Prabowo SUBIANTO chce ustawić Indonezję między Ameryką, Chinami i Europą

Prabowo Subianto

Indonezja od lat należy do najważniejszych państw Azji Południowo-Wschodniej, jednak dopiero dziś coraz wyraźniej aspiruje do roli jednego z głównych rozgrywających światowej polityki. O tym, jak swoją misję postrzega prezydent Indonezji Prabowo Subianto, można przekonać się w jego najnowszym wywiadzie poświęconym wojnie na Bliskim Wschodzie, rywalizacji amerykańsko-chińskiej, przyszłości Europy oraz ambicjom gospodarczym Dżakarty. Nie bez powodu Prabowo Subianto zaliczany jest do najważniejszych polityków świata.

.Rozmowa, którą dla prestiżowego francuskiego serwisu „L’Atlantico” przeprowadził Jean-Sébastien Ferjou, pokazuje polityka, który nie chce podporządkowywać swojego kraju żadnemu z wielkich bloków geopolitycznych. Prabowo Subiantow rozmowie tej wielokrotnie podkreśla, że fundamentem indonezyjskiej polityki zagranicznej pozostaje zasada niezaangażowania wywodząca się jeszcze z tradycji konferencji w Bandungu. W jego ujęciu nie oznacza ona jednak bierności, lecz aktywne uczestnictwo w rozwiązywaniu konfliktów.

„Jako państwo niezaangażowane Indonezja oferuje wszystkim krajom uczestniczącym w konflikcie mediatora, którego jedynym celem jest pokój i stabilność” – podkreśla Prabowo Subianto.

To właśnie w tej logice indonezyjski prezydent tłumaczy gotowość do mediacji zarówno w konflikcie izraelsko-amerykańsko-irańskim, jak i w wojnie rosyjsko-ukraińskiej. Indonezja chce być państwem rozmawiającym ze wszystkimi, a nie częścią któregoś z obozów.

Między Waszyngtonem a Pekinem

Jednym z najciekawszych fragmentów wywiadu jest ocena relacji między Stanami Zjednoczonymi Donalda Trumpa a Chinami Xî Jinpinga. Prabowo Subianto nie ukrywa, że Indonezja odniosła pewne korzyści gospodarcze z wojny handlowej między dwoma największymi mocarstwami świata: „Powiedzmy to otwarcie: skorzystaliśmy na wojnie handlowej między Stanami Zjednoczonymi a Chinami”.

Jednocześnie prezydent Indonezji wyraźnie zaznacza, że dalsza konfrontacja nie leży w interesie jego kraju. Według niego gospodarka Indonezji rozwija się najlepiej wtedy, gdy zarówno gospodarka amerykańska, jak i chińska pozostają silne i stabilne.

Jeszcze bardziej jednoznaczne stanowisko zajmuje w kwestii Tajwanu. Prabowo Subianto podtrzymuje poparcie dla polityki jednych Chin i deklaruje przekonanie, że Pekin pozostanie racjonalnym uczestnikiem regionalnej gry strategicznej.

Europa nadal jest ważna

Interesująco brzmi również ocena Europy. W czasie gdy coraz częściej pojawiają się opinie o słabnięciu znaczenia państw europejskich, prezydent Indonezji przedstawia znacznie bardziej zniuansowany obraz.

„Europejska autonomia jest rzeczywistością” – mówi prezydent Indonezji. I tym przekonaniem tłumaczy decyzję o zakupach nowoczesnego uzbrojenia we Francji, Hiszpanii i we Włoszech. W jego opinii Europa pozostaje ważnym biegunem światowego systemu, nawet jeśli nadal składa się z państw realizujących własne interesy narodowe.

Prabowo Subianto zwraca uwagę, że Unia Europejska jest wspólnotą dwudziestu siedmiu państw, dlatego Dżakarta rozwija relacje nie tylko z Brukselą, ale również bezpośrednio z najważniejszymi europejskimi stolicami.

Silne państwo i rozwój gospodarczy

Drugim filarem wizji przedstawionej przez indonezyjskiego przywódcę jest gospodarka. Prabowo Subianto broni zarówno programu bezpłatnych posiłków, jak i projektu Danantara, który ma zwiększyć kontrolę państwa nad strategicznymi aktywami.

Według prezydenta Indonezji państwo powinno skuteczniej wykorzystywać własne zasoby oraz ograniczać straty wynikające z korupcji i nieefektywności administracji: „Zostałem wybrany przez mój naród, aby go reprezentować i podejmować decyzje w interesie wszystkich obywateli” – mówi.

W tym samym duchu tłumaczy konieczność uszczelnienia systemu podatkowego oraz zatrzymywania większej części kapitału wewnątrz indonezyjskiej gospodarki.

Prabowo Subianto i nowa rola Indonezji

Najważniejszym wnioskiem płynącym z wywiadu dla 'L’Atlantico” jest jednak coś więcej niż konkretne stanowiska wobec Iranu, Chin czy Europy. Prabowo Subianto przedstawia wizję Indonezji jako państwa, które nie chce wybierać między Waszyngtonem, Pekinem i Europą. Zamiast tego zamierza utrzymywać relacje ze wszystkimi głównymi ośrodkami siły, zachowując własną autonomię strategiczną.

„Siła nie może zastępować prawa” – mówi indonezyjski prezydent.

To zdanie można uznać za najkrótsze podsumowanie jego wizji świata. Świata wielkich mocarstw, ale również państw średnich, które chcą zachować samodzielność i coraz aktywniej uczestniczyć w kształtowaniu międzynarodowego porządku.

Arkadiusz Jordan
Paryż
Całość rozmowy z Prabowo Subianto w „L’ATLANTICO”: [LINK]

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 7 czerwca 2026