Polska z gigantycznym awansem w Global Peace Index 2026

Polska znalazła się na 22. miejscu w Global Peace Index 2026, awansując aż o 23 pozycje w porównaniu z poprzednim rokiem. To jeden z największych awansów w całym zestawieniu obejmującym 163 państwa świata. W czasie, gdy globalny poziom pokoju pogarsza się kolejny rok z rzędu, Polska staje się przykładem kraju, który mimo położenia przy wojnie i ostrych sporów politycznych w kontekście zbliżających się wyborów parlamentarnych 2027 – zachowuje wysoki poziom bezpieczeństwa wewnętrznego, porządku publicznego i społecznej stabilności.
.Ten wynik warto czytać szerzej niż tylko jako miejsce w rankingu. Polska jest państwem frontowym NATO, sąsiadem Ukrainy, krajem żyjącym w cieniu rosyjskiej agresji, prowadzącym intensywną modernizację armii i przyjmującym konsekwencje wojny tuż za swoją granicą. A jednak w zestawieniu mierzącym poziom pokoju, bezpieczeństwa i stabilności znajduje się znacznie wyżej niż wiele państw Europy Zachodniej.
To ważna zmiana w europejskiej wyobraźni. Przez lata Polska była opisywana jako kraj przejściowy, nadrabiający dystans wobec Zachodu. Dziś coraz częściej widać, że w niektórych obszarach to Zachód zaczyna porównywać się z Polską.
Skutek odnoszą dobre relacje polskiego prezydenta Karola Nawrockiego z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Nie bez znaczenia mają też pogarszające się wskaźniki bezpieczeństwa publicznego w Europie Zachodniej.
Bezpieczeństwo jako nowa polska przewaga
Global Peace Index nie mierzy wyłącznie braku wojny. Bierze pod uwagę także bezpieczeństwo społeczne, poziom przemocy, konflikty wewnętrzne, relacje z sąsiadami, militaryzację i stabilność państwa. Według relacji z raportu poprawa pozycji Polski wynikała m.in. z lepszych relacji z sąsiadami oraz poprawy w obszarze bezpieczeństwa wewnętrznego. Zwracano także uwagę, że wskaźnik zabójstw w Polsce należy do najniższych w Europie.
To bardzo istotne, ponieważ polska opowieść o bezpieczeństwie bywa często redukowana do wojska, granicy i NATO. Tymczasem bezpieczeństwo państwa zaczyna się wcześniej: na ulicy, w szkole, w transporcie publicznym, w centrum miasta, w małej miejscowości, w poczuciu przewidywalności codziennego życia.
Polska nie jest krajem wolnym od problemów. Ma ostre spory polityczne, napięcia instytucjonalne, presję migracyjną, kryzys demograficzny i realne zagrożenie ze strony Rosji. Ale na tle wielu państw zachodnich zachowuje coś, co coraz częściej staje się dobrem rzadkim: poczucie podstawowego ładu.
Dlaczego francuski tygodnik poleca Polskę
W tym kontekście szczególnego znaczenia nabiera tekst francuskiego „Journal du Dimanche”, omówiony we Wszystko co Najważniejsze. Polska znalazła się tam wśród pięciu kierunków polecanych osobom poszukującym bezpiecznych, spokojnych i konserwatywnych miejsc podróży. Autor zestawienia, Alexandre Mendel, wskazywał na bezpieczeństwo, porządek publiczny i stabilność społeczną jako jedne z największych atutów Polski.
Najbardziej znamienny był jednak nie sam wybór Polski, lecz język tego opisu. Polska została przedstawiona jako kraj, w którym można dostrzec czystość ulic, większe poczucie bezpieczeństwa niż we Francji i społeczną spójność. W artykule pada także znamienne porównanie: możliwość zostawienia telefonu na stoliku w kawiarni zostaje opisana jako coś niemal egzotycznego z paryskiej perspektywy.
To publicystyczne uproszczenie, ale bardzo symptomatyczne. Pokazuje bowiem, że Polska przestaje być w części zachodniej debaty jedynie krajem „na dorobku”. Zaczyna być widziana jako kraj, który zachował pewne elementy porządku utracone gdzie indziej.
Polska między wojną a porządkiem
Paradoks polskiej pozycji polega na tym, że nasz kraj jest jednocześnie blisko wojny i wysoko w rankingu pokoju. To nie sprzeczność. To właśnie jedna z najważniejszych cech obecnej sytuacji.
Polska znajduje się w regionie wysokiego ryzyka strategicznego, ale nie jest krajem wewnętrznego chaosu. Jest państwem, które rozumie zagrożenie militarne, inwestuje w obronność, wzmacnia armię, a jednocześnie zachowuje stabilność życia codziennego. W świecie, w którym wiele społeczeństw Zachodu traci poczucie bezpieczeństwa nie z powodu czołgów na granicy, lecz z powodu przemocy, przestępczości, narkotyków, zamieszek i napięć społecznych, polski przykład staje się bardziej interesujący.
To może być jedna z najważniejszych polskich przewag najbliższej dekady. Nie tylko wzrost gospodarczy. Nie tylko infrastruktura. Nie tylko położenie między Zachodem a Wschodem. Także bezpieczeństwo rozumiane jako doświadczenie codzienne.
Zachód odkrywa, że porządek ma wartość
Przez lata w europejskiej debacie słowo „porządek” miało często podejrzany wydźwięk. Kojarzono je z konserwatyzmem, lękiem przed zmianą, oporem wobec otwartości. Dziś coraz wyraźniej widać, że porządek publiczny jest jednym z fundamentów wolności. Bez niego wolność staje się przywilejem tych, którzy mogą mieszkać w strzeżonych dzielnicach, podróżować samochodem, wybierać szkoły i unikać niebezpiecznych miejsc.
Polska może tu mieć coś ważnego do powiedzenia Europie. Nie jako kraj idealny. Nie jako model bez wad. Ale jako państwo, które pokazuje, że bezpieczeństwo, wspólnota, granice, policja, rodzina, szkoła i lokalna więź społeczna nie są anachronizmem. Są warunkiem normalności.
W tym sensie Global Peace Index 2026 jest nie tylko rankingiem. Jest sygnałem zmiany. Europa Zachodnia coraz częściej musi tłumaczyć się z własnego niepokoju. Europa Środkowa coraz częściej może mówić o swojej odporności.
Polska nie powinna roztrwonić tej przewagi
Największym błędem byłoby uznać, że wysoka pozycja Polski jest dana raz na zawsze. Bezpieczeństwo jest kapitałem, który łatwo utracić, a bardzo trudno odbudować. Wymaga sprawnego państwa, skutecznych instytucji, zaufania obywateli, rozsądnej polityki migracyjnej, silnej policji, odpornej armii i świadomości, że porządek publiczny nie jest tematem drugorzędnym.
Polska nie może żyć wyłącznie z porównań z Zachodem. To, że w wielu miejscach Europy sytuacja się pogarsza, nie wystarczy. Potrzebna jest własna polityka wzmacniania bezpieczeństwa: od granic po ulice, od cyberbezpieczeństwa po szkoły, od armii po małe gminy.
Awans w Global Peace Index 2026 powinien być więc nie powodem do samozadowolenia, lecz przypomnieniem, że Polska posiada zasób strategiczny. Tym zasobem jest poczucie bezpieczeństwa. W świecie coraz bardziej niespokojnym będzie ono jednym z najważniejszych mierników atrakcyjności państwa.
Nowa opowieść o Polsce
Przez trzy dekady Polska opowiadała o sobie językiem doganiania Zachodu. Dziś ta opowieść staje się niewystarczająca. Polska nadal potrzebuje modernizacji, inwestycji, lepszych usług publicznych i większej sprawności państwa. Ale jednocześnie coraz wyraźniej posiada coś, czego inni zaczynają szukać.
Bezpieczeństwo. Przewidywalność. Społeczną spójność. Codzienny porządek. Bliskość wielkiej historii i zdolność normalnego życia mimo tej historii.
Global Peace Index 2026 pokazuje Polskę jako kraj znacznie bezpieczniejszy, niż wynikałoby to z samej mapy geopolitycznej. Francuski zachwyt nad Polską jako kierunkiem podróży pokazuje z kolei, że ta zmiana zaczyna być dostrzegana także poza raportami eksperckimi.
To może być początek nowej opowieści o Polsce. Nie już tylko kraju, który goni Zachód. Ale kraju, który w niespokojnej Europie może stać się jednym z punktów odniesienia dla tych, którzy szukają bezpieczeństwa, porządku i normalności.
Sebastian Nizio




