IPN uhonorował działaczy rolniczej „Solidarności”

Byli działacze opozycji antykomunistycznej, współtwórcy NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” zostali odznaczeni Krzyżami Wolności i Solidarności. Uroczystość odbyła się w niedzielę w Warszawie w ramach obchodów 45. rocznicy powstania tzw. zielonej „S”.
IPN w hołdzie działaczom „Solidarności”
.Za wolność, którą nam daliście, jesteśmy wam winni wdzięczność, uznanie i szacunek. W imieniu prezydenta Polski składam wam podziękowanie za wysiłek, który podejmowaliście ,aby wolną Polskę nam przywrócić – powiedział do osób uhonorowanych odznaczeniem wiceprezes IPN Karol Polejowski, który reprezentował Karola Nawrockiego.
W ocenie Polejowskiego „dziś (…) polski rolnik nadal walczy o polską ziemię, o to, by polskość na wsi trwała”. – Ta walka trwa, choć wydaje się to zdumiewające i trudne do pojęcia – zaznaczył. Podkreślił, że obecnie „rolnicza „Solidarność” jest tą samą, która powstała 45 lat temu – przyświecają jej te same hasła i te same cele; nic się nie zmieniło”.
Krzyżem Wolności i Solidarności nadanym przez Prezydenta RP odznaczone zostały osoby zaangażowane w protesty rolnicze na początku lat 80. oraz powstanie zielonej „S”: Stanisław Anders, Małgorzata Bojarska, Jerzy Gnieciak, Mirosław Ignacy Kaczor, Maria Stępniak, Grzegorz Szymański, Paweł Mariusz Śliwka i Michał Wójcik.
Krzyż Wolności i Solidarności został ustanowiony przez Sejm w 2010 r. Jest nadawany przez prezydenta RP, na wniosek prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, działaczom opozycji wobec dyktatury komunistycznej – za działalność na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub za działania na rzecz poszanowania praw człowieka w PRL.
Rolnicy indywidualni wspierali ruch Solidarności od początku jego powstania. Zabiegali oni o możliwość swobodnego zrzeszania się w organizacji związkowej. 24 września 1980 r. złożyli statut związku w Sądzie Wojewódzkim w Warszawie. Wśród najważniejszych postulatów ludności wiejskiej znalazły się: prawo do swobodnego zrzeszania się w niezależnych związkach zawodowych, poszanowanie przez komunistyczne władze prawa do własności ziemi, swobodny obrót własnością ziemską, zrównanie w prawach gospodarstw rolników indywidualnych z uprzywilejowanymi dotąd państwowymi gospodarstwami rolnymi (PGR), ujednolicenie praw socjalnych na wsi i w mieście, reforma szkolnictwa wiejskiego oraz poszanowanie wolności religijnej. Komuniści nie zgodzili się jednak na rejestrację.
Po wielomiesięcznych protestach i staraniach 19 lutego 1981 r. w Rzeszowie władze PRL podpisały porozumienie z przedstawicielami rolników indywidualnych. Drugie z porozumień podpisano 20 lutego tego samego roku w Ustrzykach Dolnych. Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Rolników Indywidualnych „Solidarność” został zarejestrowany 12 maja 1981 r. przez Sąd Wojewódzki w Warszawie. Pierwszym przewodniczącym był Jan Kułaj (1958-2020) – rolnik z Cieszacina Wielkiego (ob. podkarpackie). Działalność związku została zawieszona 13 grudnia 1981 r., wraz z wprowadzeniem stanu wojennego, lecz działał on w warunkach konspiracji. Ponownie zarejestrowany został w kwietniu 1989 r.
Duszpasterstwo Rolników w archidiecezji krakowskiej w latach 1982–1990
.Rolnicza „Solidarność” na terenie archidiecezji krakowskiej już na początku swej działalności, w październiku 1980 r., postanowiła szukać wsparcia w Kościele katolickim. Wobec braku dostępu do mediów informacje zachęcające do zakładania kół „Solidarności Wiejskiej” były więc przekazywane przez Kurię Metropolitalną w Krakowie i jej sieć parafialną. W wielu parafiach księża pomagali w organizowaniu „Solidarności Wiejskiej” i ją wspierali, a na prośbę rolników odprawiali także Msze św. przed ważnymi spotkaniami, np. zjazdami wojewódzkimi – pisze Mateusz SZPYTMA
Na mocy przepisów stanu wojennego działalność związków zawodowych, w tym rolniczych została zawieszona, niektórych działaczy internowano lub aresztowano. Jedynie niewielkie grupki byłych działaczy „Solidarności” Rolników Indywidualnych szukały możliwości wznowienia choćby ograniczonej działalności. Jednym z liderów takiej grupy był Józef Baran z Zielonek k. Krakowa, który już na początku wiosny 1982 r. organizował spotkania i był pomysłodawcą nazwy organizacji Ogólnopolskiego Komitetu Oporu Rolników (OKOR), który praktyczną działalność rozpoczął po przyjęciu dokumentów programowych podczas konspiracyjnego spotkania 15 sierpnia 1982 r. na terenie parafii w Krakowie-Bieżanowie, której proboszczem był ks. Adolf Chojnacki. 5 września 1982 roku rolnicy uczestniczyli w Dożynkach Jasnogórskich. Wcześniej, 12 maja 1982 r., ich przedstawiciele wzięli udział w Mszy św. w archikatedrze pw. św. Jana w Warszawie. To były nieformalne obchody pierwszej rocznicy legalizacji „Solidarności” Rolników Indywidualnych.
Na duże zaangażowanie osób z obszaru archidiecezji krakowskiej w Duszpasterstwo Rolników wskazuje fakt, że stosunkowo szybko zostały przygotowane rekolekcje (również o charakterze ogólnopolskim) na jej terenie. Odbyły się one w dniach od 22 do 25 lutego 1983 r. w klasztorze Karmelitanek w Czernej k. Krzeszowic (wcześniej, 18 grudnia 1982 r., w kościele pw. św. Józefa w Krakowie-Podgórzu, z udziałem niektórych uczestników wspomnianych rekolekcji, miało miejsce spotkanie OKOR). Główną organizatorką rekolekcji była Katarzyna Bielańska z podkrakowskiej Lusiny oraz Wieńczysław Nowacki z Caryńskiego. Spotkanie, w którym brało udział 76 osób z 20 województw, miało nie tylko charakter religijny, ale i związkowy. Podczas spotkania w Czernej m.in. wystosowano list do Prymasa Polski Józefa Glempa, w którym zwrócono się o błogosławieństwo dla inicjatywy organizowania Duszpasterstwa Rolników przy parafiach, podjęto decyzję o rozpoczęciu akcji tworzenia zapasów żywności na wypadek strajku generalnego oraz opracowano petycję do Sejmu PRL wskazującą na bezprawne działania władz wobec działaczy KPN, „Solidarności” i byłego KSS KOR. SB oceniła to spotkanie jako konspiracyjne zebranie działaczy nielegalnego OKOR, co w dużej mierze było prawdą. Władze państwowe wykorzystały więc tę sytuację do szantażowania Episkopatu.
Na duże zaangażowanie osób z obszaru archidiecezji krakowskiej w Duszpasterstwo Rolników wskazuje fakt, że stosunkowo szybko zostały przygotowane rekolekcje (również o charakterze ogólnopolskim) na jej terenie. Odbyły się one w dniach od 22 do 25 lutego 1983 r. w klasztorze Karmelitanek w Czernej k. Krzeszowic.
Według relacji osób zaangażowanych wówczas w działalność Duszpasterstwa Rolników w archidiecezji krakowskiej jego struktury na tym obszarze zostały powołane jeszcze w 1983 r. (SB odnotowała pierwsze rozmowy na ten temat w lutym 1984 r.). Należy jednak pamiętać, że cały czas – niezależnie od powstających struktur formalnego sensu stricto Duszpasterstwa Rolników – na terenie województwa krakowskiego funkcjonowała nieformalna grupa, która brała udział w różnych spotkaniach konspiracyjnych, organizowanych (zwykle na plebaniach) w różnych miejscowościach na terenie ówczesnych województw południowej Polski. To ona udała się na spotkanie z Ojcem Świętym w Niepokalanowie 18 czerwca 1983 r. Funkcjonariusze SB odnotowali wówczas sześć transparentów z hasłami solidarnościowymi. Niektóre z nich zostały przywiezione z Krakowa.
Wydaje się, że po 1983 r. część byłych działaczy „Solidarności” Rolników Indywidualnych uznawała działalność autoryzowanego przez krakowską kurię Duszpasterstwa Rolników w archidiecezji krakowskiej za niewystarczającą, gdyż w zbyt małym stopniu nawiązywano do działalności związkowej i uchylano się od akcji, które mogłyby przez władze zostać uznane jako „polityczne”, a zdecydowanie skupiano się na sferze religijnej i kulturalnej. Niektórzy więc z byłych działaczy „S” RI wycofali się z Duszpasterstwa Rolników, ale byli i tacy, którzy równolegle i aktywnie działali i w Duszpasterstwie Rolników w Krakowie i w strukturach OKOR. Do swoich spotkań wykorzystywali oni również m.in. pomieszczenia należące do Kościoła, w Krakowie np. spotykano się m.in. w budynkach klasztoru oo. Karmelitów przy ul. Karmelickiej. Osoby te brały również udział w spotkaniach rocznicowych w Warszawie (rocznice rejestracji związku) i w Rzeszowie (rocznice podpisania porozumień rzeszowsko-ustrzyckich) oraz w corocznych dożynkach na Jasnej Górze. Wydawano również nielegalną prasę, z której najbardziej znanym czasopismem i najdłużej funkcjonującym była „Solidarność Rolników”.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/mateusz-szpytma-duszpasterstwo-rolnikow/
Rolnicza „Solidarność”. Wspólnota „religii i gniewu z przeszłości”
.Czy dzisiaj, pamiętając prawie wyłącznie o Sierpniu 1980 i o pracowniczych protestach, jesteśmy wierni prawdzie o przeszłości? – pyta Barbara FEDYSZAK-RADZIEJOWSKA.
Odwiedzający rolników strajkujących w 1981 r. w Rzeszowie dziennikarz i publicysta Timothy Garton Ash powątpiewał w racjonalność wspólnoty miasta i wsi, pisząc: „Bo przecież obiektywne interesy tych dwu grup społecznych (tj. robotników i chłopów) wcale nie są identyczne”. Dlaczego w 1980 i 1981 roku te obiektywne interesy mieszkańców miast i wsi, a także rolników i „robotników” okazały się mimo wszystko wspólne? Sądzę, że T.G. Ash nie docenił siły swoistej wspólnoty gniewu, religii i wartości, które wówczas łączyły większość Polaków.
Zrozumienie procesu, który po wielu strajkach, cząstkowych porozumieniach i licznych przełomach doprowadził ostatecznie do rejestracji NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych 12 maja 1981 roku, wymaga nowego spojrzenia na doświadczenia polskiej wsi i rolników. Historia walki o rejestrację NSZZ RI jest bowiem historią przywracania pełni praw obywatelskich i politycznych mieszkańcom polskiej wsi, którym w 1947 roku odebrano polityczną i ideową tożsamość, potem poddano ich w latach 1948–1956 brutalnej próbie kolektywizacji, by ostatecznie przeznaczyć im rolę wytwórców surowców rolniczych, ludzi zarządzanych przez KC PZPR za pośrednictwem Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego.
W Rzeszowie na placu Zwycięstwa wisiał w 1981 roku wielki plakat, na którym litery tworzące słowo „Solidarność” rozwinięto w taki oto sposób:
S jak sprawiedliwość
O jak ofiarność
L jak ludowładztwo
I jak ideowość
D jak demokracja
A jak aktywność
R jak równość
N jak niezależność
O jak optymizm
Ś jak świadomość
Ć jak cierpliwość
Trudno o lepszy przykład wartości, które budowały wspólnotę także tych grup, które pozornie więcej dzieliło, niż łączyło. Ale przecież „gniew przeszłości” łączył wieś i miasto w solidarnym poczuciu krzywdy i upokorzenia. Pamięć o ofiarach strajków w Poznaniu 1956, w Gdyni, Gdańsku, Szczecinie 1970, o ofiarach walk z podziemiem niepodległościowym, o zbrodniach popełnionych na działaczach PSL Stanisława Mikołajczyka, represjach wobec chłopów w czasach kolektywizacji bardziej łączyła, niż dzieliła te dwie społeczności.
Łączyły je także etos egalitarny i solidarność rozumiana zgodnie z nauczaniem Jana Pawła II, wedle słów św. Pawła – „jedni drugich brzemiona noście”. Prawo do niezależnego i samorządnego związku, prawo do emerytury, za którą nie trzeba oddawać własnej ziemi, szacunek dla człowieka, którego nie przesiedla się nocą, to były wartości wspólne, a nie dzielące ludzi.
Łączył ich także stosunek do wiary, do Kościoła katolickiego i do wielkich hierarchów tego Kościoła – prymasa kardynała Stefana Wyszyńskiego i Ojca Świętego Jana Pawła II. Strajki robotników i strajki rolników były podobnie „zanurzone” w symbolach chrześcijaństwa i „zaopiekowane” przez księży – duszpasterzy odprawiających dla strajkujących Msze Święte, niosących duszpasterską opiekę i słowa otuchy.
Dodajmy, że poczucie wspólnoty walczących o swój związek rolników miało charakter nie tylko „branżowy” czy sektorowy, rolniczy, lecz odwoływało się do wspólnoty lokalnej, do małej ojczyzny, będącej fundamentem dla samorządu terytorialnego. Najważniejsze i zarazem najtrudniejsze dla władz PRL były dwa kluczowe postulaty – prawo do niezależnej reprezentacji związkowej rolników oraz konstytucyjne gwarancje dla prywatnych, rodzinnych gospodarstw rolnych, czyli dla prywatnej własności ziemi.
Kolektywizacja, mimo ogromnej presji, szykan, represji i aresztowań, poniosła klęskę i nie przekształciła polskiego rolnictwa wedle zaleceń Kominformu z 1947 roku. Znamienne, że dopiero po 1970 roku polscy chłopi otrzymali akty własności na ziemię z reformy rolnej PKWN 1944. Dopiero w epoce rządów Edwarda Gierka zwolniono ich z obowiązkowych dostaw, pozwalając im na indywidualne (a nie tylko w ramach kółek rolniczych) zakupy ciągników i kombajnów przez gospodarstwa rodzinne. Ale nawet wtedy Konstytucja PRL (po zmianach z 1976 roku) głosiła (art. 11): „Podstawę ustroju społeczno-gospodarczego PRL stanowi socjalistyczny system gospodarczy oparty na uspołecznionych środkach produkcji i socjalistycznych stosunkach produkcji”. Z kolei w art. 15 określała priorytety PRL w następujący sposób: „stwarza rolnictwu warunki sprzyjające socjalistycznym przeobrażeniom wsi, (…) otacza opieką indywidualne gospodarstwa rolne (…), udziela poparcia i pomocy (…) rolniczym spółdzielniom produkcyjnym, (…) rozwija i umacnia państwowe gospodarstwa rolne”. Takie rozłożenie akcentów było czytelnym komunikatem, że prywatna własność ziemi w rolnictwie nie ma wystarczających, konstytucyjnych gwarancji. Wiele konkretnych rozwiązań, w tym także ustawa z 27 X 1977 roku o systemie emerytalnym, zwana potocznie „emeryturą za ziemię”, postrzegana była jako kolejna próba przekształcania polskiego rolnictwa w „rolnictwo socjalistyczne”.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/barbara-fedyszak-radziejowska-solidarnosc-rolnikow/
PAP/ LW







