Mateusz Sitek upamiętniony pomnikiem

Mateusz Sitek został upamiętniony pomnikiem w Czerlonce koło Białowieży (Podlaskie). Sierżant Sitek w czerwcu 2024 r. zmarł po tym, jak został ugodzony nożem podczas próby siłowego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej przez grupę migrantów.

Mateusz Sitek upamiętniony pomnikiem

.Pomnik powstał dzięki staraniom kilku organizacji – Fundacji Ekologiczne Forum Młodzieży, Fundacji Armageddon Challenge Bronimy Polskiej Granicy oraz Stowarzyszenia Jednostka Strzelecka Hajnówka. Obecni na uroczystości odsłonięcia byli m.in rodzice i brat Mateusza Sitka, przedstawiciele Wojska Polskiego, m.in. z 1. Warszawskiej Brygady Pancernej (Sitek był jej żołnierzem) i innych jednostek, biskup drohiczyński Piotr Sawczuk, parlamentarzyści PiS, samorządowcy, działacze Konfederacji Korony Polskiej. Listy wystosowali szefowie MON i Biura Bezpieczeństwa Narodowego, prezes PiS.

Prezes Ekologicznego Forum Młodzieży Marcelina Puchalska powiedziała podczas odsłonięcia pomnika, że jest on wyrazem wdzięczności wobec osób, które służą wolnej i niepodległej Polsce. „Pomnik powstał na terenie należącym do tej organizacji, wcześniej forum zbudowało tam kaplicę” – poinformowała na uroczystości Puchalska.

„Dziś oddajemy cześć ŚP. sierżantowi Mateuszowi Sitkowi, bohaterowi współczesnego czasu, żołnierzowi, który zginął, pełniąc służbę na wschodniej granicy Rzeczpospolitej” – powiedziała Marcelina Puchalska. Dodała, że odsłonięcie pomnika ku jego czci to wyraz szacunku wobec odwagi tego żołnierza, wierności przysiędze wojskowej oraz pamięci o dawnych i obecnych obrońcach wolności i bezpieczeństwa.

Podniosłe upamiętnienie zmarłego sierżanta

.Fragment słów przysięgi jest na pomniku. „Ja żołnierz Wojska Polskiego przysięgam służyć wiernie Rzeczypospolitej Polskiej, bronić jej niepodległości i granic”. Pomnik jest obeliskiem, na którym jest także imię i nazwisko żołnierza, daty jego urodzin i śmierci. Obok stoi krzyż, a z tyłu jest instalacja z przęsłem przypominającym to, z jakich jest zbudowana na 186 km granicy z Białorusią stała zapora, jest także słupek, który wygląda jak polski słup graniczny.

List do organizatorów i uczestników poświęcenia pomnika wystosował m.in. wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Odczytał go minister Jakub Stefaniak z kancelarii premiera. Minister obrony narodowej podkreślił, że odsłonięcie pomnika Mateusza Sitka jest „wzruszającym aktem pamięci, szacunku i wdzięczności całego narodu polskiego”.

„Żołnierz 1. Warszawskiej Brygady Pancernej złożył najwyższą ofiarę (…)podczas służby na granicy polsko-białoruskiej. Ten młody 21-letni bohater wypełniał swój żołnierski obowiązek, chroniąc integralność terytorialną Rzeczpospolitej Polskiej” – napisał szef MON. Dodał, że śmierć Mateusza Sitka to przypomnienie o tym, jaką cenę płacą żołnierze za bezpieczeństwo Polski i Polaków. Kosiniak-Kamysz podziękował za upamiętnianie postawy Mateusza Sitka i wyraził uznanie wszystkim żołnierzom, którzy codziennie pełnią służbę na granicy. „Niech pamięć o sierżancie Mateuszu Sitku będzie dla nas wszystkich źródłem refleksji nad wartościami, za które warto żyć i za które on poświęcił swoje życie” – napisał Władysław Kosiniak-Kamysz.

Mateusz Sitek – historia

.Dnia 28 maja 2024 r. żołnierz Mateusz Sitek został raniony nożem podczas pełnienia służby na odcinku granicy polsko-białoruskiej w okolicach Dubicz Cerkiewnych (woj. podlaskie). Ranił go jeden z mężczyzn, którzy w grupie próbowali sforsować stalową zaporę na granicy. Gdy żołnierz, używając tarczy ochronnej, blokował wyłom w zaporze, sprawca – po przełożeniu ręki przez płot – ugodził go w klatkę piersiową. W stronę rannego i udzielającej mu pomocy funkcjonariuszki Straży Granicznej rzucano gałęzie i kamienie.

21-latek najpierw trafił do szpitala w Hajnówce, potem został przetransportowany do Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie, gdzie zmarł 6 czerwca. Został pośmiertnie awansowany na stopień sierżanta i odznaczony Złotym Medalem za Zasługi dla Obronności Kraju.

Granice do obrony

.”Powinna dziś powstać jednostka na wzór Korpusu Ochrony Pogranicza, wyposażona prawnie w możność używania wszelkich dostępnych środków militarnych i technicznych, pozwalających czynić granicę bardzo trudną do sforsowania. Łudzenie się, że obecna prowizorka okaże skuteczna i że Moskwa odpuści, to proszenie się o coraz mocniejsze ciosy” – pisze Andrzej KRAJEWSKI na łamach Wszystko co Najważniejsze w tekście „Granice do obrony”.

„To, ile zmieni śmierć pierwszego polskiego żołnierza broniącego wschodnich granic Polski, będzie najlepszym testem, czy III RP ma w sobie instynkt przetrwania. Do tej pory objawiał się on bardzo rzadko.”

„Atak na polską granicę w wojnie hybrydowej, jaką Kreml rozpoczął z II Rzeczpospolitą sto lat temu, wyglądał następująco. Wiosną 1924 r. pierwsze grupy uzbrojonych dywersantów zaczęły niepostrzeżenie przedzierać się ze Związku Radzieckiego w głąb Polski. Małe oddziały napadały na urzędy, posterunki policji, polskie osady. Po czym wycofywały się na drugą stronę granicy.”

.”W centrali OGPU na Łubiance wiedziano dzięki zdrajcom, co może Polaków zaboleć. Szef instytucji zajmującej się wywiadem, kontrwywiadem i akcjami specjalnymi Feliks Dzierżyński dobrał sobie jako najbliższych współpracowników bardzo zdolnych – przewerbowanych oficerów Wojska Polskiego – Ignacego Sosnowskiego i Wiktora Steckiewicza.”

LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/andrzej-krajewski-atak-na-polska-granice

PAP/TD

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 23 sierpnia 2025
Fot.: https://x.com/Kamil_Jurewicz/status/1959307325686075508/photo/1