Igrzyska robotów humanoidalnych w Chinach

Ponad dwa tysiące maszyn stanęło do rywalizacji w 2. edycji Igrzysk Robotów Humanoidalnych, które ruszyły w Pekinie. Wydarzenie to stanowi test dla sztucznej inteligencji i mechaniki w zadaniach sportowych oraz codziennych zastosowaniach. Padały rekordy, ale nie obyło się bez upadków i sypiących się iskier.

Ważną częścią igrzysk są konkurencje scenariuszowe, stanowiące ponad 40 proc. wszystkich startów.

.Podczas pięciodniowej imprezy 2056 robotów wystawionych przez 666 drużyn z 16 państw, w tym obok gospodarza, Chin, m.in. Włoch i Brazylii, zmierzą się w ponad 1,3 tysiąca pojedynków w ramach 51 konkurencji.

W tegorocznej edycji, oprócz klasycznych biegów na 400 m czy 1500 m, w których roboty poruszają się w pełni autonomicznie, wprowadzono nowe dyscypliny siłowe i zręcznościowe. Konkurencje takie jak skok w dal, podnoszenie ciężarów, przeciąganie liny czy tenis stołowy stanowią – jak podkreślają organizatorzy – test dla systemów sterowania, konstrukcji oraz kluczowych komponentów urządzeń.

Ważną częścią igrzysk są konkurencje scenariuszowe, stanowiące ponad 40 proc. wszystkich startów. Sprawdzają one komercyjny potencjał urządzeń w realistycznych warunkach, symulując pracę m.in. w logistyce, usługach czy ratownictwie.

.Według chińskich mediów państwowych, podczas testów przygotowawczych robot o nazwie „Lightning” (Błyskawica), opracowany przez producenta smartfonów Honor, przebiegł 100 m w czasie 9,32 sek. To wynik lepszy od ludzkiego rekordu świata należącego do Jamajczyka Usaina Bolta – 9,58 sek. Podczas samej ceremonii otwarcia również nie zabrakło pokazowych rezultatów – jeden z robotów pokonał ten dystans w 9,39 sek., a inny zaprezentował skok wzwyż z miejsca na wysokość 288 cm.

Obraz ten kontrastował jednak z przebiegiem pierwszych konkurencji, które pokazały, jak wielkim wyzwaniem jest wciąż niezawodność maszyn. Wiele robotów zmagało się z utrzymaniem równowagi, przewracając się na trasie. Niektóre upadki kończyły się widowiskowo – sypiącymi się iskrami, a w skrajnych przypadkach nawet pojawieniem się ognia.

– Każdy dodatkowy centymetr w skoku wzwyż, każdy kolejny podniesiony kilogram, to efekt nieustannej optymalizacji, precyzyjnej obróbki i testów silników przegubowych oraz reduktorów przez inżynierów – powiedział Jiang Guangzhi, dyrektor Pekińskiego Biura Gospodarki i Informatyzacji. – Właśnie dzięki takim stopniowym postępom przesuwamy granice technologicznych możliwości robotów humanoidalnych, osiągając kolejne przełomy – dodał.

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 22 sierpnia 2026