Gdy PiS powróci do władzy, zaostrzymy przepisy dla migrantów popełniających przestępstwa [Mateusz MORAWIECKI]

Gdy powrócę do władzy wraz ze swoim obozem politycznym, Prawem i Sprawiedliwością, to jeszcze bardziej zaostrzymy przepisy migracyjne dla imigrantów popełniających przestępstwa – zapowiedział prezes ECR, wiceprzewodniczący PiS Mateusz Morawiecki w rozmowie z brytyjską konserwatywną telewizją GB News.
Gdy powrócimy do władzy, zaostrzymy przepisy migracyjne – Mateusz Morawiecki
.Mateusz Morawiecki 26 marca 2026 r. udzielił wywiadu brytyjskiej stacji telewizyjnej GB News, który obracał się m.in. wokół porównania polityki migracyjnej Wielkiej Brytanii i innych krajów Europy Zachodniej z polityką migracyjną Polski. Rozmowa dotyczyła także kwestii przemian demograficzno-etnicznych zachodzących na Starym Kontynencie w związku z masową migracją.
Były premier Polski został zapytany przez korespondenta GB News Stevena Edgintona o to w jaki sposób Polsce udało się uniknąć stania się ofiarą islamistycznych ataków terrorystycznych, kiedy w Europie Zachodniej w przeciągu ostatnich kilkunastu lat lub nawet dwudziestu kilku lat regularnie one miały miejsce.
„Szczerze mówiąc, to dzięki naszej twardej polityce migracyjnej. Kiedy zobaczyliśmy w latach 2014, 2015, 2016, do czego prowadzi ta cała polityka nielegalnej migracji i ten cały chaos w postaci utraty spójności społecznej, problemów w życiu społecznym i stylu życia Europejczyków to doszliśmy do wniosku, że musimy zatrzymać te fale nielegalnych migrantów” – oznajmił Mateusz Morawiecki.
Następnie dodał: „Zazwyczaj myślicie pewnie o migrantach z Syrii, Bliskiego Wschodu czy Afryki Północnej, ale my mieliśmy poważne problemy z migrantami sprowadzanymi na Białoruś przez Łukaszenkę i Putina — byli oni przez nich wykorzystywani jako narzędzie. Przywożono ich z całego świata: z Afganistanu, Iraku, Libii i innych krajów, a następnie próbowano przepychać ich przez granicę polsko-białoruską do Polski”.
„Wtedy powiedzieliśmy sobie: zatrzymajmy to jak najszybciej. To była moja decyzja, aby zbudować fizyczną barierę, mur o wysokości 5–12 metrów, pomiędzy Polską a Białorusią. Zatrzymaliśmy w ten sposób 98-99 proc. wszystkich prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusi” – stwierdził wiceprezes PiS.
Jak stwierdził przewodniczący Europejskich Konserwatystów i Reformatorów kluczowe dla realizacji takich działań były również obserwacje tego, co w związku z nierozsądną polityką migracyjną dzieje się w miastach Europy Zachodniej, takich jak Paryż, Marsylia, Nicea, Berlin, Sztokholm, Göteborg, czy Madryt.
Pośród przyczyn tego dlaczego Polska nadal nie ma tożsamych problemów związanych z migrantami jak kraje Europy Zachodniej, chociaż sama w przeciągu ostatniej dekady również otworzyła swoje granice na masową migrację (głównie z Ukrainy i Białorusi, ale i innych kierunków) wymienił on brak rozbudowanego systemu świadczeń społecznych dla migrantów, jaki występuje na Zachodzie.
„Jest jeszcze jeden bardzo ważny aspekt. Migranci w Polsce nie mają świadczeń socjalnych, więc nie polegają na państwie opiekuńczym. To dlatego zachowują się lepiej, bo mogą zostać odrzuceni, odesłani, mogą zostać deportowani” – stwierdził były premier w rozmowie z brytyjską telewizją GB News.
Następnie Mateusz Morawiecki zapowiedział, że w przypadku ponownego powrotu do władzy przez PiS po wyborach parlamentarnych 2027 przepisy dla imigrantów łamiących prawo w Polsce oraz niedostosowujących się do lokalnych przepisów zostaną znacząco zaostrzone.
„Jeżeli powrócę do władzy wraz ze swoim obozem politycznym, Prawem i Sprawiedliwością, to jeszcze bardziej zaostrzymy przepisy migracyjne dla imigrantów popełniających przestępstwa. Popełniasz przestępstwo, jakiekolwiek przestępstwo na terenie Polski? A zatem jesteś wtedy natychmiast deportowany do swojego kraju pochodzenia” – stwierdził Mateusz Morawiecki. W przekonaniu jednego byłego premiera PiS już sam fakt tego, że legalni migranci nie mają świadczeń społecznych sprawia, iż „zachowują się oni lepiej niż nielegalni migranci”. Niedawno podobne zapowiedzi zaostrzenia przepisów migracyjnych dla imigrantów popełniający przestępstwa pojawiły się w Szwecji, o czym pisaliśmy na łamach „Wszystko co Najważniejsze”.
Dziennikarz prowadzący rozmowę z Mateuszem Morawieckim zauważył jednak, iż to właśnie za rządów PiS w latach 2015-2023 Polska otworzyła się na masową legalną migrację, w tym również z obcych etnicznie, kulturowo i religijnie kierunków takich jak Bliski Wschód, Afryka, Azja.
„A co z legalną migracją? Dziś w Polsce są setki tysięcy ludzi z Afryki i Azji – częściowo dlatego, że wasz rząd wydawał im pozwolenia na pracę. W Internecie pojawiają się nagrania z Warszawy, na których migranci robią straszne rzeczy i popełniają przestępstwa. Niektóre z tych nagrań stają się viralowe. Ludzie niedowierzają i zadają pytanie: jakim cudem to się dzieje w Polsce?” – zapytał Mateusza Morawieckiego korespondent GB News Steven Edginton.
.„To jest zjawisko całkowicie kontrolowane przez państwo. Kiedy nasza gospodarka się rozwija i znajduje się w fazie szybkiego wzrostu, to w związku z tym potrzebowaliśmy w wielu sektorach pracowników migracyjnych. Ale zasadniczo wspomniał pan o Bliskim Wschodzie czy Afryce – tymczasem oni w przeważającej mierze przyjeżdżali z Ukrainy, Białorusi i innych krajów, które kulturowo były lepiej dopasowane do naszej kultury” – odpowiedział wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Mateusz Morawiecki.
Były premier Polski ostrzegł, iż Wielka Brytania musi jak najszybciej zmienić swój dotychczasowy kurs polityki migracyjnej. Mateusz Morawiecki stwierdził również, że jest zaniepokojony, iż rdzenni Brytyjczycy stają się mniejszością w swoim kraju.
„Struktura etniczna Wielkiej Brytanii dramatycznie szybko się zmieniła w przeciągu ostatnich 30 lat. W 2001 r. 87 proc. mieszkańców Wielkiej Brytanii stanowili biali Brytyjczycy. W 2021 r. ten odsetek spadł do 74 proc. Cały czas mamy do czynienia z tendencją spadkową. Biali Brytyjczycy najpewniej będą mniejszością w Wielkiej Brytanii do 2063 roku” – mówił dziennikarz GB News, kiedy wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki zauważył, że to może stać się nawet wcześniej. „Czy to Cię niepokoi?” – dopytał dziennikarz.
„Martwię się tym, ponieważ uważam, że fundament naszego kontynentu powinien opierać się na naszych europejskich, chrześcijańskich wartościach – które to rozumiem w szerszym, a nie wąskim znaczeniu. Możesz być ateistą, możesz być agnostykiem. W tych wartościach chodzi o to, że wywodzimy się z jednej wielkiej kultury chrześcijańskiej, a także greckiej i rzymskiej. I powinniśmy być z tego dumni. Nie powinniśmy tego odrzucać. Nie powinniśmy pozwalać, by świat islamski w tak agresywny sposób ingerował w aspekty naszego życia kulturowego” – stwierdził polityk.
.„Dlatego dla mnie ważne jest zachowanie naszej tożsamości kulturowej i spójności kulturowej w Polsce. A odpowiadając nawet na to pana uzasadnione pytanie – jeśli przyjmujemy setki tysięcy pracowników migracyjnych, musimy ich jak najszybciej asymilować: hymn Polski, język polski, zachowywanie się jak bardzo dobrzy obywatele. A potem, po pięciu, siedmiu czy ośmiu latach, można zostać obywatelem – i to jest w porządku” – ocenił Mateusz Morawiecki.
Marcin Jarzębski




