Odkryto rzadką planetę większą od Jowisza. Okrąża gwiazdę co 180 dni

Astronomowie odkryli nową planetę, która jest o około 8 proc. większa od Jowisza i niemal pięciokrotnie masywniejsza od niego. Ten super-Jowisz potrzebuje 180 dni, aby okrążyć swoją gwiazdę, a jego okres orbitalny należy do najdłuższych, jakie wykryto metodą tranzytu.
Odkrycie rzadkiego super-Jowisza
W ramach nowego badania naukowcy z Queen’s University Belfast odkryli nową planetę rzadkiego typu, okrążającą odległą gwiazdę co 180 dni. Ten obcy świat, nazwany NGTS-38 b, jest o około 8 proc. większy od Jowisza i niemal pięciokrotnie masywniejszy. Planety o takich rozmiarach i masie często określa się mianem „super-Jowiszów”. Badanie zostało opublikowane w czasopiśmie „Monthly Notices of the Royal Astronomical Society”.
Badacze po raz pierwszy dostrzegli ten obcy świat podczas analizy danych z należącego do NASA satelity Transiting Exoplanet Survey Satellite (TESS), który poszukuje niewielkich spadków jasności gwiazd pojawiających się, gdy planeta przechodzi na tle swojej gwiazdy – zjawisko to nazywane jest tranzytem.
Naukowcy podkreślają, że okres orbitalny wynoszący 180 dni jest jednym z najdłuższych, jakie kiedykolwiek odkryto przy użyciu tej metody.
Dlaczego wykrycie tej planety było tak trudne
„Jesteśmy bardzo dobrzy w znajdowaniu planet o bardzo krótkich orbitach, położonych blisko swoich gwiazd. Dlatego znalezienie świata znacznie bardziej oddalonego, z okresem orbitalnym wynoszącym 180 dni, ma ogromne znaczenie. Wszystko zaczęło się, gdy TESS wykrył planetę na podstawie zaledwie jednego tranzytu, zarejestrowanego w 2020 roku. Następnie skierowaliśmy teleskopy projektu Next Generation Transit Survey (NGTS) w Chile na tę gwiazdę i obserwowaliśmy ją przez ponad 200 nocy, zanim udało nam się uchwycić końcową fazę drugiego tranzytu” – mówi Toby Rodel z Queen’s University Belfast.
„Zmierzyliśmy niewielkie zmiany w ruchu gwiazdy, analizując jej światło. Pozwoliło nam to wykryć subtelny wpływ grawitacyjny planety na nią. Łącząc wszystkie zebrane dane, ustaliliśmy, że rok na tym odległym świecie trwa 180 dni” – dodaje.
Naukowcy zaznaczają, że ma to duże znaczenie, ponieważ planety poruszające się po odległych orbitach są znacznie trudniejsze do wykrycia – rzadziej przechodzą na tle swoich gwiazd, a same tranzyty występują bardzo rzadko.
Nietypowa orbita może sprzyjać istnieniu księżyców
„Ta planeta ma znacznie niższą temperaturę niż większość innych podobnych obiektów, które możemy szczegółowo badać. To daje nam doskonałą okazję do sprawdzenia, jakie procesy zachodzą na światach o takich temperaturach” – twierdzi Toby Rodel.
Astronomowie wskazują, że większość planet w Układzie Słonecznym porusza się po niemal kołowych orbitach, natomiast ta nowo odkryta podąża po nieco bardziej wydłużonej – eliptycznej. W punkcie najbliższym swojej gwieździe znajduje się tylko nieznacznie dalej od niej niż Merkury od Słońca. W punkcie najbardziej oddalonym jest niemal tak daleko, jak Ziemia od Słońca. Ponieważ jednak jej gwiazda macierzysta jest większa i gorętsza od naszego Słońca, sama planeta jest cieplejsza od Ziemi.
Dodatkowo, teoretycznie, ze względu na swoją dużą masę planeta wywiera silne oddziaływanie grawitacyjne i znajduje się wystarczająco daleko od gwiazdy, by potencjalnie mogła utrzymać własne księżyce lub pierścienie.
Dłuższe orbity mogą pomóc w poszukiwaniu planet podobnych do Ziemi
„Rozwijanie metod wykrywania planet o dłuższych okresach orbitalnych jest niezbędne, jeśli chcemy odnaleźć kolejną planetę podobną do Ziemi. Ten świat oczywiście jej nie przypomina, ale pokazuje, jak ogromny postęp dokonał się w tej dziedzinie w ciągu ostatnich dwóch dekad” – podsumowuje Christopher Watson z Queen’s University Belfast.
Emil Gołoś



