Książka Érica ZEMMOURA po polsku: "Francja nie powiedziała ostatniego słowa"

Książka Érica ZEMMOURA po polsku: "Francja nie powiedziała ostatniego słowa"

Bestseller we Francji – nr 1 list sprzedaży od kilkunastu tygodni – książka Érica Zemmoura jest już po polsku dostępna – w promocji.

„Już nie czas na reformowanie Francji, lecz na jej ratowanie” – twierdzi Éric ZEMMOUR, autor książki „Francja nie powiedziała ostatniego słowa”.

Éric ZEMMOUR podejmując decyzję o starcie w wyborach prezydenckich, które odbęda się 10 i 24 kwietnia 2022 r., powiedział: Postanowiłem poprosić o wasze głosy, aby zostać wybranym na waszego prezydenta Francji. Aby nasze dzieci i wnuki nie doświadczyły barbarzyństwa. Aby nasze córki nie musiały chodzić z zakrytą twarzą, a nasi synowie zginać karku. Abyśmy mogli przekazać im Francję taką, jaką otrzymaliśmy od przodków.

Od lat dręczy was i prześladuje to samo dziwne i przejmujące poczucie wywłaszczenia. Chodzicie po ulicach waszych miast i ich nie poznajecie. Patrzycie na ekrany i słyszycie, jak mówią do was w dziwnym, żeby nie powiedzieć obcym języku. Oglądając reklamy, seriale, mecze piłki nożnej, filmy, spektakle, słuchając piosenek, przeglądając podręczniki waszych dzieci, jadąc metrem i pociągiem, podróżując z dworców i z lotnisk, odbierając córki i synów ze szkoły, towarzysząc mamie na izbie przyjęć, stojąc w kolejce na poczcie lub w urzędzie pracy, czekając w komisariacie lub w sądzie, odnosicie wrażenie, że nie jesteście już w kraju, który znaliście.

Przypominacie sobie kraj waszego dzieciństwa, kraj, który opisywali wam rodzice, który widzicie w filmach i książkach: kraj Joanny d’Arc, Ludwika XIV i Napoleona, rycerzy i dam, Victora Hugo i Chateaubrianda, Pascala i Kartezjusza, bajek La Fontaine’a, postaci Moliera i wersów Racine’a, katedry Notre Dame w Paryżu i dzwonnic w małych miasteczkach, Gawrosza i Kozety, barykad i Wersalu, Pastora i Lavoisiera, Woltera i Rousseau, Clemenceau i żołnierzy okopów, de Gaulle’a i Moulina, Gabina i Delona, Bardot i Belmondo, Hallydaya i Aznavoura, Brassensa i Barbary, filmów Sauteta i Verneuila… Kraj jednocześnie lekki i błyskotliwy, literacki i naukowy, inteligentny i szalony. Kraj Concorde’a i elektrowni atomowych, kraj, gdzie wynaleziono kino i samochód. Kraj, który zrozpaczeni próbujecie odnaleźć, za którym wasze dzieci tęsknią, nawet o tym nie wiedząc. Kraj, który kochacie… i który znika na waszych oczach.

Nie przeprowadziliście się, a mimo to odnosicie wrażenie, że nie jesteście już u siebie. Nie opuściliście kraju, ale jest tak, jakby kraj was opuścił. Czujecie się jak obcy we własnym kraju. Jesteście wygnańcami od wewnątrz.

Długo sądziliście, że tylko wy to dostrzegacie, słyszycie i myślicie o tym. Że tylko wy boicie się to powiedzieć. Długo wstydziliście się tego, co odczuwacie, i nie chcieliście mówić tego, co widzicie, a przede wszystkim zaś widzieć tego, co widzicie.  A potem powiedzieliście o tym waszym bliskim, żonie, mężowi, dzieciom, ojcu, matce, przyjaciołom, kolegom, sąsiadom. A potem powiedzieliście o tym nieznajomym i zrozumieliście, że wszyscy podzielają to samo poczucie wywłaszczenia. Francja nie była już Francją i wszyscy już się o tym przekonali.

Pogardzano wami. Możni, elity, dziennikarze, politycy, naukowcy, socjologowie, związkowcy, przywódcy religijni mówili wam, że to wszystko nieprawda, że jest inaczej, że jesteście w błędzie. Ale z biegiem czasu zdaliście sobie sprawę, że to oni byli w błędzie, to oni kłamali, to oni was krzywdzili. Zniknięcie naszej cywilizacji to niejedyny problem, który nas dręczy. Imigracja nie jest przyczyną wszystkich problemów, chociaż je wszystkie pogłębia. 

Trudno jest wam związać koniec z końcem. Dlatego musimy zreindustrializować Francję, zrównoważyć bilans wymiany handlowej, zmniejszyć rosnące zadłużenie, sprowadzić do kraju firmy, które się z niego wyprowadziły, i dać pracę naszym bezrobotnym. Dlatego musimy chronić naszą myśl technologiczną i przestać wyprzedawać ją obcym. Dlatego musimy pozwolić naszym małym przedsiębiorstwom utrzymać się i rozwijać tak, aby mogły być przekazywane kolejnemu pokoleniu. Dlatego musimy zachować nasze dziedzictwo architektoniczne, kulturowe i przyrodnicze.

Dlatego musimy przywrócić republikańską szkołę, jej doskonałość i kult zasług oraz przestać poddawać nasze dzieci egalitarystycznym doświadczeniom pedagogów i doktorów Strangelove od ideologii gender i islamogoszyzmu. 

Musimy odebrać suwerenność oddaną technokratom i europejskim sędziom, którzy okradli naród francuski z możliwości decydowania o swoim losie w imię chimerycznych marzeń o Europie, która nigdy nie będzie narodem.

Tak, musimy oddać władzę ludowi! Odebrać ją mniejszościom, które nie przestają tyranizować większości, i sędziom, którzy narzucają rządy prawa suwerennym rządom ludu dla ludu.

.Od dziesiątków lat ci, którzy nami rządzą, z prawicy i z lewicy, pchają nas na tę zgubną ścieżkę ku upadkowi i dekadencji. Prawica i lewica okłamują was, ukrywając powagę degradacji i rzeczywistość wielkiego zastąpienia.

Znacie mnie od dawna. Słyszeliście moje diagnozy i recepty. Przez długi czas zadowalała mnie rola dziennikarza, pisarza, kasandry, sygnalisty. Byłem przekonany, że znajdzie się polityk, który przejmie pałeczkę. Wiedziałem, że to nie jest zadanie dla mnie. Myliłem się.

Podobnie jak wy straciłem zaufanie. Podobnie jak wy postanowiłem wziąć nasz los w swoje ręce.

Zrozumiałem, że żaden polityk nie będzie miał odwagi uratować kraju przed tragicznym losem, który go czeka. Zrozumiałem, że wszyscy ci rzekomi znawcy są przede wszystkim ludźmi bezsilnymi. Że prezydent Macron, który przedstawiał siebie jako nowego człowieka, jest w rzeczywistości syntezą swoich dwóch poprzedników, ale syntezą gorszą. Że wszystkie partie zadowalają się drobnymi reformami, nie bacząc na to, że czas nagli.

Pora nie na reformowanie Francji, ale na jej ratowanie.

Postanowiłem więc kandydować na urząd prezydenta. Postanowiłem poprosić o wasze głosy, aby zostać wybranym na waszego prezydenta Francji. Aby nasze dzieci i wnuki nie doświadczyły barbarzyństwa. Aby nasze córki nie musiały chodzić z zakrytą twarzą, a nasi synowie zginać karku. Abyśmy mogli przekazać im Francję taką, jaką otrzymaliśmy od przodków.

Abyśmy mogli jeszcze zachować styl życia, tradycje, język, rozmowy, kontrowersje dotyczące historii lub mody, zamiłowanie do literatury i gastronomii.

Aby Francuzi byli nadal Francuzami dumnymi ze swojej przeszłości i z ufnością patrzyli w przyszłość. Aby Francuzi znów poczuli się jak u siebie. Aby nowi przybysze zasymilowali się z naszą kulturą i uczynili swoją naszą historię. 

Aby we Francji przybywało Francuzów, a nie obcych w nieznanym kraju.

My, Francuzi, jesteśmy wielkim narodem, wielkim ludem. Siłą naszej przyszłości jest nasza chwalebna przeszłość. Nasi żołnierze podbijali Europę i świat. Nasi wielcy pisarze i artyści byli podziwiani przez wszystkich. Odkrycia naszych naukowców i produkty naszych przemysłowców były wśród najważniejszych w każdej epoce. Urok naszej sztuki życia wzbudza powszechną zazdrość, ale i daje szczęście tym, którzy jej zakosztują. Odnosiliśmy ogromne zwycięstwa i ponosiliśmy straszliwe porażki. Od tysiąca lat jesteśmy jedną z potęg, które pisały historię świata. Będziemy godni naszych przodków. Nie damy się zdominować, zwasalizować, podbić, skolonizować. Nie damy się zastąpić.

Naprzeciw nam wyjdzie bezwzględny i zdecydowany potwór, który będzie chciał nas oczernić. Powiedzą, że jesteśmy rasistami, że kierujemy się ponurymi namiętnościami, podczas gdy to, co daje nam siłę, to najpiękniejsza z namiętności: Francja. Powiedzą wam najgorsze rzeczy na mój temat. Ale ja nie odpuszczę. Drwiny i oszczerstwa nie zrobią na mnie najmniejszego wrażenia. Nigdy się nie poddam, gdyż mam misję do wykonania.

Naród francuski był zastraszany, paraliżowany, indoktrynowany. Wmawiano mu poczucie winy. Ale teraz podnosi głowę, zrzuca maski, rozprawia się z kłamstwami, przepędza swoich złych pasterzy.

Zapewnimy ciągłość Francji.
Będziemy kontynuować piękną i szlachetną francuską przygodę.
Przekażemy pochodnię następnym pokoleniom.

Pomóżcie mi! Przyłączcie się do mnie! Wstańcie!

My, Francuzi, zawsze triumfowaliśmy nad wszystkim.
Niech żyje Republika, a zwłaszcza…
Niech żyje Francja!

Éric ZEMMOUR

Książka Érica ZEMMOURA po polsku: [KUPUJĘ] 129,00 zł 167,90 zł
Książka Érica ZEMMOURA po polsku: [KUPUJĘ] 86,00 zł 118,80 zł
Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 4 stycznia 2022