Czy Europa będzie musiała konkurować o ludzi?

Przez większą część XX wieku wiele państw obawiało się przeludnienia. Dynamiczny wzrost liczby ludności wydawał się jednym z największych wyzwań przyszłości. Dziś coraz wyraźniej widać jednak, że część świata zaczyna doświadczać zupełnie odwrotnego procesu.
.Europa, Japonia, Korea Południowa oraz część Chin szybko się starzeją i notują rekordowo niski poziom urodzeń. Maleje liczba ludzi młodych, a rośnie liczba seniorów wymagających opieki społecznej oraz zdrowotnej.
Zmienia to nie tylko gospodarkę i rynek pracy. Coraz więcej ekspertów uważa, że XXI wiek może stać się epoką globalnej konkurencji o ludzi.
Coraz mniej pracowników staje się problemem gospodarki
W wielu państwach Europy zaczyna brakować ludzi do pracy.
Dotyczy to ochrony zdrowia, budownictwa, przemysłu, transportu oraz części usług publicznych. Problem ten będzie narastał wraz ze starzeniem społeczeństw.
Część państw europejskich może w kolejnych dekadach doświadczać bardzo silnego spadku liczby osób aktywnych zawodowo.
Malejąca liczba ludzi młodych zaczyna więc wpływać bezpośrednio na tempo wzrostu gospodarczego oraz przyszłość systemów społecznych.
Coraz wyraźniej widać, że część państw będzie musiała walczyć nie o miejsca pracy, lecz o samych pracowników.
Migracje stają się jednym z najważniejszych tematów XXI wieku
W świecie starzejących się społeczeństw rośnie znaczenie migracji.
Stephen Smith w analizach poświęconych relacjom Europy i Afryki zwraca uwagę, że różnice demograficzne pomiędzy kontynentami będą w kolejnych dekadach coraz silniej wpływać na politykę i gospodarkę Europy.
„Miliard został przekroczony w 2010 roku, a do 2050 roku zostanie przekroczona bariera dwóch miliardów Afrykańczyków. Będą wtedy stanowić 25 procent ogólnej liczby 10 miliardów mieszkańców planety” – pisze Stephen Smith.
Podczas gdy Europa będzie doświadczała niedoboru ludzi młodych, Afryka pozostanie najmłodszym demograficznie kontynentem świata.
Coraz więcej ekspertów uważa, że właśnie demografia może stać się jednym z najważniejszych czynników zmieniających globalny układ sił.
Państwa zaczynają rywalizować o młodych ludzi
Zmiany demograficzne wpływają już dziś na strategie wielu państw rozwiniętych.
Kanada, Australia czy część państw Europy Zachodniej coraz mocniej otwierają się na wykwalifikowanych migrantów oraz młodych pracowników z zagranicy.
W Niemczech starzenie społeczeństwa zaczyna wpływać na przyszłość niemieckiej gospodarki i rynku pracy.
Zmienia się więc nie tylko polityka migracyjna państw europejskich, ale także sposób myślenia o przyszłości gospodarki oraz konkurencyjności całych państw.
Europa może wejść w epokę niedoboru ludzi
Jeszcze niedawno wydawało się, że rozwój technologii i automatyzacja ograniczą znaczenie problemów demograficznych. Dziś coraz wyraźniej widać jednak, że nawet najbardziej nowoczesne gospodarki potrzebują ludzi.
Kryzys demograficzny zaczyna wpływać na funkcjonowanie całych społeczeństw europejskich. Malejąca liczba ludzi młodych może wpływać na rynek pracy, systemy emerytalne, ochronę zdrowia oraz tempo rozwoju gospodarczego.
Coraz częściej pojawia się pytanie, czy Europa będzie w stanie utrzymać swój obecny poziom życia w świecie coraz mniejszej liczby pracowników.
Demografia może zmienić globalny układ sił
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu przyszłość świata analizowano przede wszystkim przez pryzmat gospodarki, energii i technologii. Dziś coraz wyraźniej widać, że jednym z najważniejszych czynników XXI wieku może okazać się właśnie demografia.
Pytanie nie brzmi już bowiem, czy liczba ludzi młodych będzie miała znaczenie strategiczne. Proces ten już wpływa na gospodarkę, politykę i rynek pracy.
Bo XXI wiek może okazać się epoką, w której państwa będą konkurowały nie tylko o technologie i kapitał, ale również o samych ludzi.
Grzegorz Kim




