Fontanna di Trevi tylko za opłatą

Fontanna di Trevi

W związku z wejściem w życie 1 lutego 2026 r. opłaty w wysokości 2 euro za oglądanie rzymskiej Fontanny di Trevi z bliska władze Wiecznego Miasta wyjaśniły, że bilety można będzie kupić na miejscu, płacąc tylko kartą płatniczą oraz na stronie internetowej, w kasach muzeów i punktach informacji turystycznej.

Fontanna di Trevi tylko za opłatą

.Jak podał portal Roma Today, z analizy danych za 2025 rok wynika, że średnia dzienna liczba osób przybywających do barokowej fontanny wynosi około 30 tys.; w okresie szczytu turystycznego sięga ona 70 tys. Wymóg opłaty będzie obowiązywał przez większość dni tygodnia od godziny 9.00 do 22.00, a w poniedziałki i piątki między 11.30 a 22.00. Biorąc pod uwagę czas wystawienia biletu wstępu wynoszący pół minuty, każdego dnia można będzie sprzedać ich ponad 13 tysięcy.

Ponadto co 15 dni, gdy wrzucane do fontanny monety będą z niej wyławiane, będzie można do niej podejść między godziną 14.00 a 22.00. Gdy kasy będą zamykane, zabytek będzie dostępny bezpłatnie. Na niecały tydzień przed wejściem w życie obowiązku opłaty za możliwość podejścia do słynnego zabytku władze Rzymu poinformowały, jak będzie funkcjonował cały system pobierania kwoty 2 euro i wpuszczania turystów.

System płatniczy Smartpos+

.Zapłacić można będzie na specjalnej stronie internetowej związanej z tą rzymską fontanną, a także używając systemu płatniczego Smartpos+, w kasach rzymskich muzeów, w punktach informacji turystycznej. Bilety zakupione w sieci będzie można wykorzystać w dowolnym terminie. Zgodnie z decyzją rzymskiego zarządu nadzoru nad zabytkami specjalne barierki ustawione wokół Fontanny di Trevi uniemożliwią podejście do niej osobom bez biletu. Wokół tego ogrodzenia czuwać będą pracownicy ochrony.

Z opłaty zwolnieni będą mieszkańcy Rzymu oraz dzieci w wieku do 5 lat. Szacuje się, że wpływy ze sprzedaży biletów wyniosą około 6,5 miliona euro rocznie. Suma ta zostanie przeznaczona na utrzymanie fontanny, konserwację innych zabytków oraz sprzątanie placów. W 2024 roku Fontanna Di Trevi przeszła gruntowne prace konserwacyjne, dzięki którym odzyskała splendor. Także od 1 lutego obowiązywać będą opłaty wstępu do pięciu następnych stołecznych muzeów, między innymi rzeźby antycznej, Muzeum Napoleońskiego i Willi Maksencjusza.

Sanktuarium polskości w Rzymie

.W dziejach duchowości każdego narodu są miejsca szczególne. Jednym z nich dla Polaków jest dom generalny kongregacji Zmartwychwstańców w sercu Wiecznego Miasta przy Placu Hiszpańskim. W kościele i otwartym w 2023 roku muzeum odnajdziemy ducha polskości w blasku pamiątek po wieszczach narodowych i twórcach kongregacji – prof. Jerzy MIZIOŁEK

Jacek Malczewski jako profesor Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie pytany przez studentów, jak malować Polskę? Odpowiadał: „Malujcie tak, żeby zmartwychwstała”. Już dużo wcześniej taka sama myśl – tyle że w wymiarze mistycznym, duszpasterskim i literackim – legła u podstaw działalności grupy patriotów, którym przewodził mistyk, wizjoner i teolog – Bogdan Jański (1807-1840).

Jak wielu jego rodaków osiadł po upadku powstania listopadowego we Francji. Przeżył kryzys wiary po tragedii narodowej, ale przemieniony duchowo wrócił na łono Kościoła i uważany był w Paryżu za „apostoła emigracji”. Powoli odkrywał w sobie misję założenia zgromadzenia, które miało pomóc rodakom w kraju i poza jego granicami w odrodzeniu moralnym, duchowym i przygotować na odrodzenie Polski.

W tej historii obecny jest również sam Adam Mickiewicz. Paweł Smolikowski, zasłużony członek zgromadzenia i jego dziejopis tak o tym opowiada: „Mickiewicz odczuwał stan emigracji polskiej boleśnie. ‘Wszystko co nas otacza – pisał do Kajsiewicza – bardzo jest smutne i przyszłość ciemna. Nie czułem dość siły, aby was cieszyć. – U nas ciągłe kłótnie i pojedynki – użala się innym razem. – istna wieża Babel! Ja żyję bardzo smutny’. – Razu pewnego, bardziej niż zwykle znękany niedobrymi wieściami, jakie go z kraju dochodziły i tym, co się działo na emigracji, gdy, jak zwykle, pewnego piątku zebrało się u niego grono jego towarzyszy po wysłuchaniu wspólnym Mszy św., zawołał do nich: ‘Nie ma dla nas innego ratunku – trzeba nowego Zakonu. Ale kto go założy? Ja? za pyszny. Ty? (do Platera) zanadto arystokrata. Ty? (do Zaleskiego) zbyt demokrata. Trzeba na to świętego. – Jański założy’. – I Jański założył. Z nim Mickiewicz rozpoczął dzieło odrodzenia religijnego na wychodźtwie”.

.W lutym 1836 r. Jański i jego kilku towarzyszy rozpoczęli życie wspólne, na kształt zgromadzenia, modląc się razem, czytając teksty Ojców Kościoła i szukając dróg doskonalenia swej duchowości. Z czasem odczuli chrześcijański magnetyzm Rzymu, w którego katakumbach, w dwa lata po śmierci Jańskiego (w lipcu 1840) złożyli śluby. Stało się to 17 marca 1842 roku w poranek Wielkanocny. Wraz z ks. Piotrem Semenenko, śluby złożyli m.in. Hieronim Kajsiewicz (1812-1873) i Aleksander Jełowicki (1804-1877) – poeta, tłumacz, kaznodzieja, wydawca i „kapelan” artystów, w tym Fryderyka Chopina. Warto tu nadmienić, że podobnie jak Jański, Kajsiewicz i Jełowicki kształcili się na Uniwersytecie Warszawskim.

PAP/Sylwia Wysocka/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 24 stycznia 2026