Nagroda Bookera 2026 dla Yang SHUANG-ZI

Po raz pierwszy w historii Międzynarodowy Booker trafił do autorki z Tajwanu. Jury uhonorowało „Taiwan Travelogue” Yang Shuang-zi, powieść, która pod pozorem kulinarnego dziennika podróży opowiada o kolonializmie, zakazanej miłości, pamięci i pytaniu o przyszłość Tajwanu.
Historyczny werdykt Bookera
.Po raz pierwszy w historii prestiżowa Międzynarodowa Nagroda Bookera została przyznana autorce z Tajwanu. We wtorek 19 maja jury uhonorowało „Taiwan Travelogue” Yang Shuang-zi, wskazując książkę, która łączy zmysłową narrację podróżniczą z opowieścią o kolonialnej przeszłości i politycznej tożsamości. Przewodnicząca jury Natasha Brown nazwała powieść „błyszczącym przykładem subtelnej, wielowarstwowej i pełnej przepychu narracji”. W innym komentarzu podkreśliła, że autorce udała się „nie lada sztuka”: połączenie romansu i przenikliwej powieści postkolonialnej.
To właśnie ta podwójność decyduje o sile książki. „Taiwan Travelogue” można czytać jako opowieść o podróży, smakach i fascynacji drugim człowiekiem. Można też czytać ją jako literaturę politycznej pamięci, w której historia prywatna zostaje wpisana w większą historię wyspy a zatem i całej wspólnoty.
Kulinarny dziennik podróży i zakazana miłość
.Akcja powieści rozpoczyna się w 1938 roku. Aoyama Chizuko, autorka z Nagasaki, przypływa na Tajwan, będący wówczas japońską kolonią. Jej celem jest stworzenie kulinarnego dziennika podróży. Towarzyszy jej tłumaczka Chizuru. Z tego prostego punktu wyjścia Yang Shuang-zi buduje opowieść odmierzającą czas podróżami, rozmowami i potrawami. Każdy rozdział skupia się na innym daniu. Ten pomysł mógłby łatwo stać się literacką dekoracją: egzotycznym sztafażem, nostalgiczną opowieścią o smakach, podróży i odległym świecie. Yang Shuang-zi prowadzi jednak narrację inaczej, gdyż jedzenie nie jest tu tylko rekwizytem, stając się językiem pamięci, narzędziem spotkania, a zarazem sposobem opowiadania o relacji władzy, kolonialnej zależności i tym, co w historii pozostaje niewypowiedziane.
Według Christophera Shrimptona, krytyka miesięcznika „Times Literary Supplement”, jest to „bardzo sympatyczna, momentami intrygująca, a często też irytująca powieść historyczna połączona z historią o zakazanej miłości”. Ta ambiwalencja dobrze oddaje charakter książki: „Taiwan Travelogue” nie chce być łatwą opowieścią o przeszłości. Jej atrakcyjność wynika właśnie z napięcia między zmysłowością formy a ciężarem tematów, które niesie.
Literatura, której nie da się oddzielić od polityki
.Odbierając nagrodę podczas uroczystości w londyńskiej galerii Tate Modern, Yang Shuang-zi jasno określiła własne rozumienie literatury. „Niektórzy uważają, że literatura i sztuka muszą być oddzielone od polityki. Sądzę jednak, że literatury nie sposób oddzielić od gruntu, na którym wyrosła” — powiedziała pisarka. To zdanie jest kluczem do jej powieści. „Taiwan Travelogue” wyrasta z miejsca, którego historia nieustannie domaga się interpretacji. Autorka podkreśliła, że jej książka wpisuje się w tradycję literatury Tajwanu, w której powracają pytania: „Jakiej przyszłości chcą mieszkańcy Tajwanu? Jakim narodem chcą być?”.
W tym sensie Booker dla Yang Shuang-zi ma znaczenie większe niż indywidualny sukces. Jest symbolicznym wejściem literatury tajwańskiej w centrum globalnej rozmowy o historii, pamięci i tożsamości. Twgoroczna nagroda honoruje powieść, która nie ucieka od polityki, ale też nie redukuje się do politycznego manifestu, gdyż jej siła polega na tym, że najważniejsze pytania ukrywa w strukturze podróży, rozmów, przypisów i smaków.
Powieść zbudowana z tłumaczeń
.Szczególnego znaczenia nabiera jednak fakt, że Międzynarodowy Booker jest nagrodą podwójną. Otrzymują ją zarówno autorzy, jak i tłumacze. Autorką angielskiego przekładu „Taiwan Travelogue” jest Lin King, Amerykanka tajwańskiego pochodzenia. W przypadku tej książki rola tłumaczenia jest wyjątkowo istotna, ponieważ sama powieść została zbudowana na grze przekładu, autorstwa i fikcji. Już na początku czytelnik dowiaduje się, że ma przed sobą rzekomy mandaryński przekład japońskich zapisków głównej bohaterki. Fikcyjna tłumaczka dodaje przypisy do zdań stworzonych przez równie fikcyjną autorkę. Do tej konstrukcji dochodzi kolejna warstwa: swoje przypisy dokłada prawdziwa tłumaczka, Lin King.
To nie jest wyłącznie literacka zabawa. W powieści o kolonialnym Tajwanie tłumaczenie staje się czymś więcej niż techniką. Jest znakiem zależności, przesunięcia, negocjacji między językami i pamięciami. Pokazuje, że historia nigdy nie dociera do nas w stanie czystym. Zawsze jest przekładana, komentowana, przepisywana i obciążona pytaniem o to, kto mówi oraz w czyim imieniu.
Autorka i tłumaczka
.Yang Shuang-zi ma 41 lat. „Taiwan Travelogue” to jej pierwsza powieść przetłumaczona na język angielski. Pisarka tworzy także eseje, mangi oraz scenariusze gier wideo. Ten szeroki zakres twórczości dobrze pasuje do książki, która przekracza proste gatunkowe granice i łączy powieść historyczną, romans, dziennik podróży oraz narrację postkolonialną.
Lin King urodziła się w 1993 roku. Mieszka w Tajpej i Nowym Jorku. Oprócz książek tłumaczy również powieści graficzne i pisze opowiadania. Jej obecność jako współlaureatki jest tu szczególnie ważna, bo „Taiwan Travelogue” to powieść, w której tłumaczenie nie jest jedynie drogą do zagranicznego czytelnika, ale jednym z centralnych tematów.
Międzynarodowy Booker i globalna mapa literatury
.Krótka lista tytułów, spośród których jury wyłoniło zwycięzcę, obejmowała sześć pozycji napisanych w językach: bułgarskim, francuskim, mandaryńskim, niemieckim i portugalskim. Już ten zestaw pokazuje, że Międzynarodowy Booker jest jedną z najważniejszych nagród porządkujących światową literaturę w przekładzie. Nagroda przyznawana jest od 2005 roku, a w obecnej formie — od dekady. Otrzymują ją powieści nieanglojęzyczne, których przekład ukazał się w Zjednoczonym Królestwie lub Irlandii. Zwycięzcy — autor i tłumacz — otrzymują po 25 tys. funtów.
Dla polskich czytelników ten kontekst ma szczególne znaczenie. W 2018 roku Międzynarodowego Bookera zdobyły Olga Tokarczuk i tłumaczka Jennifer Croft za „Flights”, czyli „Biegunów”. Nagroda ta potrafi wynosić literaturę lokalną do globalnego obiegu, ale jej najciekawsze werdykty pokazują coś więcej: że to, co lokalne, bywa najpełniejszą drogą do uniwersalności. Tak jest również w przypadku „Taiwan Travelogue”. Powieść Yang Shuang-zi wyrasta z konkretnego miejsca, historii i języka. Właśnie dlatego może zostać odczytana szerzej — jako opowieść o pamięci, władzy, pragnieniu i narodzie, który wciąż pyta, jaką przyszłość chce dla siebie wybrać.
Jarosław Kowalski




