Biometria w dokumentach podróży. Historia identyfikacji. Polska w czołówce dobrych rozwiązań

Konrad BIAŁOSZEWSKI

Pułkownik dypl. Ekspert kryminalistyki i biegły sądowy, ekspert narodowy w UE, były doradca Ministra Cyfryzacji; Współautor Paszportowego Systemu Informacyjnego, autor założeń do systemu pl-ID, współautor Systemu Wiza Konsul, konsultant systemu NATO-SOFA. Uczestniczył i kierował wdrożeniami systemu paszportowego oraz systemu Wiza Konsul w Polsce i w 42 innych krajach.

Ryc.: Fabien Clairefond

zobacz inne teksty autora

Biometria jest tematem coraz powszechniej aplikowanym w życiu współczesnym, chociaż bez wątpienia istotny przełom nastąpił, gdy postanowiono wykorzystać dane biometryczne w procedurach wydawania i kontroli dokumentów podróży. Ta decyzja spowodowała przede wszystkich oswojenie całości społeczeństwa, nie tylko w skali jednego kraju, ale i w skali świata z pobieraniem danych biometrycznych. Paradoks polegał na tym, że już znacznie wcześniej pobierano dane biometryczne, tylko nikt tak ściśle nie kojarzył z biometrią takich elementów jak odwzorowanie linii papilarnych.

Jakie wyróżniamy cechy biometryczne:

*

Pierwotnie w dokumentach podróży były: wizerunek twarzy, pismo i wzór małżowiny usznej, jednakże okazało się, że bardziej efektywne będzie zastąpienie pisma i wzoru małżowiny usznej odwzorowaniem linii papilarnych. Mówimy o dokumentach podróży: paszportach,  wizach, dokumentach dla cudzoziemców, dowodach osobistych (są to dokumenty podróży w ramach ruchu w Unii Europejskiej).

Kolejnymi etapami prac nad biometrii Unii Europejskiej były:

W 1999 r. w Norymberdze zasygnalizowano problem i wysunięto wiele wątpliwości, co do sukcesu zastosowania danych biometrycznych w kontroli granicznej oraz w kontroli legalności pobytu cudzoziemców. Wywołało to pożądany skutek, w postaci zaangażowania się dużych zespołów badawczo-technicznych, szczególnie w Niemczech, Francji oraz Wielkiej Brytanii. Te zespoły, intensywnie pracowały konkurujące ze sobą, co z jednej strony działało mobilizująco na naukowców, ale z drugiej strony stanowiło istotny impuls dla przemysłu, dając mu jasną perspektywę finansową, w przypadku sukcesu w danym obszarze tematycznym.

Jednym z efektów takich prac, było przekształcenie na początku lat 2000-2005 profilu zagłębia Ruhry w Niemczech, z przemysłu wydobywczego na elektronikę i produkcję mikroprocesorów, a także rozbudowę działów badawczo-projektowych, w związku z pracami nad nowymi rozwiązaniami. Również Francja postanowiła rozwijać się i jako pierwsza zaproponowała Krajom członkowskim UE pilotaż w urzędach konsularnych na Białorusi (2004-2006). Polska miała w tym pilotażu status obserwatora, co wynikało ze skomplikowanych relacji z Białorusią i większe zaangażowanie było niewskazane.

Po raz pierwszy okazało się, że do słynnej teorii ras nie należy podchodzić negatywnie, ale wykorzystać tę wiedzę do właściwego przygotowania systemu i procedur wydawania dokumentów podróży.

Okazało się, że główną trudnością w pobieraniu i kontroli linii papilarnych jest wysoka suchość skóry mieszkańców terenów Białorusi oraz Ukrainy, co jest ich cechą własną, jako populacji na danym terenie. Powodowało to, że skanery nie były w stanie odczytać tych linii. Konieczna była korekta procedur, w kierunku poprawy czytelności tych cech. Zaproponowano by w takim przypadku petent potarł dłonią o własne czoło, dzięki czemu na palce przeniesie się warstwa tłuszczu i potu, co wystarczy do odczytania przez czytniki.

Kolejną kwestią była wątpliwość, czy osoby pracujące ciężko fizycznie nie będą miały tak zniszczonych linii papilarnych, że będą nieczytelne. W praktyce okazało się znacznie mniejszym problemem niż skanowanie dłoni kobiet. Wynikało to z faktu, że kobiety w pracach domowych bardzo często wkładają ręce do wody oraz stosują kosmetyki nawilżające, przez co skóra nadmiernie nawilżona miała bardzo trudno czytelne linie papilarne zwłaszcza, że ich dłonie są znacznie drobniejsze niż u mężczyzn. W przypadku mieszkańców, a właściwie mieszkanek krajów Afryki pojawiły się także kwestie kulturowe właściwe dla krajów muzułmańskich (kwestie wizerunku twarzy kobiet oraz ich kontrolach w procedurach granicznych).

Inną kwestią było zorganizowanie samego pilotażu, który miał sens, gdy w jednym miejscu zbierano dane i wydawano dokumenty, a w drugim kontrolowano te dokumenty. Nie zawsze pierwotne założenia potwierdziły się w rzeczywistości.

Pierwotne założenie Francuzów, że zbieranie danych będzie realizowane w Mińsku Białoruskim zaś kontrola odbywać się będzie na lotniskach paryskich okazało się całkowicie chybione, ponieważ obywatele Białorusi nie chcieli latać samolotami, lecz podróżowali samochodami.

Dopiero pilotaż w Marsylii dla krajów afrykańskich oraz na wybranych granicznych przejściach lądowych dał pożądane rezultaty. Zweryfikowano wymagania dla dokumentów, systemów teleinformatycznych oraz dla czytników, z uwzględnieniem poszczególnych wyników testów pomiarowych dla mieszkańców Afryki, Azji, Europy i obu Ameryk.

Kolejny eksperyment – Niemiecki z tzw. Fast truck’ami, zmusił do weryfikacji wykorzystania tęczówki oka do procedur kontroli granicznej. Otóż okazało się, że Murzyni i Azjaci mają tak głęboki brąz a nawet czerń tęczówki oka, że ówczesne urządzenia nie odczytywały ich i konieczna była kontrola tradycyjna. Było to kłopotliwe, uwzględniając poziom imigracji i asymilacji mieszkańców różnych części świata w społeczeństwach europejskich. Dzieci rodzące się w tych związkach miały jeszcze inne cechy, które należało uwzględnić w budowie systemów biometrycznych.

Komisja Europejska, która była jednym z głównych sprawców całego projektu uznała, że problem przerasta możliwości urzędników w Brukseli i konieczne jest wparcie techniczno-eksperckie, i tak w oparciu o Art. 6 Rozporządzenia Rady 1638/95 w celu opracowania zagadnień technicznych związanych z wizami, powołany został Komitet Art. 6, który opracował raport, dotyczący umieszczania biometrii w dokumentach podróży.

*

W Polsce prace praktyczne rozpoczęto na poziomie Departamentu Rejestrów Państwowych MSWiA w 2004 r. i z perspektywy czasu należy uznać, że jest to jeden z nielicznych, jeśli nie jedyny projekt informatyczny, który zrealizowano w sposób niebudzący najmniejszej wątpliwości, co do poprawności technicznej, merytorycznej i jasności procedur naboru wykonawców.

W latach 2004-2005 opracowano podstawowe dokumenty, stanowiące podstawę do wdrożenia nowego systemu paszportowego i w 2005 r. przygotowano pilotaż na bazie paszportów dyplomatycznych, w porozumieniu z Ministerstwem Spraw Zagranicznych. W 2006 r. opracowano wyniki pilotażu i przygotowano się do rozpoczęcia prac nad wdrożeniem systemu paszportowego w kraju. Konieczne było opracowanie systemu nie tylko obsługującego urzędy paszportowe, zlokalizowane w urzędach wojewódzkich oraz w delegaturach, ale również dla urzędów konsularnych na całym świecie oraz dla Centrum Personalizacji Dokumentów MSWiA, które miało scalać dane alfanumeryczne i biometryczne w jeden plik danych w dokumencie podróży.

W latach 2006-2007 przygotowano pilotaż paszportowy w trzech placówkach dyplomatycznych: Paryż, Dublin i Wiedeń, który wdrożono do realizacji w 2007 r. w zakresie wydawania paszportów zwykłych i tymczasowych. Wówczas wydawanie obejmowało dokumenty z jedną cechą biometryczną, czyli wizerunkiem twarzy, zaś druga cecha biometryczna wdrażana była w 2008 r., jako rozszerzenie dotychczasowego rozwiązania.

Ponieważ Komisja UE dążyła do wdrożenie biometrii nie tylko w paszportach, ale również w dowodach osobistych, Kraje UE w tym i Polska rozpoczęły pracę nad tym zagadnieniem w 2007 r., a projekt wówczas nazywał się WDT (Wielofunkcyjny Dokument Tożsamości). Projekt zakładał wykorzystanie dokumentu nie tylko jako dokumentu podróży, ale również jako dokumentu ułatwiającego życie obywatelowi w kontakcie z administracją publiczną, służbą zdrowia, ZUS-em i innymi instytucjami, z którymi obywatel się styka, w tym również i z np. bankami. Po konsultacjach przeprowadzonych w okresie czerwiec – sierpień 2007 r. przedstawiono dokument zawierający założenia techniczno-merytoryczne dla tego systemu. Niestety projekt poszedł do szuflady i po pojawieniu się sformułowania pl-ID nagle wszyscy zachłysnęli się nową nazwą, mimo, że nowy zespół zajmujący się tymi kwestiami nie miał zbyt wiele do powiedzenia i tak trwa to do dziś. Należy podkreślić, że dla systemu WDT system paszportowy był kolejną fazą pilotażu, z którego wnioski dawały olbrzymi materiał początkowy dla nowych dowodów osobistych.

W dalszym etapie prac nad dokumentami biometrycznymi przeprowadzono działania w celu dostosowania systemu paszportowego do wymogów konsularnych, w oparciu o wnioski z pilotażu w trzech urzędach konsularnych i tak powstał system paszportowy, jako element integralny systemu Wiza-Konsul, który został wdrożony we wszystkich urzędach konsularnych na całym świecie. Kwestią istotną było to, że ten sam sprzęt wykorzystywany był w procedurach paszportowych i w procedurach wizowych, co stanowiło podstawę do opracowania rozwiązań dla Urzędu do Spraw Cudzoziemców wydającego zarówno wizy, karty pobytu i inne dokumenty dla cudzoziemców.

Wydano kilka milionów wiz biometrycznych oraz kilkaset tysięcy dokumentów paszportowych i mimo, iż oba systemy działają w różnych rozwiązaniach, urządzenia kontrolne i wprowadzające dane do systemów pracują bez zarzutu

W dniu 27.11.2003 Rada JHA przyjęła propozycję nowelizacji Rozporządzenia Rady 1638/95 i 1030/2002 wprowadzających identyfikatory biometryczne do jednolitego formatu wizy i pozwolenia na pobyt.

Rozważano kilka możliwości: Każda wklejka wizowa zawiera mikroprocesor. Do wklejki wizowej dołączona jest doklejka z mikroprocesorem, oddzierana po wykorzystaniu wizy. Pierwsza wklejka wizowa zawiera procesor, następne nie. W oparciu o wynik testów praktycznych postanowiono zapisywać i przechowywać dane biometryczne w Systemie Informacji Wizowej (VIS), przy wykorzystaniu dotychczasowych wklejek bez mikroprocesora.

Trafność rozwiązań w systemach biometrycznych potwierdziła praktyka. Wydano kilka milionów wiz biometrycznych oraz kilkaset tysięcy dokumentów paszportowych i mimo, iż oba systemy działają w różnych rozwiązaniach (system paszportowy – biometria tylko w paszporcie zaś w systemie wizowym – biometria tylko w centralnej bazie danych) te same urządzenia kontrolne i wprowadzające dane do systemów pracują bez zarzutu. Praca przy dokumentach biometrycznych i w ogóle przy nowoczesnych dokumentach wymaga dużej wyobraźni, systematyczności w testowaniu urządzeń i rozwiązań oraz elastyczności przy rozwiązywaniu napotykanych problemów.

Konrad Białoszewski

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Chcę otrzymywać powiadomienia o najnowszych tekstach.

Autorzy wszyscy autorzy

A B C D E F G H I J K L M N O P R S T U W Y Z