Jeśli nikt już nie będzie zajmował się matematyką, zabraknie osób zdolnych odpowiedzieć na to, co robi AI [Hugo DUMINIL-COPIN]

Hugo Duminil-Copin jest francuskim matematykiem, laureatem medalu Fieldsa, specjalistą w dziedzinie teorii prawdopodobieństwa. W wywiadzie dla dziennika „Le Figaro” analizuje, jak rozwój sztucznej inteligencji i jej zdolność do rozwiązywania kluczowych problemów matematycznych mogą wpłynąć na przyszłość matematyki jako dziedziny naukowej.
„AI robi czasem coś bardzo nowatorskiego, ale wciąż opiera się na tym, co stworzyliśmy. Czy może dalej działać sama, ucząc się na samej sobie? Widzieliśmy na przykładzie języka, że ma to swoje granice” – stwierdza Hugo Duminil-Copin w „Le Figaro”.
Jak ocenia Hugo Duminil-Copin w „Le Figaro”, niedawna publikacja przez OpenAI ponad 700 prac, w których sztuczna inteligencja rozwiązywała problemy matematyczne, nad którymi od dawna pracują naukowcy, stanowi „całkowity przełom” i wymaga „zdefiniowania na nowo tego, czym jest praktyka matematyczna”. „To, co wydawało się wymagać lat, a nawet dekad, może dziś być udowodnione w mgnieniu oka. Pozostaję jednak optymistą, bo to, co jest wstrząsem, jest zarazem szansą. Podniesiemy się, ale trzęsienie ziemi jest niezaprzeczalne” – stwierdza.
„Bardzo ważne jest, by przypominać, że każdy udowodniony wynik to otwarte drzwi do nowej matematyki: nie da się rozwiązać matematyki” – podkreśla. „Im więcej matematyki zostało odkryte, tym więcej czeka jeszcze na odkrycie” – dodaje.
Zdaniem matematyka zasadniczą kwestią jest „miejsce ludzkiego rozumienia, złożonego z intuicji, reprezentacji, obrazów mentalnych, w tym wykładniczo rosnącym uniwersum”. „Jak sprawić, by ludzkie rozumienie również się rozwijało? Jak uniknąć tego, by AI generowała matematykę niedostępną dla człowieka i stała się czarną skrzynką, nad którą straciliśmy wszelką kontrolę? Nie jestem pewien, czy jako społeczeństwo jesteśmy gotowi na to, by wszystko powierzyć AI, czy to w matematyce, programowaniu, sztuce czy w nauce” – stwierdza.
Jak zaznacza, obecnie dowody przedstawiane przez sztuczną inteligencję przy rozwiązywaniu problemów matematycznych wciąż opierają się na pracach ludzi. „AI robi czasem coś bardzo nowatorskiego, ale wciąż opiera się na tym, co stworzyliśmy. Czy może dalej działać sama, ucząc się na samej sobie? Widzieliśmy na przykładzie języka, że ma to swoje granice” – zauważa.
Jak ocenia Hugo Duminil-Copin, powierzenie maszynom zbyt dużej części pracy matematycznej grozi „nieodwracalną utratą kompetencji”. „Jeśli nikt już nie będzie się zajmował matematyką, zabraknie osób zdolnych zrozumieć, odpowiedzieć na to, co robi AI. (…) Matematyka nie ogranicza się do wyników, które wytwarza – jest działalnością człowieka, która kształtuje nasz sposób rozumienia, tworzenia, rozumowania i pojmowania świata. Człowiek powinien być w centrum refleksji. Powinniśmy zastanowić się nad najlepszym sposobem nie tworzenia wiedzy, lecz tworzenia wiedzy przydatnej dla człowieka. Jeśli utracona zostanie klarowność, więź ta zostanie zerwana. Nie zdziwiłbym się, gdyby środowisko naukowe bardziej niż dotąd zajęło się tymi kwestiami, czyli upowszechnianiem i przekazywaniem wiedzy. Sercem tej dziedziny było zbyt często rozwiązanie problemów, to z pewnością się zmieni. Trzeba sobie przypomnieć, kim tak naprawdę jesteśmy: osobami, które potrzebują sensu, emocji, opowieści. Jeśli się tego wyrzekniemy i zachowamy wyłącznie utylitarny punkt widzenia, ryzykujemy zanegowanie wszystkiego, co czyni nas ludźmi. Ta kwestia odnosiła się wczoraj do sztuki, dziś do matematyki, a jutro dotyczyć będzie mnóstwa innych dziedzin” – stwierdza.
Oprac. JD






