników (głównie w starszych technologiach ≥22 nm), postanowiła to zmienić. Celem European Chips Act jest podwojenie tego udziału do 20 proc. w 2030 roku, co wymaga ogromnych inwestycji i współpracy międzynarodowej. Także Polska próbuje odbudować swój potencjał w branży. Aby osiągnąć sukces, musi działać w synchronizacji z globalnym otoczeniem.

„Jak naprawdę jest, nikt nie wie, / Kornik ryje dziurę w drzewie, / Elektronik kradnie w Tewie” – śpiewał Perfect. Skoro popularne zespoły rockowe komponowały piosenki nawiązujące do Tewy, świadczy to o jej rozpoznawalności i znaczeniu w tamtych czasach. Tewa była legendarną fabryką, która symbolizowała nowoczesność i ambicje polskiej mikroelektroniki w drugiej połowie XX wieku.

Założona w 1958 roku warszawska Fabryka Półprzewodników Tewa szybko stała się głównym krajowym ośrodkiem produkcji tranzystorów i diod półprzewodnikowych. Już na początku lat 60. Tewa wytwarzała małoseryjnie tranzystory germanowe różnych typów, a w kolejnej dekadzie – dzięki zakupowi francuskiej linii technologicznej SESCOSEM – rozpoczęła produkcję krzemowych tranzystorów planarnych, a nawet pierwszych prostych układów scalonych. W 1970 r. Tewa weszła w skład utworzonego państwowego konsorcjum Unitra-CEMI (Centrum Półprzewodników), które integrowało krajowe zakłady półprzewodnikowe.

Polscy inżynierowie starali się dotrzymać kroku światowym trendom – w 1976 r. w TEWIE powstał prototyp pierwszego polskiego układu o dużej skali integracji (LSI), a w 1982 r. ruszyła produkcja krajowego klonu 8-bitowego mikroprocesora Intel 8080. Był to symboliczny sukces ówczesnej myśli technicznej – układ o nazwie MCY7880 znalazł zastosowanie w prostych komputerach i urządzeniach przemysłowych, dowodząc, że również za żelazną kurtyną można projektować własne chipy.

Niestety, ograniczenia technologiczne i kryzys lat 80. zahamowały dalszy rozwój. Po upadku komunizmu państwowy moloch Unitra-CEMI nie otrzymał takiego wsparcia od państwa, jakiego doświadczały wówczas podobne ośrodki na Zachodzie. W Niemczech kluczową rolę odegrała sieć instytutów Fraunhofera, które dzięki stabilnemu finansowaniu publicznemu oraz strategicznej współpracy z przemysłem stały się liderami europejskiej mikroelektroniki. Niemiecki rząd wspierał rozwój półprzewodników m.in. poprzez Fraunhofer IISB (Instytut Mikro- i Nanotechnologii), który od lat 80. zajmował się badaniami nad technologiami litograficznymi i tranzystorami mocy.

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/jakub-kaczmarski-polska-mikroelektronika/

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 6 marca 2026