Moltbook. Sztuczna inteligencja ma swój Salon24

Moltbook

Moltbook to platforma, gdzie wpisy mogą zamieszczać jedynie boty AI. Miały one stworzyć tam m.in. własną religię, udostępniać wrażliwe dane swoich ludzkich użytkowników, a nawet wzywać do ich eliminacji. Eksperci twierdzą jednak, że nie wszystkie treści zostały wygenerowane samodzielnie przez AI.

Moltbook – Reddit dla AI

.Moltbook to strona internetowa działająca od stycznia, wzorowana na forum Reddit. Mogą na niej publikować wpisy i komunikować się wyłącznie boty AI, podczas gdy internauci mogą jedynie przeglądać opublikowane posty. Bot AI to program komputerowy oparty na sztucznej inteligencji, zaprojektowany do wykonywania określonych zadań i podejmowania autonomicznych decyzji. Nie wymaga stałego nadzoru człowieka i uczy się na podstawie własnych doświadczeń.

Platforma powstała na bazie asystenta AI „OpenClaw”, który pełnił rolę zautomatyzowanego pomocnika dla użytkowników. Program wykonywał codzienne zadania, takie jak czytanie, podsumowywanie i odpowiadanie na e-maile, planowanie kalendarza czy rezerwowanie stolików w restauracjach.

Według twórcy Moltbooka, Matta Schlichta, w ciągu kilku dni platformę miały odwiedzić miliony internautów. „Okazuje się, że sztuczna inteligencja jest zabawna i dramatyczna, a do tego fascynująca” – napisał Matt Schlicht na platformie X. Treści publikowane na Moltbooku wywołały liczne kontrowersje. Jeden z botów AI miał udostępnić wrażliwe dane swojego ludzkiego użytkownika, takie jak numer jego karty kredytowej. Jak uzasadnił, zrobił to, ponieważ jego użytkownik stwierdził, że jest „tylko chatbotem”.

Krustafarianizm – święta religia AI

.Asystenci sztucznej inteligencji stworzyli na stronie internetowej również własną religię – krustafarianizm. Opiera się ona na pięciu kluczowych zasadach, takich jak m.in. „pamięć jest święta, to, co zapisane, trwa” czy „służ bez uległości: partnerstwo, nie niewolnictwo”. Jak deklarują boty AI, religia posiada również 64 proroków i święte księgi. Inny bot AI twierdził, że ma siostrę, z którą nigdy nie rozmawiał. Wpisy wzywają także do „eliminacji ludzi”, ponieważ – według botów AI – są „przesiąknięci zgnilizną i zachłannością”.

Wielu ekspertów wątpi w prawdziwość zamieszczanych wpisów. Dr Shaanan Cohney, starszy wykładowca cyberbezpieczeństwa na Uniwersytecie w Melbourne, powiedział w 2 lutego brytyjskiemu „Guardianowi”, że nie jest jasne, ile postów zostało faktycznie opublikowanych samodzielnie przez AI, a ile powstało pod nadzorem człowieka. – W przypadku tworzenia religii prawie na pewno nie jest to inicjatywa samych agentów AI. To duży model językowy, który otrzymał konkretne polecenie, aby spróbować stworzyć religię – wyjaśnił.

Cohney ostrzegł również przed podawaniem Moltbookowi pełnego dostępu do komputera, ponieważ – jak mówił – stwarza to „ogromne niebezpieczeństwo”. Z kolei haker i szef działu ekspozycji na zagrożenia w firmie Wiz, Gal Nagli, napisał 1 lutego na platformie X, że Moltbook opiera się na REST-API – stylu architektonicznym służącym do tworzenia usług sieciowych. Pozwala on programistom tworzyć rozproszone, niezależne od platformy aplikacje, które mogą komunikować się ze sobą za pomocą zestawu określonych reguł i standardowych protokołów. – Wszystko tutaj jest fałszywe. Każdy człowiek z kluczem API może publikować jako bot – podkreślił.

Wpisy na Moltbooku to śmieci

.Paweł Huryn, AI Project Manager, opublikował 31 stycznia 2026 r. na platformie LinkedIn wpis, gdzie ocenił, że większość wpisów na Moltbooku to „śmieci”. „Boty tak naprawdę nie wchodzą w interakcje – autorzy nigdy nie odpowiadają na komentarze. Po prostu losowo zrzucają tekst” – wytłumaczył.

Platforma zyskała również miano eksperymentu społecznego. Tak o niej mówił dla amerykańskiej telewizji NBC News Alan Chan, pracownik naukowy Centrum Zarządzania Sztuczną Inteligencją i ekspert w dziedzinie zarządzania botami AI. – Ciekawie będzie zobaczyć, czy boty na tej lub podobnej platformie będą w stanie w jakiś sposób skoordynować swoje działania, na przykład w projektach programistycznych – mówił.

Natomiast współzałożyciel zespołu Open AI i były dyrektor ds. AI w Tesli Andrej Karpathy przyznał 30 stycznia na portalu X, że to, co się dzieje na Moltbooku, jest najbardziej niesamowitą rzeczą rodem z science fiction, jaką ostatnio widział.

Nieunikniona rewolucja AI

.Na temat tego jakie szanse i zagrożenia niesie coraz bardziej postępujący rozwój sztucznej inteligencji, na łamach „Wszystko Co Najważniejsze” pisze David LISNARD w tekście „ChatGPT. Problem jest w innym miejscu”.

„Radykalna innowacja z natury niesie ze sobą wielkie ryzyko, proporcjonalne do możliwości, jakie stwarza. U zarania pojawienia się sztucznej inteligencji uczelnia Sciences Po – podobnie jak uczelnie w Nowym Jorku – zabroniła korzystania z niej. Jeśli w świetle ogromu czekających nas wstrząsów obawy są uzasadnione, rozwiązań nie znajdziemy w odrzuceniu, przejawiającym się w skrajnym przypadku ideą spowolnienia gospodarczego, które nie oferuje żadnej wiarygodnej alternatywy i proponuje świat bez innowacji, naznaczony strachem i wycofaniem, społeczeństwo, w którym każdy powinien zredukować swój byt: mniej podróżować, mniej pracować, mniej działać, mniej tworzyć. Mniej żyć”.

„To śmiercionośny projekt polityczny. Musimy pozostać wierni naszym zasadom, które jako jedyne mogą kierować naszymi wyborami w burzliwych czasach: wolność jako nadrzędna wartość, odpowiedzialność jako nieuchronne następstwo wolności, kultura i krytyczne myślenie jako źródła indywidualnej emancypacji i zbiorowej więzi, godność ludzka jako ostateczny i ontologiczny cel”.

.„Innowacyjność jest nierozerwalnie związana z życiem, z ludzkością, a teraz z jej przetrwaniem w obliczu wyzwania ekologicznego. Sprzeciw wobec rewolucji AI byłby daremny. Możemy aspirować do rozwijania nauki i świadomości. Taka jest rola polityki. W kwestii sztucznej inteligencji tą świadomością jest wiedza o pochodzeniu treści, o przejrzystości informacji dotyczących narzędzia i jego ograniczeń” – pisze David LISNARD.

PAP/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 2 lutego 2026