Marek TRELA: Moje konie, moje życie
Marek TRELA

Marek TRELA

Moje konie, moje życie

Możemy o tym nie pamiętać albo nawet nie wiedzieć, ale jesteśmy narodem koniarzy. Szacunek i wdzięczność dla tego gatunku od wieków płynie w naszej krwi. Pisano o nas m. in. “Polak rodzi się i umiera na koniu”.

Sara PARTYKA: Furmański chleb
Sara PARTYKA

Sara PARTYKA

Furmański chleb

Do Krakowa przyjeżdżają setki tysięcy turystów każdego roku. Każdy turysta odwiedza Rynek Główny i spotyka na swojej drodze dorożki. Nasz wizerunek świadczy o mieście. Dziwne jest to, że zagraniczni turyści zachwycają się naszymi dorożkami i końmi, mówią, że wszystko wygląda świetnie, podglądają nasze pomysły, z zachwytem mówią o koniach, a nasi rodzimi patrzą na nas spod byka, jak na recydywistów dopuszczonych jakimś cudem do życia w społeczeństwie.

Robert MIŚKOWIEC: "Nie powinniśmy ulegać presji i histerii"

"Nie powinniśmy ulegać presji i histerii"

Mam wrażenie, że obrońcy praw zwierząt i ekolodzy nie potrafią dostrzec obiektywnych argumentów. Bo jeśli po upadku konia, który w dodatku wstał i jechał dalej, ktoś nawołuje do likwidacji przewozów konnych do Morskiego Oka, ignorując jednocześnie korzystne dla koni (i fiakrów) wyniki badań weterynaryjnych, to ewidentnie ma problemy z logicznym wyciąganiem wniosków i obiektywizmem.

Sara PARTYKA: "Opowieści z kozła. Pan koń, który spacerował Krakowskim Rynkiem"
Sara PARTYKA

Sara PARTYKA

"Opowieści z kozła. Pan koń, który spacerował Krakowskim Rynkiem"

– Tak! Mamo! Będę jeździć dorożką! – powiedziałam, przeszczęśliwa i podekscytowana, robiąc przy tym minę, co najmniej taką, jakbym właśnie oświadczyła, że dostałam Nobla w kategorii matematyka. Mama usiadła spokojnie na krześle, podparła głowę ręką i jęknęła: – Boże! Moja córka została furmanem…

Joanna KLUZIK-ROSTKOWSKA: "Twitter jest dla mnie pierwszym źródłem informacji"
Joanna KLUZIK-ROSTKOWSKA

Joanna KLUZIK-ROSTKOWSKA

"Twitter jest dla mnie pierwszym źródłem informacji"

Reakcje na zdjęcie konia w awatarze, gdy zostałam ministrem były skrajnie różne, mniej więcej pół na pół. Jedni pisali, że najwyższy czas zmienić konia na własne zdjęcie, inni że absolutnie nie, w końcu koń to fajne zwierzę.