Jak P1-SUN „Ptaszek” strąca rosyjskie drony

Jest niewielki i niedrogi, trafia cele na wysokości do 9 tys. metrów, a jego głównym zadaniem jest strącanie ciężkich rosyjskich dronów uderzeniowych, co robi z ogromnym powodzeniem. Dron przechwytujący P1-SUN, żartobliwie zwany „ptaszkiem” to jeden z sukcesów rozwoju technologii bezzałogowych w Ukrainie.
Dron o wysokiej skuteczności
Jest stosowany wyłącznie przez Siły Zbrojne Ukrainy, a jego skuteczność wynosi od 80 do 100 procent, w zależności od doświadczenia operatora i warunków pogodowych – powiedział przedstawiciel firmy SkyFall, która produkuje te maszyny.
– Strącił już pięć tysięcy dronów Shahed, co mamy potwierdzone. Mamy przypadki zestrzelenia odrzutowych Shahedów, Shahedów z terminalami Starlink, z kamerami na ogonie do manewrowania, z rakietami, z minami przeciwczołgowymi, a nawet dronów, które przenoszą drony FPV i one także są zestrzeliwane przez P1-SUN – dodał młody mężczyzna, który przedstawił się imieniem Maksym. Na indywidualną prezentację P1-SUN firma SkyFall zaprosiła na leśny poligon. Pracownicy firmy ukryli twarze pod kominiarkami jeszcze przed rozpoczęciem prezentacji.
Kolejny przedstawiciel firmy wyjaśnił, że P1-SUN to nie tylko dron, lecz cały zintegrowany system. – Zintegrowany jest on z systemem radarowym, który wykrywa cel i przekazuje go ekipie operatorskiej. P1-SUN, orientując się według radarów i kierując się obrazem, znajduje cel w powietrzu i go niszczy – podkreślił.
Nazwa P1-SUN również nie jest przypadkowa. Choć zapisano ją łacińskimi literami i cyfrą, ukraiński odbiorca odczytuje ją jako „pisiun”, co jest potocznym określeniem męskiego narządu płciowego. W Polsce odpowiednikiem tego słowa mógłby być „ptaszek”. Młodzi inżynierowie chwalą się, że w 2025 roku firma SkyFall otrzymała wyróżnienie za skonstruowanie najbardziej efektywnego środka na froncie wojny z Rosją.
– My dostarczamy wojsku nie tylko drony, ale kompletny ekosystem. Mamy Akademię SkyFall, w której szkolimy inżynierów, pilotów i instruktorów. Szkolenia przeszło już ponad 20 tys. wojskowych. Mamy także całodobowe centra wsparcia, do których operatorzy mogą zwrócić się z każdym pytaniem i problemem, którego nie potrafią rozwiązać – mówią.
Najtańszy dron na świecie
Zdolność produkcyjna przechwytującego drona P1-SUN wynosi obecnie 50 tys. sztuk miesięcznie. – Uważamy, że jest to najtańszy dron tego typu na świecie – podkreślił Maksym, który jednak nie ujawnił ceny tej maszyny.
– Bardzo ważne jest też to, że P1-SUN może być sterowany zdalnie. Mamy już tę technologię, działa ona i rozwijamy duży system w całej Ukrainie. Zasięg działania P1-SUN wynosi 34 km od punktu startu. Jednak po dostarczeniu go w miejsce startu może nim sterować pilot, który znajduje się we Lwowie, Użhorodzie, czy nawet w Londynie – zaznaczył.
SkyFall produkuje także m.in. duży dron bombowy Vampire. Ten heksakopter, który wyposażony jest w sześć wirników, może przenosić ładunki o masie do 27 kilogramów. Żołnierze używają go do bombardowań, zdalnego minowania oraz do logistyki.
– Vampire może transportować żywność, amunicję, a nawet łopaty do kopania okopów. Jednak niedawno przeniósł także krew dla rannego żołnierza. Wykonuje absolutnie ważne misje – zaznaczyli rozmówcy.
Jaki był początek firmy?
Pytani o początki firmy wyjaśnili, że powstała ona po rozpoczęciu pełnowymiarowej inwazji Rosji, która napadła na Ukrainę w lutym 2022 roku. – Założył ją jeden inżynier, który pierwsze konstrukcje tworzył dosłownie w garażu – powiedzieli.
Obecnie SkyFall zatrudnia konstruktorów, elektroników, byłych specjalistów przemysłu rakietowego i około 200 weteranów wojny. W halach produkcyjnych pracują także kobiety, które odpowiadają za montaż i lutowanie elektroniki. Firma podkreśla, że samodzielnie wytwarza większość podzespołów wykorzystywanych w swoich konstrukcjach. W ocenie pracowników SkyFall Ukraina jest obecnie liderem w technologiach dronów na świecie.
– Na pewno mamy największe doświadczenie. Wiemy, jak to stosować, wiemy, co działa, a co nie. Oczywiście, wiele europejskich krajów i Amerykanie mają świetne technologie, które mogą nas wzmacniać, ale my także mamy wiele technologii, które naprawdę działają i to nie są tylko koncepcje – podkreślili.
W ich ocenie pole współczesnej walki zmierza w stronę robotyzacji. – Drony zbierają dane, sztuczna inteligencja je analizuje, a następnie drony samodzielnie wykrywają cele. Powstają tak zwane roje dronów, które będą masowo atakować określone obiekty, a człowiek będzie jedynie to kontrolował i w razie potrzeby anulował działania – powiedział jeden z inżynierów.
PAP/NZ





