Czego uczy nas cyberatak na zamrażarki w supermarketach? [Nathaniel GARSTECKA]

cyberatak na francuskie supermarkety

Cyberatak, którego ofiarą padły francuskie supermarkety, stanowi poważne ostrzeżenie: nasz łańcuch dostaw żywności okazuje się podatny na ataki, co zagraża stabilności naszego społeczeństwa. Rodzi to również pytanie o niezawodność modelu „wszystko przez internet” – urządzenie podłączone do sieci jest urządzeniem podatnym na włamanie.

.„Miliony euro strat”. Tak brzmi druzgocąca ocena sytuacji przedstawiona przez szefów branży wielkiej dystrybucji po ataku cybernetycznym, który w niedzielę 11 października 2026 r. wymierzony był w oprogramowanie do zarządzania infrastrukturą chłodniczą. Dotknięte zostało setki francuskich supermarketów, które musiały wyrzucić swoje zapasy produktów świeżych i mrożonych.

Według informacji podanych przez media hakerzy zaatakowali oprogramowanie działające na nieaktualnej wersji, przejęli nad nim kontrolę i zmienili temperaturę w sklepowych chłodniach, niszcząc ich zawartość. Nie znamy jeszcze ani tożsamości hakerów, ani ich motywów.

Sektor spożywczy stanowi strategiczne ogniwo dla każdego kraju i każdego społeczeństwa. Jeśli nie jest odpowiednio zabezpieczony, może stać się priorytetowym celem dla każdego, kto chciałby zdestabilizować nasze społeczeństwo. Wyobraźmy sobie przez chwilę, że liczne kryzysy, które dotykają Francję, wybuchną jednocześnie, a w tym samym czasie zakrojony na szeroką skalę cyberatak sparaliżuje nasz łańcuch dostaw. Znaleźlibyśmy się wtedy w chaosie.

Dotykamy tu kwestii o zasadniczym znaczeniu. Nasz styl życia odciął nas od „prawdziwego życia”. Staliśmy się zależni od internetu i naszych podłączonych do sieci urządzeń. Lodówka, telewizor, samochód, środki płatnicze… W przypadku ogólnej awarii zasilania lub masowego ataku hakerskiego stajemy się całkowicie bezradni. Co więcej, państwo wprowadza coraz więcej norm i regulacji, które utrudniają samodzielność jednostek i przykuwają je do biurokratycznej machiny.

Ci, którzy wyrażają wątpliwości co do naszej zależności od nowych technologii i państwa, są oskarżani o dążenie do „de-wzrostu” lub chęć przegrania wyścigu innowacji z Stanami Zjednoczonymi i Chinami. A jednak należałoby nam wyjaśnić, w jaki sposób lodówka podłączona do sieci (lub „inteligentna”, jakby internet był źródłem inteligencji) miałaby być nieodzowną innowacją technologiczną.

.Nie wspominając już o utracie sensu, która towarzyszy ewolucji naszego stylu życia i konsumpcji, a która jest jedną z przyczyn spadku dzietności w krajach zachodnich. Tak więc potrzebujemy innowacji. W medycynie, w energetyce, w automatyzacji niektórych sektorów gospodarki… Nie musimy jednak „podłączać” absolutnie wszystkich aspektów naszego życia. Potencjalne zagrożenia (hakerzy) znacznie przewyższają rzekome korzyści (wygoda).

Nathaniel Garstecka
Tekst pochodzi z cotygodniowej kroniki prowadzonej w języku francuskim i polskim przez Autora w tygodniku „Gazeta na Niedzielę” [link]. Przedruk za zgodą redakcji.

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 16 października 2026