Karol NAWROCKI o ETS

Nawrocki o ETS

Prezydent Karol Nawrocki w liście skierowanym do premiera Donalda Tuska oświadczył, że oczekuje od rządu przyjęcia stanowiska, które w pełnym zakresie zabezpieczy Polaków przed dalszymi konsekwencjami polityki klimatycznej. Prezydent Karol Nawrocki o ETS: najbardziej racjonalnym rozwiązaniem byłoby odejście od systemu ETS.

Prezydent Karol Nawrocki o ETS

.W czwartek, 19 marca 2026 roku odbędzie się unijny szczyt ws. ETS. To system handlu uprawnieniami do emisji CO2, którym obecnie objęta jest energetyka. Mechanizm został wprowadzony przez Unię Europejską, by ograniczać emisję gazów cieplarnianych (głównie CO2) poprzez nadanie im ceny. Od 2028 r. ma wejść w życie ETS2, który prawami do emisji obejmie m.in. transport czy budownictwo. Prezydent Karol Nawrocki o ETS i stanowisku z nim związanym napisał w liście skierowanym do premiera Donalda Tuska. Zwrócił uwagę, że od wprowadzenia systemu EU ETS minęło dwadzieścia lat. „To wystarczająco długi okres, aby dokonać twardej i bezkompromisowej oceny skuteczności tego instrumentu. Jesteśmy świadkami zjawiska, które historia zapamięta jako wielką deindustrializację Europy i ucieczkę przemysłu z naszego kontynentu. Ostrzeżenia płynęły od dawna, a wnioski płynące z Europejskiego Szczytu Przemysłowego są alarmujące. To dramatyczne wołanie o ratunek dla przyszłości europejskiej bazy wytwórczej i stabilności całej Wspólnoty” – napisał Karol Nawrocki.

Prezydent wskazał, że jednym z głównych powodów erozji europejskiej bazy przemysłowej są dramatycznie wysokie koszty energii elektrycznej, ponad dwukrotnie wyższe niż w Chinach czy Stanach Zjednoczonych. „Kluczowym czynnikiem jest koszt uprawnień do emisji CO2. W realiach globalnej konkurencji oznacza to systemowe osłabienie europejskich przedsiębiorstw i utratę zdolności do konkurowania na rynkach światowych. Nie możemy dłużej biernie przyglądać się temu procesowi. Potrzebne są zdecydowane, natychmiastowe działania, które przywrócą europejskiej gospodarce warunki uczciwej konkurencji w czasach narastających wyzwań geopolitycznych. Stawką jest przyszłość europejskiego przemysłu – a wraz z nim przyszłość naszej Wspólnoty” – napisał Karol Nawrocki.

Według prezydenta Karola Nawrockiego, w tej sytuacji najbardziej racjonalnym rozwiązaniem z punktu widzenia interesu gospodarczego i strategicznego Europy byłoby odejście od systemu EU ETS. „Pozwoliłoby to natychmiast ograniczyć presję kosztową na przemysł, przywrócić bardziej zrównoważone warunki globalnego handlu oraz zatrzymać postępujący proces deindustrializacji. Jeżeli takie działanie nie uzyskałoby szybkiego poparcia ze strony państw członkowskich, konieczne byłoby przeprowadzenie jego natychmiastowego głębokiego i zdecydowanego ograniczenia redukującego skalę negatywnych skutków gospodarczych obserwowanych obecnie w Europie i stanowiącej minimum niezbędne do ochrony europejskiej bazy przemysłowej” – podkreślił Karol Nawrocki.

Ocenił, że działania, które należy podjąć niezwłocznie, aby zatrzymać dalszą degradację europejskiej bazy przemysłowej, choć mniej korzystne niż pełna likwidacja systemu EU ETS, powinny obejmować: wprowadzenie możliwości uiszczania opłaty zastępczej zamiast umarzania uprawnień do emisji, wprowadzenie mechanizmu obniżającego ceny uprawnień do emisji do czasu efektywnego obniżenia cen energii do poziomu konkurencyjnego międzynarodowo, wykluczenie instytucji finansowych z rynku – ograniczenie spekulacji oraz zachowanie realnego systemu bezpłatnych uprawnień do emisji dla przemysłu – utrzymanie przydziałów w sektorach objętych CBAM oraz zawieszenie aktualizacji benchmarków produktowych na lata 2026–2030.

Zdaniem prezydenta reforma dyrektywy ETS powinna obejmować całkowitą rezygnację z wdrożenia systemu ETS2. „Oczekuję od polskiego rządu przyjęcia stanowiska, które w pełnym zakresie zabezpieczy Polaków przed dalszymi konsekwencjami polityki klimatycznej. Przedstawione przeze mnie kierunki działań to sposób na obniżenie kosztów energii. Efektem tak realizowanej polityki będzie podwyższenie konkurencyjności polskiego przemysłu, a także oszczędności w portfelach Polaków. Jestem przekonany, że takie stanowisko Polski powinno być prezentowane podczas Rady Europejskiej” – napisał prezydent Karol Nawrocki.

Szczegóły stanowiska prezydenta przedstawili na wtorkowej konferencji prasowej jego doradcy: Karol Rabenda i Wanda Buk. Rabenda podkreślił, że Polska rocznie wydaje na system ETS 35 mld zł. – 20 lat temu udział Unii Europejskiej w produkcji przemysłowej to było około 20 proc., dzisiaj jest to 17 proc. Mamy realny spadek tej produkcji, co rzutuje na pozycję ekonomiczną Europy – ocenił.

Doradca prezydenta poinformował też, że stanowisko ws. ETS zostanie przekazane stronie rządowej w ciągu najbliższych kilku godzin. Buk natomiast rozwinęła przedstawione przez prezydenta w liście propozycje przygotowane na wypadek, gdyby nie udało się sformować większości do likwidacji ETS-u. Jedną z propozycji jest wprowadzenie limitu cenowego CO2 w systemie Market Stability Reserve, który byłby – według doradczyni – „termostatem w sytuacji, kiedy cena ETS przekroczy 10 euro za tonę do emisji”.

– W roku 2005, kiedy wprowadzaliśmy system ETS, roczna produkcja stali Unii Europejskiej to było 180 mln ton, dzisiaj jest to 126 mln ton. W przypadku Chin ta liczba wzrosła (…) z 360 kilku do ponad 900 (mln ton), a to tylko w imię ograniczenia emisji z 4 mld ton rocznie na 2,4 (mld ton), w sytuacji kiedy całość (globalnych) emisji rocznych wzrosła o ponad 9 mld – powiedziała Buk.

5 marca kraje Unii Europejskiej ostatecznie zatwierdziły nowy cel klimatyczny, zakładający redukcję emisji gazów cieplarnianych o 90 proc. do 2040 r. w stosunku do poziomu z 1990 r. Zatwierdzono również roczne opóźnienie wejścia w życie systemu ETS2, który przewiduje objęcie transportu i budownictwa pozwoleniami na emisję CO2. Zamiast w 2027 r., system ten zacznie obowiązywać w 2028 r.

Atom – główne źródło energii w Polsce przyszłości?

.Na temat polskiej transformacji energetycznej, w ramach której docelowo jednym z głównych źródeł energii w Polsce ma stać się energetyka nuklearna, na łamach “Wszystko Co Najważniejsze” pisze Tomasz NOWACKI w tekście “Energetyka jądrowa. Szybki zysk czy tania energia dla następnych pokoleń?“.

“Rozwój rodzimego przemysłu to wymierne korzyści dla całej polskiej gospodarki. Możemy u nas zbudować zarówno sektor pracujący na rzecz OZE, jak i na rzecz energetyki jądrowej. Mało kto wie, że 60 polskich firm w ciągu ostatnich 10 lat było zaangażowanych w 40 projektów jądrowych w 24 krajach świata na trzech kontynentach. To głównie firmy budowlane i dostarczające wyposażenie do elektrowni jądrowych. Analiza Ministerstwa Energii wykazała także, że ponad 200 polskich przedsiębiorstw posiada kompetencje, które można bardzo szybko dostosować do wymagań sektora jądrowego. To olbrzymi potencjał i szansa na jak największy udział polskiego przemysłu w realizacji projektu jądrowego w naszym kraju. Warto w tym kontekście wspomnieć o Korei Południowej, która budowała swoją potęgę jądrową stopniowo. Pierwszą elektrownię w tym kraju w całości zbudował dostawca technologii, czyli strona amerykańska, lecz każda kolejna siłownia jądrowa była budowana z coraz większym udziałem przemysłu koreańskiego. Obecnie to Koreańczycy wytwarzają zbiorniki reaktora i wytwornice pary dla elektrowni amerykańskich, a przede wszystkim eksportują elektrownie za granicę, czego przykładem są cztery reaktory zbudowane ostatnio w Zjednoczonych Emiratach Arabskich”.

“Konieczność transformacji naszej energetyki wymaga podjęcia decyzji. Czy zbudujemy teraz stabilne źródło energii dla czterech pokoleń, czy też nasze dzieci, a później także wnuki będą musiały co pokolenie odtwarzać wielkim kosztem moc wytwórczą w sektorze elektroenergetyki?”.

“Kierując się interesem obywateli, a nie krótkoterminową perspektywą zysku dla ograniczonego kręgu inwestorów komercyjnych, należy przyjąć długą perspektywę czasową. Elektrownie jądrowe będą produkowały energię elektryczną nawet przez 80 lat, co mimo wysokich kosztów inwestycyjnych czyni je najtańszym źródłem energii elektrycznej. Dla przykładu, podczas gdy koszty paliwa i emisji dwutlenku węgla to 70–80 proc. kosztów prądu w elektrowni gazowej, w elektrowni jądrowej to zaledwie 10 proc.” – pisze Tomasz NOWACKI.

LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/tomasz-nowacki-energetyka-jadrowa-szybki-zysk-czy-tania-energia-dla-nastepnych-pokolen/

PAP/ LW

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 17 marca 2026