Chorwacja, Albania i Kosowo zawiązały antyserbski sojusz [Aleksandar VUCZIĆ]

antyserbski sojusz

Prezydent Serbii Aleksandar Vuczić poinformował 30 marca 2026 r., że ustalił w rozmowie telefonicznej z przywódcą Rosji Władimirem Putinem przedłużenie o trzy miesiące umowy na import rosyjskiego gazu. Politycy omówili też rzekomo zawiązany antyserbski sojusz Chorwacji, Albanii i Kosowa.

Chorwacja, Albania i Kosowo zawiązały antyserbski sojusz – Aleksandar Vuczić

.To, co jest dla mnie niezwykle ważne i za co dziękuję prezydentowi Putinowi, to fakt, że uzyskaliśmy kolejne trzymiesięczne przedłużenie kontraktu gazowego na bardzo korzystnych warunkach – powiedział Aleksandar Vuczić podczas konferencji zorganizowanej w pałacu prezydenckim w Belgradzie.

– Import rosyjskiego gazu będzie się odbywać na tych samych warunkach, co dotychczas, czyli sześć milionów metrów sześciennych gazu dziennie – zapewnił serbski prezydent. – Są bardzo elastyczni. Jeśli nadejdą chłodne dni lub inne problemy, pozwolą importować więcej – dodał.

Aleksandar Vuczić zaznaczył, że Serbia jest drugim lub trzecim krajem w Europie z najniższą ceną gazu, „prawdopodobnie drugim, po Białorusi”. Przyznał, że Belgrad płaci obecnie od 320 do 330 dolarów za tysiąc metrów sześciennych gazu.

Obecna umowa na zakup rosyjskiego gazu wygasa 31 marca. W związku z inwazją Rosji na Ukrainę i sankcjami Unii Europejskiej wymierzonymi w rosyjski sektor energetyczny, Belgrad rozpoczął w ostatnich miesiącach prace nad dywersyfikacją dostaw poprzez budowę nowych gazociągów i poszukiwanie nowych partnerów.

Serbia kupiła chińskie pociski balistyczne CM-400

.Niemniej jednak ponad 80 proc. zapotrzebowania kraju na gaz jest nadal pokrywane surowcami rosyjskimi. – Rozmawialiśmy dosłownie o wszystkich kwestiach. Zapoznałem też prezydenta Putina z sojuszem Tirany, Prisztiny i Zagrzebia – zaznaczył serbski przywódca.

W marcu 2025 roku Chorwacja, Albania i Kosowo podpisały deklarację o współpracy w dziedzinie obrony i bezpieczeństwa, którą serbscy politycy określili jako zagrożenie dla bezpieczeństwa ich kraju. Wcześniej w marcu Aleksandar Vuczić ogłosił, że Serbia kupiła chińskie pociski balistyczne CM-400 i „przygotowuje się na atak ze strony sojuszu utworzonego przez Prisztinę, Tiranę i Zagrzeb”.

W odpowiedzi na to oświadczenie minister obrony Kosowa Ejup Maqedonci zapewnił, że „żadne z państw sąsiadujących z Serbią nie wykazało w żadnym momencie agresywnych zamiarów wobec tego państwa”. Dodał, że to Serbia zgłasza roszczenia terytorialne wobec Kosowa.

Gra o Bałkany

.Bałkany to pasjonujący region z wielu powodów. Choćby dlatego, że to właśnie stąd wywodzą się kraje, które jako pierwsze i zapewne jedyne w najbliższych dwóch dekadach wejdą do Unii Europejskiej” – pisze Ryszard CZARNECKI, polityk, poseł RP oraz Parlamentu Europejskiego.

Jego zdaniem, „niewątpliwymi outsiderami Bałkanów w kontekście akcesu do UE jest Bośnia i Hercegowina, państwo tak sztuczne, że aż wstyd je opisywać. Sztuczny zlepek kantonów, że tak je ze szwajcarska określmy, muzułmańsko-bośniackiego, katolicko-chorwackiego i prawosławno-serbskiego istnieje wyłącznie ze względu na parasol Brukseli i świadomość Zachodu, że lepsze jest państwo sezonowe, by użyć tego określenia sprzed 100 lat, niż kolejna fala chaosu, krwawych walk i ludobójstwa, która dodatkowo mogłaby być kostką uruchamiająca swoiste bałkańskie domino, generując natężenie konfliktów etniczno-religijnych w innych państwach regionu”.

.„Z polskiego punktu widzenia warto zainteresować się Bałkanami i grą, która tam się toczy. Nawet jeśli USA, UE, Rosja, ale też, uwaga, Turcja, występują tam w głównych rolach. Polska może przecież powalczyć, mówiąc metaforycznie, o Oskara za rolę drugoplanową…” – twierdzi Ryszard CZARNECKI.

PAP//Jakub Bawołek/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 30 marca 2026