
Dwaj strażnicy końca wojny
Wspólnota, która uznaje, że wojnę kończy wyłącznie decyzja silniejszych, żyje w innym świecie niż ta, która uważa, że koniec następuje dopiero wtedy, gdy spełnione zostają warunki wolności – pisze Maciej ŚWIRSKI
.Las na Lubelszczyźnie. Grudniowy mróz, piach między sosnami, oddech widoczny w powietrzu. Mężczyzna w cywilnym płaszczu idzie wąską ścieżką, karabin ma na ramieniu.
Wyspa Lubang. Wilgoć, bananowce, komary. Oficer w wyblakłym mundurze przeciska się przez zarośla, broń niesie przy sobie.
Wojna się skończyła.
Dla nich nie.
1 lipca 1945 roku Rada Jedności Narodowej ogłosiła „Testament Polski Walczącej”. Dokument nie zamykał konfliktu. Określał warunki jego zakończenia. Domagał się opuszczenia terytorium Polski przez wojska sowieckie oraz rosyjską policję polityczną i przeprowadzenia wolnych wyborów bez przymusu. Wojna mogła się skończyć dopiero wtedy, gdy Polska odzyska pełną suwerenność.
Jeżeli te warunki nie zostały spełnione, zobowiązanie trwało.
Józef Franczak „Lalek” pozostawał w ukryciu do 21 października 1963 roku. Korzystał z pomocy mieszkańców wsi na Lubelszczyźnie, zmieniał miejsca noclegu, zimował w zabudowaniach gospodarskich, latem krył się w lesie. Funkcjonował w rzeczywistości, którą uznawał za niesuwerenną. Zginął w obławie przeprowadzonej przez funkcjonariuszy komunistycznej Służby Bezpieczeństwa i ZOMO. Ciało pochowano potajemnie; przy pierwszym pochówku oddzielono głowę od reszty szczątków. Zidentyfikowano je dopiero po latach.
15 sierpnia 1945 roku cesarz Hirohito wygłosił orędzie do narodu. Było to pierwsze w historii przemówienie monarchy do poddanych. Ogłosił przyjęcie warunków kapitulacji i zakończenie działań wojennych. Państwo wypowiedziało jednoznaczne słowo zamykające konflikt.
Hiroo Onoda pozostał w dżungli do 1974 roku. Utrzymywał, że nie otrzymał bezpośredniego rozkazu wykonania kapitulacji. Jego lojalność była lojalnością wobec dowódcy i regulaminu. W czasie ukrywania prowadził działania zbrojne, strzelał do filipińskich rolników i zabierał żywność, wierząc, że wojna trwa. W 1974 roku na wyspę przybył jego dawny przełożony, major Yoshimi Taniguchi, i wydał formalny rozkaz złożenia broni. Onoda oddał karabin, amunicję i miecz oficerski. Stanął na baczność.
.Różnica między nimi dotyczy struktury końca.
W Japonii wojna została zamknięta aktem zwierzchnika. Decyzja państwa zakończyła odpowiedzialność żołnierza. W Polsce w 1945 roku nie padło suwerenne słowo zamykające wojnę. „Testament Polski Walczącej” ustalił warunki jej zakończenia.
W pierwszym przypadku ostatnie słowo zwalnia z odpowiedzialności.
W drugim ostatnie słowo odpowiedzialność ustanawia.
To rozróżnienie nie jest tylko historyczne. Wspólnota wychowana w logice rozkazu przyjmuje, że konflikt kończy decyzja władzy. Wspólnota wychowana w logice wierności przyjmuje, że konflikt jest zakończony spełnieniem zobowiązania. W pierwszym przypadku lojalność ma charakter hierarchiczny. W drugim – polityczny.
Dlatego to, co w jednym świecie jest zakończeniem, w drugim może być jedynie zmianą okoliczności. Dlatego w jednym modelu decyzja zamyka epokę, w drugim otwiera długie trwanie. I dlatego spór o suwerenność, o zakres zobowiązań, o sens słowa „koniec” nie jest w Polsce wyłącznie debatą o przeszłości.
Wspólnota, która uznaje, że wojnę kończy wyłącznie decyzja silniejszych, żyje w innym świecie niż ta, która uważa, że koniec następuje dopiero wtedy, gdy spełnione zostają warunki wolności.
Maciej Świrski




