Czym jest Honorowy Południk Lubelski?

Południk Lubelski

Geodeci symbolicznie wyznaczyli Honorowy Południk Lubelski. Inicjatorzy chcą, żeby linia stała się atrakcją turystyczną, i zamierzają oznaczyć ją rzeźbami koziołków, które nawiązują do herbu Lublina i jednej z legend.

Wyznaczono symboliczną linię

Ideę przedsięwzięcia pomysłodawcy przedstawili podczas konferencji prasowej przed zabytkowym Pomnikiem Unii Lubelskiej 1569 r. Następnie przeszli ok. 130 m na skrzyżowanie Krakowskiego Przedmieścia i ul. Stanisława Staszica, gdzie wyznaczyli symboliczną linię.

– Chcemy stworzyć w Lublinie południk, oznaczyć go dwoma koziołkami lubelskimi oraz podświetleniem – powiedział geodeta i twórca internetowy Dominik Pytlak.

Pomysłodawcy zaprezentowali mediom wykonane na drukarce 3D dwie makiety koziołków-geodetów. Oryginały mają zostać wykonane z brązu i stanąć na dwóch krańcach podświetlonej linii.

Współrzędne południka to: 22 stopnie, 33 minuty i 44 sekundy długości geograficznej wschodniej. Dodatkowo inicjatorzy proponują, żeby oznaczona linia mierzyła 55 łokci staropolskich (blisko 33 m). Na symbolikę liczb i ich związek z Unią Lubelską zwrócił uwagę krakowski geodeta Mariusz Meus, znany jako Pan Południk.

„Unia dwóch krajów, trzech ludów, czterech religii i pięciu języków”

Unia dwóch krajów, trzech ludów, czterech religii i pięciu języków to doskonały pretekst, żeby pokazać, że Lublin ma bardzo dużo do zaprezentowania – stwierdził.

Od 2012 r. Mariusz Meus prowadzi akcję Honorowy Południk Krakowski, której celem jest popularyzacja geodezji. Wyraził nadzieję, że drugi taki południk w Polsce powstanie właśnie w Lublinie.

– Południk to taka „niteczka”, na którą można nanizać koraliki różnych historii, nie tylko związanych stricte z nauką, czyli z geodezją i astronomią, ale także z kulturą, historią, całym dziedzictwem miejsca, gdzie taki południk przebiega – powiedział Mariusz Meus.

Nowa atrakcja turystyczna

Inicjatorzy uważają, że południk może się stać atrakcją turystyczną. Kosztów przedsięwzięcia jeszcze nie oszacowali, ale liczą na to, że uda się je zrealizować do 2028 r. Poparcie dla pomysłu wyraził zastępca prezydenta miasta Tomasz Fulara, który również spotkał się z przedstawicielami Geodezyjnego Koła Naukowego „Equator” Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie.

„Pod petycją w tej sprawie podpisało się już kilkaset osób. Pomysł ma upamiętnić Unię Lubelską i połączyć historię naszego miasta z geodezją, nauką, edukacją i turystyką” – napisał na Facebooku.

Szlak z kilkunastoma figurkami koziołków, które nawiązują do miejskiego herbu i legend, powstaje od 2024 r. Pierwsze trzy rzeźby umieszczono w Śródmieściu i na Starym Mieście. Twórcy przypisali im kody QR, które odsyłają do strony internetowej z historiami poszczególnych postaci. 

PAP/NZ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 26 sierpnia 2026