Polacy chcą obowiązkowych szkoleń wojskowych, jednocześnie odrzucają pobór

Obowiązkowe szkolenia wojskowe dla kobiet i mężczyzn popiera 76,6 proc. badanych przez IBRiS, jednak ponad połowa ankietowanych sprzeciwia się powrotowi zasadniczej służby wojskowej.
.Polacy wyraźnie rozróżniają dwa sposoby przygotowania społeczeństwa do obrony kraju, co pokazuje badanie IBRiS. Obowiązkowe szkolenia wojskowe dla kobiet i mężczyzn popiera 76,6 proc. respondentów, podczas gdy zgodę na przywrócenie zasadniczej służby wojskowej wyraża 37,7 proc. ankietowanych. Różnica między tymi odsetkami wynosi 38,9 punktu procentowego, a zatem społecznej akceptacji dla szkoleń nie można traktować jako poparcia dla powrotu poboru.
Przeciwko przywróceniu zasadniczej służby wojskowej opowiada się 51,1 proc. badanych, natomiast 11,2 proc. nie potrafi określić swojego stanowiska. W pytaniu o obowiązkowe szkolenia przeciwnicy stanowią 17,6 proc., a osoby bez zdania 5,8 proc. IBRiS przeprowadził wywiady telefoniczne wspomagane komputerowo, czyli badanie metodą CATI, 10 i 11 lipca 2026 r. na próbie 1067 respondentów.
Obowiązkowe szkolenia wojskowe mają szerokie poparcie
Najwyższy z podanych odsetków akceptacji szkoleń odnotowano wśród mężczyzn, z których 87 proc. popiera takie rozwiązanie, a niewiele niższy wśród mieszkańców małych miast, gdzie wynosi on 86 proc. W elektoracie koalicji rządzącej zwolennicy stanowią 85 proc., wśród czterdziestolatków 84 proc., zaś wśród osób z wykształceniem średnim oraz respondentów deklarujących poglądy lewicowe po 83 proc.
Sprzeciw wobec poboru występuje natomiast w różnych środowiskach politycznych, obejmując 49 proc. zwolenników obozu rządzącego, 50 proc. wyborców opozycji i 56 proc. osób nieuczestniczących w wyborach. Zbliżone wyniki dwóch pierwszych grup wskazują, że podział w tej sprawie nie pokrywa się całkowicie z podziałem na rząd i opozycję.
Wśród wskazanych kategorii wieku największą niechęć do przywrócenia zasadniczej służby wykazują trzydziestolatkowie, z których 65 proc. jest przeciw, a wśród osób z wyższym wykształceniem odsetek ten wynosi 60 proc. Poborowi sprzeciwia się również 59 proc. badanych o poglądach centrowych, 59 proc. mieszkańców dużych miast i 58 proc. mieszkańców małych miejscowości, co nie daje podstaw do sprowadzania tej postawy wyłącznie do wielkich ośrodków. Wśród kobiet sprzeciw deklaruje 54 proc., natomiast wśród osób czerpiących informacje o sytuacji międzynarodowej głównie z mediów społecznościowych odsetek ten wynosi 57 proc.
Sondaż pokazuje preferencje, a nie gotowy model obrony
„Wszystko co Najważniejsze” opisywało wcześniej odmienne wyniki badania United Surveys dla Wirtualnej Polski, przeprowadzonego w listopadzie 2025 r., w którym przywrócenie obowiązkowej służby uzyskało poparcie większości ankietowanych. Do tej publikacji warto wrócić, pamiętając, że zmieniły się pracownia, termin i sposób realizacji badania, więc zestawienie dwóch odsetków nie wystarcza do precyzyjnego wyznaczenia zmiany nastrojów. Lipcowy pomiar IBRiS dostarcza przede wszystkim informacji o stosunku do dwóch różnych rozwiązań w ramach jednego badania.
Gotowość do szkolenia należy również odróżniać od deklaracji osobistego udziału w obronie kraju, którą „Wszystko co Najważniejsze” omawiało przy okazji raportu IBRiS dla Akademii Sztuki Wojennej, opartego na badaniu z lutego 2023 r. Tamto opracowanie dotyczyło mieszkańców Polski w wieku od 18 do 55 lat i obejmowało pytania o obronę kraju jako żołnierz lub cywil, dlatego odpowiadało na inne pytanie niż lipcowy sondaż. Żaden z tych pomiarów sam w sobie nie określa, ilu obywateli faktycznie zgłosi się na zajęcia ani jak zachowa się w sytuacji zagrożenia.
Osobnym wątkiem pozostają decyzje dotyczące organizacji służby, o których „Wszystko co Najważniejsze” pisało w listopadzie 2025 r., relacjonując stanowisko szefa MON w sprawie poboru i zainteresowania ochotników. Wyniku dotyczącego szkoleń nie należy więc odczytywać jako informacji o wprowadzeniu nowego obowiązku ani jako akceptacji jego dowolnego zakresu. Bez pełnego kwestionariusza nie wiadomo, jaki czas zajęć, tryb ich organizacji i katalog wyjątków respondenci mieli na myśli, a właśnie te warunki wymagałyby osobnego sprawdzenia.
Sebastian Nizio




