Czym są aphelium i peryhelium Słońca i Ziemi?

Jak wskazuje

Jak wskazuje „Almanach astronomiczny na rok 2025”, wydany przez Polskie Towarzystwo Astronomiczne, w czwartek 3 lipca 2025 roku o godzinie 21.54 czasu środkowoeuropejskiego letniego nasz kosmiczny dom znajdzie się w punkcie swojej orbity najbardziej oddalonym od Słońca. Odległość wyniesie wtedy 152,089 milionów kilometrów. Najbliżej Słońca nasza planeta była w 2025 roku 4 stycznia, w odległości 147 103 milionów kilometrów. Punkt najdalszy zwany jest przez astronomów aphelium, a najbliższy – peryhelium.

Aphelium a peryhelium

.Różnica w rozmiarze kątowym tarczy słonecznej pomiędzy tymi dwoma momentami w roku to mniej więcej jedna minuta łuku, wobec średnio około 32 minut łuku, jakie ma Słońce na niebie.

Może się to niektórym wydawać paradoksalne, ale Ziemia jest najdalej od Słońca wtedy, kiedy u nas panuje lato, a najbliżej Słońca, gdy w Polsce jest zima. Wyraźnie pokazuje to, że w przypadku naszej planety istnienie pór roku wynika z czynników innych niż odległość od Słońca. Średnia odległość Ziemi od Słońca to 149 598 milionów kilometrów. Jak widać po powyższych liczbach, orbita naszej planety niewiele odbiega od okręgu i jest niewiele spłaszczoną elipsą.

Skąd więc pory roku na Ziemi? Wynikają one z nachylenia osi obrotu naszej planety względem płaszczyzny orbity, w połączeniu z ruchem po orbicie wokół Słońca. Nachylenie wynosi nieco ponad 23,4 stopnia. Ze względu na to nachylenie w różnych okresach roku maksymalna wysokość Słońca na niebie w ciągu dnia nad danym obszarem zmienia się. Skutkuje to zmianami warunków oświetlenia oraz proporcji pomiędzy dniem a nocą. Konsekwencją są zmiany w temperaturze, pogodzie oraz w zachowaniu roślin i zwierząt.

W przyszłym roku Ziemia przejdzie przez aphelium swojej orbity o trzy dni później niż w tym roku (6 lipca 2026 r.). 

Prognozowanie pogody kosmicznej 

.Mamy wiele urządzeń monitorujących pogodę na Ziemi, w przypadku prawdopodobnych wpływów na infrastrukturę ze strony tej pochodzącej z kosmosu, polegamy w dużej mierze na modelowaniu – pisze na łamach „Wszystko co Najważniejsze” prof. Sangeetha Abdu JYOTHI.

Minna Palmroth stworzyła narzędzie do modelowania środowiska kosmicznego zaprojektowanego tak, aby wykorzystać do tego celu superkomputery. Powstał w ten sposób symulator Vlasiator, ostatnio wzbogacony w ramach projektu PRESTISSIMO. Śledzi on położenie, prędkość i trajektorię wysokoenergetycznych cząstek przelatujących przez przestrzeń kosmiczną. 

Na początku ludzie myśleli, że jestem szalona. Teraz mamy najdokładniejszy na świecie symulator środowiska kosmicznego, wykorzystujący największe europejskie superkomputery do wizualizacji zjawisk, które wcześniej nie były możliwe. Ponieważ z Vlasiator’a mogą korzystać inni naukowcy, jest używany, także do modelowania pogody kosmicznej związanej z innymi planetami – mówi Minna Palmroth. 

Minna Palmroth ocenia obecnie prawdopodobny wpływ pogody kosmicznej na Ziemię. Próbuje stwierdzić, jak GIC mogą wpływać na sieci energetyczne oraz jak strumień cząstek i energia wpływają na satelity. Oba zagadnienia są trudne do zbadania, ponieważ wymagają komercyjnych i politycznie wrażliwych informacji o konfiguracji sieci energetycznych i satelitów, dlatego zespół badawczy ogranicza się tylko do fińskich danych.  

Wiemy, że fińskie sieci energetyczne mogą wytrzymać najbardziej prawdopodobne efekty pogody kosmicznej, ponieważ nasze transformatory przyjmują dodatkowe prądy stałe lepiej niż większość krajów europejskich. Czy to oznacza, że w najgorszym scenariuszu, w całej Europie tylko Finlandia będzie mogła korzystać z prądu? Nie wiemy – mówi Minna Palmroth. 

Problemy związane z przygotowaniami na konsekwencje burzy słonecznej, która zniszczyłaby elektronikę istniejącą na Ziemi opisuje prof. Sangeetha Abdu JYOTHI, jedna z najlepszych na świecie specjalistek od cyfrowych skutków koronalnego wyrzutu masy – cały tekst [LINK].

PAP/ LW

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 2 lipca 2025