Czy samotność stanie się największym problemem starzejących się społeczeństw?

Debata o kryzysie demograficznym bardzo często koncentruje się wokół liczb. Mówi się o malejącej liczbie urodzeń, starzeniu społeczeństw, rynku pracy i systemach emerytalnych. Coraz wyraźniej widać jednak, że współczesne przemiany demograficzne mają także głęboki wymiar społeczny i psychologiczny.
.W wielu państwach rozwiniętych rośnie liczba ludzi żyjących samotnie. Dotyczy to zarówno seniorów, jak i młodych mieszkańców wielkich miast. Coraz więcej ekspertów uważa, że samotność może stać się jednym z najważniejszych problemów społecznych XXI wieku.
Pytanie o przyszłość demografii zaczyna więc być również pytaniem o przyszłość więzi społecznych.
Coraz więcej ludzi żyje samotnie
Współczesne społeczeństwa rozwinięte przechodzą głęboką zmianę modelu życia.
W tekście „Coraz więcej jednoosobowych gospodarstw domowych” opublikowanym na łamach Wszystko co Najważniejsze pokazano, że liczba osób mieszkających samotnie rośnie w wielu państwach Europy oraz Azji.
Proces ten widoczny jest szczególnie silnie w wielkich miastach, gdzie coraz więcej ludzi żyje poza trwałymi relacjami rodzinnymi i coraz później zakłada rodziny.
Zmienia się nie tylko struktura społeczeństw, ale także codzienny model życia. Coraz większa część współczesnych społeczeństw funkcjonuje samotnie mimo życia w ogromnych i gęsto zaludnionych metropoliach.
Wielkie miasta przyspieszają samotność
Współczesne metropolie są jednocześnie miejscem ogromnej koncentracji ludzi i rosnącej samotności.
W analizie „Upadł mit wysokiej dzietności w największych polskich miastach” Mateusz Łakomy pokazuje, że wielkie miasta coraz wyraźniej stają się przestrzenią bardzo niskiej dzietności oraz opóźniania decyzji rodzinnych.
Rosnące koszty życia, presja zawodowa i indywidualizacja stylu życia sprawiają, że życie rodzinne przestaje być naturalnym centrum funkcjonowania wielu mieszkańców metropolii.
Procesy te szczególnie wyraźnie widoczne są w Seulu, Tokio, Paryżu czy części największych miast Europy Zachodniej.
Coraz więcej ekspertów uważa, że współczesne społeczeństwa mogą wchodzić w epokę samotnych metropolii.
Starzenie społeczeństw zwiększa skalę problemu
Samotność coraz częściej dotyczy także ludzi starszych.
W tekście „Polacy są coraz starsi. Mediana wieku – nowe badania” przypomniano, że Polska należy do państw starzejących się najszybciej w Europie.
Rosnąca liczba seniorów oznacza nie tylko wyzwania dla systemów emerytalnych i ochrony zdrowia. Oznacza również wzrost liczby ludzi żyjących samotnie po śmierci partnera lub poza tradycyjnymi strukturami rodzinnymi.
W Japonii oraz Korei Południowej problem ten staje się już jednym z najważniejszych wyzwań społecznych współczesnych społeczeństw.
Coraz częściej pojawia się pytanie, czy starzejące się społeczeństwa będą potrafiły utrzymać więzi społeczne w świecie coraz bardziej zindywidualizowanego życia.
Kryzys demograficzny może stać się kryzysem relacji społecznych
Coraz więcej ekspertów uważa, że współczesny kryzys demograficzny jest nie tylko problemem ekonomicznym, ale również głęboką zmianą cywilizacyjną.
Julien Damon w analizie poświęconej przemianom współczesnych społeczeństw pokazuje, że malejąca liczba dzieci oraz zmiana modelu życia rodzinnego zaczynają wpływać na całą strukturę społeczną państw rozwiniętych.
Zmieniają się relacje pomiędzy pokoleniami, model funkcjonowania rodzin oraz sposób budowania więzi społecznych.
Coraz wyraźniej widać, że problem samotności może w kolejnych dekadach wpływać na zdrowie psychiczne, stabilność społeczną i jakość życia równie mocno jak problemy gospodarcze.
Demografia zmienia codzienność współczesnych społeczeństw
Jeszcze niedawno samotność wydawała się problemem dotyczącym pojedynczych osób. Dziś coraz wyraźniej staje się jednym z największych wyzwań całych społeczeństw.
Pytanie nie brzmi już bowiem, czy liczba ludzi żyjących samotnie będzie rosła. Proces ten już trwa. Coraz ważniejsze staje się pytanie, jak głęboko zmieni on miasta, społeczeństwa i sam sposób funkcjonowania współczesnej cywilizacji.
Bo XXI wiek może okazać się nie tylko epoką starzejących się społeczeństw, ale także epoką samotności na niespotykaną wcześniej skalę.
Grzegorz Kim






