Alternatywne Noble 2025 rozdane

Działacze i organizacje z Pacyfiku, Mjanmy (Birmy), Tajwanu oraz Sudanu zostali laureatami tegorocznej nagrody Right Livelihood Award – ogłoszono. Wyróżnienie znane jest powszechnie jako Alternatywne Noble.

Tajna grupa aktywistów doceniona przez Alternatywne Noble

.Prawnik Julian Aguon wraz z organizacją studencką z Pacyfiku (PISFCC) zostali uhonorowani za wniesienie sprawy sprawiedliwości klimatycznej do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości (MTS). Organ sądowniczy ONZ wydał w czerwcu opinię, że bogate kraje uprzemysłowione mają szczególne obowiązki w zakresie polityki na rzecz klimatu. Uznano, że brak działań może naruszać prawo międzynarodowe.

Mająca siedzibę w Sztokholmie Fundacja Right Livelihood wyróżniła również tajną grupę aktywistów Justice For Myanmar, walczącą z juntą wojskową oraz b. ministrę cyfryzacji Tajwanu Audrey Tang za stworzenie mapy dostępności maseczek w czasie pandemii koronawirusa, a także za walkę z dezinformacją. Czwartym laureatem są wolontariusze z rozdającej żywność w ogarniętym wojną domową Sudanie organizacji Emergency Response Rooms.

Nagroda Right Livelihood Award, ufundowana przez szwedzko-niemieckiego finansistę i filantropa Jakoba von Uexkuella, przyznawana jest od 1980 roku za zasługi, które zdaniem jej twórcy są ignorowane przez komitety noblowskie. W przeszłości zdarzało się jednak, że laureaci otrzymywali później Pokojową Nagrodę Nobla. Tak było w przypadku m.in. kongijskiego ginekologa i obrońcy praw kobiet Denisa Mukwege oraz ukraińskiej prawniczki Ołeksandry Matwijczuk, szefowej Centrum Wolności Obywatelskich.

Ogłoszenie laureata tegorocznej Pokojowej Nagrody Nobla nastąpi 10 października w stolicy Norwegii Oslo.

Zwycięstwo literatury polskiej, czyli jak Sienkiewicz Nobla zabrał

.Tak jest! Przyznano! Zwycięstwo literatury polskiej (…) to radość po prostu powszechna” – napisał w 1905 roku do syna Henryk Sienkiewicz, dodając „sekretu chcą aż do 10 grudnia z tamtej strony, nie chcąc widocznie narazić się za wcześnie na wrzaski pruskie i zawiadamiania urzędowe Rosji”. Wbrew powszechnej opinii pisarz nie dostał Nobla za „Quo vadis”. Uzasadnienie komitetu brzmiało: „because of his outstanding merits as an epic writer” – „za jego wybitne osiągnięcia jako pisarza epickiego”.

O Sienkiewiczu było już wtedy na świecie głośno. Czytano go w kraju namiętnie – to wiemy bardzo dobrze, jego słowa podnosiły rodaków na duchu, kiedy Polski nie było na mapach, pisał – „dla pokrzepienia serc” – jak sam zaznaczył na zakończenie „Trylogii”, dodając jednak, że robi to w „niemałym trudzie”. 

Polacy czekali na kolejne odcinki z przygodami sienkiewiczowskich bohaterów, wydawane w krakowskim „Czasie” i warszawskim „Słowie”, pisali petycje do autora, by historia miłosna Skrzetuskiego zakończyła się szczęśliwie, płakali nad panem Wołodyjowskim. Przez kraj przetoczyła się nawet potężna dyskusja, czy można odprawiać msze święte za duszę pana Podbipięty! Nikt nie był wcześniej ani później tak szaleńczo czytany jak Sienkiewicz.

Stefan Żeromski opisał we wspomnieniach przygodę swojego znajomego, który „miał interes na poczcie, czekał tam więc. Razem z nim czekało na przyjście poczty ze dwudziestu szewców, czeladników, sklepikarzy – czekali na >>Słowo<<. Gdy poczta przyszła, urzędniczek pocztowy zaczął czytać >>Potop<< na głos… Ci ludzie czekali tam parę godzin, oderwawszy się od pracy, aby usłyszeć dalszy ciąg powieści. Nie darmo mówią, że naród zdaje rachunek przed Sienkiewiczem z uczuć polskich”.

Admiratorem jego twórczości był m.in. prof. Stanisław Tarnowski z Uniwersytetu Jagiellońskiego, który napisał o powieściach same pochwały „Kiedyś pamiętniki, może i historie literatury, wspominać będą, że kiedy wychodziło >>Ogniem i mieczem<<, nie było rozmowy, która by się od tego nie zaczynała i na tym nie kończyła, że o bohaterach powieści mówiło się i myślało jak o żywych ludziach…”. To z kolei wściekło Aleksandra Świętochowskiego, który na łamach warszawskiej „Prawdy” kpił: „Ostatecznie Mickiewicz był tylko Mickiewiczem, podczas gdy p. Sienkiewicz, według zapewnień hr. Tarnowskiego, jest jednocześnie Mickiewiczem, Homerem, Shakespearem, Dantem, Tassem, a może nawet Edisonem i Bismarckiem…”. Negatywne artykuły przeważały w prasie polskiej. Nic dziwnego, że po takich głosach Sienkiewicz dostał uczulenia na rodzimych krytyków. Po skończeniu „Potopu” pisał do przyjaciółki „Obaczysz, jakie sfory wypuszczą na mnie, jakbym krzywdę krajowi i literaturze uczynił. Oczywiście znajdą się i inne głosy, ale ja sobie pojadę, >>gdzie cytryna dojrzewa<<, i nie będę tego czytał”.

Tym ciekawszy jest więc fakt zawojowania przez powieści Sienkiewicza nie tylko Europy, ale i świata. Już w roku 1883, kiedy „Ogniem i mieczem” dopiero zaczęło ukazywać się w odcinkach na łamach dzienników krajowych, Antoni Wodziński poprosił autora o zgodę na tłumaczenie francuskie, co pisarz skwitował „Mniemam, że to, co się tyczy Siczy zaporoskiej, będzie dla nich (czymś) nowym…”.

„Ogniem i mieczem” wydali też szybciutko Czesi, Niemcy,  Szwedzi, Włosi, Hiszpanie – ale ponieważ Rosja i Austro-Węgry nie podpisały międzynarodowej umowy o prawie autorskim,  

tantiemy uzależnione były od dobrej woli wydawcy, który czasem pieniądze wysyłał, ale częściej nie. W roku 1893 „Pan Wołodyjowski” był hitem w Stanach Zjednoczonych. Sienkiewicz miał tam znakomitego tłumacza, który okazał się być prężnym menedżerem, więc kolejne wydania „Ogniem i mieczem” czy „Potopu” rozchodziły się na pniu. Przekłady Jeremiasza Curtina stały się bazą dla innych tłumaczy, którzy z angielskiej wersji produkowali holenderskie, serbskie, łotewskie, bułgarskie, gruzińskie, arabskie i wiele innych. W Rosji Sienkiewicz wyprzedził w poczytności Zolę i – co już zupełnie nieprawdopodobne – Tołstoja, który zresztą sam przyznał, że jest fanem „Bez dogmatu”, a jego córki wyrywają sobie gazetę z kolejnymi odcinkami powieści. 

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/magdalena-lysiak-zwyciestwo-literatury-polskiej-czyli-jak-sienkiewicz-nobla-zabral/

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 1 października 2025