Carrefour wychodzi z Polski?

W ramach planu strategicznego Carrefour 2030 grupa planuje skoncentrować się na trzech rynkach bazowych, natomiast Polskę włącza do grupy „inne kraje”; w odniesieniu do niej utrzymuje „wszystkie opcje strategiczne otwarte”, od wzrostu do częściowej monetyzacji – podał Carrefour w komunikacie.
Carrefour w Polsce niedługo stanie się przeszłością?
.Jak przekazano, po wykupie akcjonariuszy mniejszościowych w Carrefour Brazil, zbyciu Carrefour Italy sfinalizowanym w grudniu oraz sprzedaży Carrefour Romania ogłoszonej w wcześniej w lutym, Carrefour koncentruje się obecnie na trzech rynkach bazowych, tj. Francji, Hiszpanii i Brazylii, na których ma silną pozycję i na których dostrzega „znaczący potencjał tworzenia wartości”.
„Odnośnie innych regionów geograficznych (Belgia, Polska, Argentyna), obecnie zgrupowanych w segment raportowany jako „inne kraje”, Grupa preferuje dynamiczne zarządzanie aktywami. Carrefour będzie nadal prowadził tam działania na rzecz poprawy wyników operacyjnych, utrzymując wszystkie opcje strategiczne otwarte: od wzrostu do częściowej monetyzacji” – wskazano w komunikacie.
Wcześniej, we wrześniu 2025 r. portal La Lettre podał, że grupa Carrefour otworzyła za pośrednictwem banku JP Morgan tzw. data room w celu sprzedaży swoich 800 sklepów w Polsce oraz 40 centrów handlowych. Jak podano w komunikacie, cele grupy w ramach planu Carrefour 2030 to m.in. stałe powiększanie udziałów na kluczowych rynkach i osiągnięcie 25 proc. we Francji, i 20 proc. w Brazylii do 2030 r., jak również umocnienie drugiej pozycji na rynku hiszpańskim.
Carrefour podał też, że planuje kontynuację planu ograniczenia kosztów z planem w wysokości 1 mld euro oszczędności rocznie do 2030 r. Wcześniej, we wtorek Carrefour podał wyniki za 2025 rok.
„W Polsce sprzedaż spadła o -1,7 proc. LFL w ciągu roku, co było spowodowane inwestycjami handlowymi na bardzo konkurencyjnym rynku” – przekazano w komunikacie poświęconym wynikom.
W prezentacji wynikowej wskazano, że w 2024 r. sprzedaż LFL w Polsce spadła o 3 proc. rdr. LFL (like-for-like), czyli sprzedaż porównywalna – wskaźnik który pozwala na pomiar efektywności sklepów przez porównanie tych samych lokalizacji w różnych okresach; wyklucza on np. wpływ nowych otwarć sklepów.
Jak podała grupa, przy stałym kursie walutowym w 2025 r. sprzedaż w Polsce spadła o 2,3 proc. rdr i wyniosła 2,384 mld euro (i spadła o 0,8 proc. licząc po kursach bieżących). Całkowite przychody Grupy Carrefour w 2025 r. wyniosły 91,48 mld euro, co oznacza wzrost o 2,8 proc. rdr w ujęciu LFL oraz o 4,8 proc. przy stałym kursie walutowym. Carrefour Group prowadzi ponad 15 tys. sklepów różnych formatów w ponad 40 krajach. W 2024 roku odnotowała 94,6 mld euro przychodów.
„Jeśli Polacy utrzymają obecną formę, wkrótce staną się bogatsi od nas”
.Dochód narodowy na mieszkańca według siły nabywczej osiągnie w Polsce w tym roku 50 000 dolarów (38 000 GBP), a w Wielkiej Brytanii 60 000 dolarów (o ile dopisze nam szczęście). Polska nadgania dzięki krajowemu boomowi gospodarczemu, który trwa nieprzerwanie od dziesięcioleci, napędzany przez zalew inwestycji zagranicznych i silną etyką pracy. Polska gospodarka jest ponad dziewięć razy większa niż w 1989 r., kiedy relacjonowałem upadek reżimu komunistycznego, który sparaliżował kraj.
„Lepsza jest również obrona 38,5 miliona Polaków. Podczas gdy nam z trudem udaje się przekazać choćby 2 proc. PKB na siły zbrojne (z czego wiele jest zresztą marnowane), Polska w przyszłym roku wyda na ten cel aż 5 proc. swojego PKB. Jej siły zbrojne są już trzecie co do wielkości w NATO (po USA i Turcji). Polski rząd kupuje nowoczesne czołgi, artylerię i myśliwce” – zaznacza w swoim artykule Edward LUCAS, brytyjski dziennikarz, europejski korespondent tygodnika „The Economist”.
Powód jest prosty: Polacy wiedzą, że ambicje Kremla sięgają daleko poza Ukrainę. Już teraz Rosja wkracza na południe Polski. Węgier Viktor Orbán, miękki w stosunku do Chin i Rosji, a coraz bardziej autokratyczny na arenie państwowej, był kiedyś wyjątkiem w polityce europejskiej. Niedawne wybory skierowały sąsiednią Słowację w tę samą stronę; następna będzie Austria, a po przyszłorocznych wyborach do tego grona mogą dołączyć również Czechy.
Rosnące wpływy Rosji w Europie Środkowej tworzą czarne punkty dla szpiegów; Austria od dawna jest pariasem na tym froncie. Odbija się to również na szybkości podejmowania decyzji w NATO i UE, a kwestia ta ma przecież kluczowe znaczenie w czasie kryzysu. Polska spogląda więc na północ, w kierunku krajów o podobnych poglądach.
Bałtyccy sąsiedzi – Estonia, Łotwa i Litwa – biją na alarm od dziesięcioleci. Kraje nordyckie szybko się budzą. Szwecja i Finlandia dołączyły do NATO. Dania zwiększa wydatki na obronność. Łączny PKB tego rodzącego się północno-wschodniego „minilateralnego” sojuszu wynosi 2,4 biliona funtów. Jego kraje – o łącznej populacji 70 milionów ludzi – mają gospodarkę prawie wielkości Rosji, jeśli wziąć pod uwagę siłę nabywczą. Mogą sobie pozwolić na samodzielną obronę.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/edward-lucas-warszawa-sercem-europy/
PAP/ LW






