Izrael coraz bliższy aneksji Zachodniego Brzegu

Gabinet bezpieczeństwa Izraela zatwierdził decyzje, które ułatwią żydowskim osadnikom zakup ziemi na okupowanym Zachodnim Brzegu Jordanu oraz rozszerzą uprawnienia izraelskich władz na tym terenie, co unieważnia zapisy porozumień z Oslo z 1993 roku – poinformował 9 lutego 2026 r. dziennik „Haarec”.
Izrael coraz bliższy aneksji Zachodniego Brzegu
.Nowe środki zostały wprowadzone na trzy dni przed planowanym spotkaniem premiera Izraela Benjamina Netanjahu z prezydentem USA Donaldem Trumpem w Waszyngtonie. Donald Trump wykluczył na razie możliwość aneksji Zachodniego Brzegu przez Izrael, ale jego administracja nie podjęła działań mających na celu powstrzymanie przyspieszonej budowy żydowskich osiedli na tym terytorium.
Zachodni Brzeg, zdobyty przez Izrael w 1967 roku w wyniku wojny sześciodniowej, to obszar, na którym Palestyńczycy planują utworzenie przyszłego państwa. Benjamin Netanjahu uważa utworzenie jakiegokolwiek państwa palestyńskiego za zagrożenie dla bezpieczeństwa Izraela. W rządzącej koalicji znajduje się kilku ministrów reprezentujących interesy żydowskich osadników, którzy dążą do aneksji Zachodniego Brzegu.
– Będziemy nadal niszczyć ideę państwa palestyńskiego – oświadczył w niedzielę minister finansów Becalel Smotricz. Na posiedzeniu wieczorem 8 lutego 2026 r. gabinet bezpieczeństwa zdecydował, że izraelskie wojsko i instytucje cywilne otrzymają uprawnienia do interwencji na obszarach dotychczas objętych cywilną jurysdykcją Autonomii Palestyńskiej. Unieważnia to zapisy porozumień z Oslo zawartych w 1993 roku między Izraelem a Palestyńczykami.
Zielone światło dla wyburzania palestyńskich domów
.Zniesiono też obowiązujące przed 1967 rokiem prawo, które zakazywało sprzedaży ziemi prywatnym osobom niebędącym Palestyńczykami, oraz wprowadzono nadzór izraelskich władz nad „nielegalnym budownictwem”. Według „Haarec” oznacza to zielone światło dla wyburzania palestyńskich domów. Decyzje nie zostały zatwierdzone przez pełny skład rządu, lecz przez mniejszy gabinet bezpieczeństwa, co ma na celu skomplikowanie ewentualnego odwołania tych zmian na drodze prawnej – podkreślił portal Times of Israel.
Prezydent Palestyny Mahmud Abbas oświadczył, że postanowienia te są nielegalne i de facto równoznaczne z aneksją. Osiem krajów arabskich i muzułmańskich – Arabia Saudyjska, Jordania, Egipt, Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Indonezja, Turcja i Pakistan – potępiło decyzję izraelskiego rządu. Przez ostatnie dekady – szczególnie od lat 90. i intensywnie po 2000 r. – na okupowanym Zachodnim Brzegu założono ponad 140 oficjalnych osiedli żydowskich, zamieszkanych przeważnie przez religijnych Żydów, a także liczne nielegalne siedliska.
Społeczność międzynarodowa w zdecydowanej większości potępia stawianie żydowskich osiedli na tym terenie. W 2004 r. osiedla za nielegalne uznał Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości. Obecnie zamieszkuje je ponad 500 tys. żydowskich osadników w strzeżonych przez wojsko enklawach, do których prowadzą nowoczesne drogi, z których mogą korzystać tylko Żydzi. Pozostała część populacji tego terytorium to około 3,4 mln Palestyńczyków. Te dwie grupy żyją pod odrębnymi systemami prawnymi: osadnicy – pod prawem izraelskim, Palestyńczycy – pod prawem wojskowym i administracją okupacyjną.
Wojna na Bliskim Wschodzie
.Na temat wojny Izraela z Hamasem, która rozpoczęła się 7 października 2023 r., na łamach „Wszystko co Najważniejsze” pisze prof. Jacek HOŁÓWKA w tekście „To wojna czy powstanie?„.
„Cicha wojna bywa bardziej niebezpieczna niż otwarty spór. Konflikt polityczny łatwo się zamienia wtedy w uporczywe drobne utarczki między rozmaitymi grupami ludności, coraz silniej skłóconymi. Tak się stało w Izraelu. Arabskie samobójczynie wysadzały w powietrze siebie i żydowskich klientów w supermarketach, izraelscy żołnierze wykręcali ręce palestyńskim wyrostkom noszącym butelki z podejrzanym płynem. Na zachód od rzeki Jordan, na terenie, który oficjalnie nie podlegał izraelskiej administracji, powstawały izraelskie osiedla chronione i patrolowane przez wojsko. Jednocześnie w Strefie Gazy budowano podziemne tunele mające wyjścia po stronie Izraela, które z czasem złożyły się na podziemny labirynt zakamarków wykorzystywanych przez Hamas na skład broni i rakiet. Dla Izraela było to zagrożenie, którego nie wolno było ignorować. Jednak bez wywołania silnych protestów na świecie Izrael nie mógł wprowadzić swego wojska na teren Gazy, zarządzić okupacji całej strefy i totalnie zdominować lokalnej ludności”.
.”Teraz, po ataku przeprowadzonym przez Hamas na początku października 2023 r., sytuacja jest zupełnie inna. Trzeba się liczyć z rozmaitymi groźnymi konsekwencjami. Izrael może zlikwidować z trudem wypracowany status autonomicznej Strefy Gazy i może pogodzić się z oskarżeniem, że podejmuje działania do złudzenia przypominające atak Rosji na Ukrainę (z tą różnicą, że Ukraińcy nie dopuścili się żadnej prowokacji). Być może konieczne okaże się zaangażowanie jakichś znacznych sił rozjemczych w Strefie Gazy. Wtedy zapewne w sferze publicznych i akademickich dyskusji powróci sytuacja z późnego okresu wojny w Wietnamie. Rozwinie się dyskusja na temat tego, czy istnieją wojny sprawiedliwe, czy w sytuacji poważnego zagrożenia okrucieństwa popełniane przez silnie zmotywowanych żołnierzy stają się nieuniknione, kiedy zwodzenie polityczne staje się zdradą, jak powstrzymać sojuszników zagrożonej strony przed użyciem broni nuklearnej lub przed innym masowym odwetem” – pisze prof. Jacek HOŁÓWKA.
PAP/MJ






