Białystok promuje esperanto i Ludwika Zamenhofa

Najnowszy komiks „Ideo” autorstwa Jacka Świdzińskiego przybliża historię języka esperanto, jego twórcy Ludwika Zamenhofa oraz rozwoju ruchu j. esperanto. Ta mająca charakter popularnonaukowy publikacja zadebiutowała w dniu 11 kwietnia 2026 r. w Centrum im. Ludwika Zamenhofa.
Białystok promuje esperanto i Ludwika Zamenhofa
.Ludwik Zamenhof (1859-1917), lekarz żydowskiego pochodzenia i twórca języka esperanto, urodził się w Białymstoku i tam spędził dzieciństwo. To tu, miał stworzyć podstawy języka międzynarodowego, którego ideą było szukanie rozwiązania na uniknięcie konfliktów między ludźmi różnych narodowości i wyzwań. Po przeniesieniu się do Warszawy nadal pracował nad językiem. Posługując się pseudonimem dr Esperanto (mający nadzieję), wydał podręcznik do nauki języka międzynarodowego.
O idei języka esperanto, a także o jego twórcy Ludwiku Zamenhofie opowiada w swoim najnowszym komiksie Jacek Świdziński, który dwa lata temu otrzymał Paszport Polityki za „Festiwal”, jest też po raz drugi nominowany za poprzednie komiksy do Literackiej Nagrody Kazaneckiego przyznawanej przez prezydenta Białegostoku.
Komiks „Ideo”
.Jacek Świdziński w rozmowie podkreślił, że zależało mu na zrobieniu komiksu non-fiction. To się zbiegło – jak mówił – z pomysłem Centrum im. Ludwika Zamenhofa stworzenia komiksu o twórcy esperanto. Podkreślił, że nie chciał zrobić kolejnego komiksu stricte biograficznego o Ludwiku Zamenhofie. – To jest komiks popularno-naukowy na temat języka, mam wrażenie, w ogóle, ale też na temat Ludwika Zamenhofa, jego życia i idei, stąd też tytuł „Ideo” – dodał Świdziński.
Komiks podzielony jest na kilka części; rozpoczyna go opowieść o historii języka, dopiero w kolejnej Jacek Świdziński przenosi ją do Białegostoku, na targ, gdzie młodziutki Ludwik Zamenhof jest świadkiem kłótni, która przeradza się w bójkę między sprzedającym a kupującym, bo mężczyźni nie mogli porozumieć się przy sprzedaży materiału… W kolejnych rozdziałach można zapoznać się z historią narodzin esperanta, ideami, jakie przyświecały temu językowi, a także rozwijającym się ruchu esperanckim na całym świecie, przedstawiony jest tu też kontekst historyczny. – Chciałem opowiedzieć po kolei czym, na jakim etapie swojego istnienia, był ten język esperanto na przestrzeni lat, a jednocześnie miałem poczucie, że opowiadając o tym, opowiadam kawał historii – dodał Jacek Świdziński.
Polski Kongres Esperanto
.Komiks powstał we współpracy Białostockiego Ośrodka Kultury, którego częścią jest Centrum Zamenhofa oraz wydawnictwa Kultura Gniewu. Jak powiedziała pomysłodawca, Katarzyna Lewończuk-Barańczuk z Centrum Zamenhofa, zależało jej, żeby zrobić komiks, który nie jest dziecięcą książeczką, tylko, który wniesie, jakąś opowieść o Ludwiku Zamenhofie i esperancie. Zaznaczyła, że od razu pomyślała o Jacku Świdzińskim, bo w swoich poprzednich komiksach zachwycił ją prostotą kreski i dowcipem, a „Ideo” jest jego autorską opowieścią. Dodała, że wokół komiksu planowane są różne działania.
Białystok wciąż jest ważnym miejscem dla miłośników esperanto. Kiedy przypadała 100. rocznica śmierci Ludwika Zamenhofa, światowym obchodom patronowało UNESCO, w Białymstoku zorganizowano społeczne obchody tej rocznicy, odbył się m.in. Polski Kongres Esperanto i specjalny koncert w Operze i Filharmonii Podlaskiej.
Centrum im. Ludwika Zamenhofa
.W Białymstoku od 2009 r., kiedy odbył się tam 94. Światowy Kongres Esperanto, zaczęło działać Centrum im. Ludwika Zamenhofa, które m.in. realizuje przedsięwzięcia ukazujące zróżnicowanie kulturowe, narodowościowe i religijne regionu. Działa w nim biblioteka esperancka „Esperanto-Libro” (jako filia Książnicy Podlaskiej), licząca ponad 3 tys. książek i czasopism.
Esperantyści szacują, że dziś na świecie jest ponad tysiąc miejsc noszących imię Zamenhofa lub nazwę esperanto. Dokładnie nie wiadomo, ilu jest samych esperantystów. Najczęściej podawana jest liczba kilkuset tysięcy osób znających ten język.
Ile osób mówi esperanto?
.Gabriela Skonieczna, opiekująca się w Bibliotece Narodowej zasobami Biblioteki Hectora Hodlera podkreśla, że esperanto uczy tolerancji, pokazując, że różnorodność jest czymś całkowicie naturalnym, a nie przeszkodą.
Do Biblioteki Narodowej zostały przekazane Biblioteka Hectora Hodlera oraz materiały z archiwum Światowego Związku Esperantystów w Rotterdamie.
Jaką wartość mają te zasoby?
Gabriela Skonieczna: Zasoby, które trafiły do polskiej Biblioteki Narodowej, to kolekcja o charakterze unikalnym na skalę światową. Początki kolekcji, która z biegiem lat stała się znana jako Biblioteka Hectora Hodlera, sięgają początków XX w. To jedna z największych i najstarszych na świecie esperanckich bibliotek gromadzących m.in. esperanckie książki i czasopisma, które w tym czasie zostały wydane na całym świecie. Dokumenty ukazujące działalność Światowego Związku Esperantystów są niewiele młodsze, bo organizacja świętowała w 2008 r. swoje stulecie.
Obie kolekcje razem tworzą zatem zasób niepowtarzalny. Dokumentują przemiany, które zachodziły na świecie przez ponad sto lat. Co bardzo ważne, esperanckie publikacje ukazywały się na całym świecie, czasem w niewielkich nakładach czy w małych społecznościach, więc obraz zarówno globalnych, jak i lokalnych przemian, który został w nich uwieczniony, jest bardzo różnorodny. Oddaje nadzieję i obawy bardzo różnych grup. Często zapominamy, że to, co jednych napawa nadzieją, innych jednocześnie napawa obawą. To, co dla jednych jest długo oczekiwaną zmianą, innym zapowiada koniec znanego i oswojonego świata. Ponieważ społeczność esperancka rozsiana jest na całym świecie, to ta wielogłosowość jest w niej czymś naturalnym. Te sprzeczne oczekiwania czy obawy widać w niej w sposób szczególnie dobitny.
.Zbiór, który trafił do Biblioteki Narodowej, to również dowód na przemianę człowieka. Pokazuje, jak bardzo zmieniły się czasy, w których żyjemy. Jak bardzo różne jest to, co uważamy za normalne czy oczywiste (jak choćby pralka w domu czy łatwość pracy zdalnej), a jednocześnie jak niewiele my, jako ludzie, się nauczyliśmy. W czasach I wojny światowej Hector Hodler bardzo silne podnosił kwestię wagi pokoju i tego, jak jego brak niszczy życie ludzkie. Dziś też mamy tego świadomość, bo wciąż są miliony tych, którym wojna obiera szansę na normalne życie.
PAP/MJ




