Nagrody „Świadek Historii” IPN 2025 w Białymstoku

Za działania na rzecz upamiętniania i popularyzacji najnowszej historii Polski wyróżniono w czwartek sześć osób z północno-wschodniej Polski nagrodami IPN „Świadek historii”. Wśród uhonorowanych znaleźli się historycy, sybiracy, duchowni, inicjatorzy upamiętnienia lokalnych dziejów.

Laureaci reprezentują trzy pokolenia Polaków

.W tym roku kapituła wybierała spośród 21 zgłoszonych kandydatur, wyłoniono sześcioro laureatów. Są to: Nina Żyłko, Małgorzata Pańkowska, ks. Robert Figura, Daria Zarodkiewicz, Michał Rutkowski i Tadeusz Szereszewski.

Uroczystość wręczenia nagród odbyła się w siedzibie oddziału IPN w Białymstoku.

– Świadek historii to ktoś, kto ze szczególną pieczołowitością dba o polską pamięć narodową – podkreślił obecny na uroczystości zastępca prezesa IPN dr hab. Karol Polejowski, który przewodniczył kapitule nagrody. Przypomniał, że ta nagroda zapoczątkowana została właśnie przez oddział IPN w Białymstoku.

Mówiąc o tegorocznych laureatach wskazał, że reprezentują trzy pokolenia Polaków. – Mamy więc do czynienia ze swoistą sztafetą polskich pokoleń, gdzie dla wszystkich państwa dbałość o polską pamięć historyczną, o zachowanie polskiej spuścizny jest rzeczą niezwykle ważną – zaznaczył wiceprezes IPN. Nazwał nagrodzonych „kustoszami polskiej pamięci narodowej”.

– Dbacie o tę pamięć, o polskiej historii mówicie i przekazujecie ją innym, przede wszystkim młodemu pokoleniu. (…) Państwo dzisiaj odznaczeni emanujecie czymś, co można by nazwać duchem polskiego narodu: odwagą, niezłomnością i determinacją w swoim działaniu – mówił Polejowski zwracając się do odznaczonych.

Podziękował wyróżnionym „za pracę, poświęcenie i determinację” i zapewnił też dalsze wsparcie IPN w ich działalności, bo – jak podkreślił – „łączy nas miłość do Polski”.

Jedną z nagrodzonych została Małgorzata Pańkowska – wychowawca młodzieży, zaangażowana w upamiętnienie ofiar zbrodni niemieckich w Grabówce.

W Grabówce znajdują się miejsca masowych egzekucji z lat 1941-44; historycy oceniają, że była to największa na Białostocczyźnie zbrodnia niemiecka. Według podawanych przez lata danych, liczba rozstrzelanych w tym miejscu może sięgać nawet ok. 16 tys. (taka liczba widnieje na pomniku). Wśród ofiar byli mieszkańcy regionu: Polacy, Białorusini, Żydzi i jeńcy sowieccy. Są też źródła, które podają, że ofiar było 5-8 tys.

Pańkowska zabrała głos w imieniu wszystkich laureatów, podziękowała za to wyróżnienie. Podkreśliła, że gdyby nie współpraca z IPN-em „to pamięć o największym miejscu kaźni w Grabówce na Podlasiu może by przetrwała, ale w sposób taki bardzo marginalny”.

Nagrodę odebrała też sybiraczka Nina Żyłko, działaczka Związku Sybiraków w Łomży, która – jak podkreślono w uzasadnieniu – uważa, że praca społeczna przedłuża jej życie.

Zainicjowana przez IPN w Białymstoku nagroda „Świadek historii” jest przyznawana także w innych regionach

.Wyróżniono też ks. Roberta Figurę, kapelana środowisk Sybiraków i kombatantów diecezji drohiczyńskiej. Duchowny jest inicjatorem wielu wydarzeń patriotyczno-historycznych m.in. Diecezjalnego Dnia Sybiraka.

Nagrodzono także za prowadzenie badań naukowych i działania na rzecz upamiętnienia zbrodni niemieckich w powiecie makowskim (Mazowieckie) Darię Zarodkiewicz.

Laureatami zostali też Michał Rutkowski, dzięki którego działaniom pod Andrzejewem (Mazowieckie) w sposób szczególny oddano hołd bohaterom z 1939 roku oraz Tadeusz Szereszewski, który zasłużył się w upamiętnieniu osób i wydarzeń związanych z historią Bielska Podlaskiego i regionu.

Zainicjowana przez IPN w Białymstoku nagroda „Świadek historii” jest przyznawana także w innych regionach.

Straty.pl, czyli repozytorium cierpienia

.Baza straty.pl – zwana tak popularnie od adresu strony internetowej – to swoiste repozytorium bólu i cierpienia; to zbiór informacji o ludzkich dramatach z okresu najkrwawszej wojny w dziejach świata. Są w niej zgromadzone informacje dotyczące m.in. oficerów i żołnierzy Wojska Polskiego, więźniów, członków konspiracji, ofiar Holocaustu, egzekucji, robotników przymusowych, nieletnich ofiar wojny, siłą wcielonych do Wehrmachtu.

Wroku 2024 przypada setna rocznica urodzin wybitnego polskiego poety, eseisty i dramaturga, Zbigniewa Herberta. Ten bezkompromisowy pisarz, nazywany „księciem poetów” i kronikarzem XX w., zapisał się w polskiej kulturze jako twórca fikcyjnej postaci Pana Cogito, który obserwował i komentował peerelowską rzeczywistość. W wydanym w Paryżu w 1983 r. poetyckim tomie zatytułowanym Raport z oblężonego Miasta i inne wiersze, poświęconym Polsce i jej historii pod zaborami, w okresie II wojny światowej i czasów komunistycznych, znalazły się wiele mówiące słowa o potrzebie ścisłości: „[…] musimy zatem wiedzieć / policzyć dokładnie / zawołać po imieniu / opatrzyć na drogę”.

Wypowiedziane przez Pana Cogito wersy doskonale wpisują się w założenia programu dokumentacyjnego „Straty osobowe i ofiary represji pod okupacją niemiecką w latach 1939–1945”. Został on zainicjowany w 2006 r. przez Instytut Pamięci Narodowej we współpracy z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Ośrodkiem KARTA. Podstawowym założeniem programu jest zebranie w jednym miejscu informacji o ofiarach II wojny światowej i osobach represjonowanych przez władze oraz organy bezpieczeństwa III Rzeszy Niemieckiej, przetworzenie ich w wersję elektroniczną, a następnie udostępnianie za pomocą otwartej dla wszystkich internetowej bazy danych, umożliwiającej wyszukanie informacji o losach konkretnych osób.

Nie ma nad Wisłą rodziny, której przodkowie nie padliby ofiarą brunatnego terroru. Polska poniosła największe straty materialne i demograficzne pośród wszystkich państw walczących z nazistowskimi Niemcami i przez nie okupowanych. Do dzisiaj, mimo upływu osiemdziesięciu lat od zakończenia tej straszliwej hekatomby ludzkości, zakres strat nie został dokładnie poznany.

Dla Instytutu Pamięci Narodowej, któremu powierzono misję zachowania pamięci o ogromie ofiar, strat i szkód poniesionych przez Naród Polski w czasie zmagań wojennych, jest to jedno z najważniejszych zadań do zrealizowania. To zadanie, którego głównym celem jest – jak podkreślił prezes IPN dr Karol Nawrocki – „zachowanie łańcucha narodowej świadomości”. Możemy je zrealizować dzięki przechowywanym w Archiwum IPN materiałom archiwalnym dotyczącym okresu drugiej wojny. Na mocy ustawy do zasobu archiwalnego Instytutu trafiły dokumenty wytworzone przez niemiecki aparat represji, ale także materiały zgromadzone przez byłą Główną Komisję Ścigania Zbrodni Hitlerowskich. To blisko cztery kilometry bieżące dokumentów, fotografii, ale i artefaktów stanowiących świadectwo zbrodni niemieckiego nazizmu na ziemiach polskich.

Baza straty.pl – zwana tak popularnie od adresu strony internetowej – to swoiste repozytorium bólu i cierpienia; to zbiór informacji o ludzkich dramatach z okresu najkrwawszej wojny w dziejach świata. Są w niej zgromadzone informacje dotyczące m.in. oficerów i żołnierzy Wojska Polskiego, więźniów, członków konspiracji, ofiar Holocaustu, egzekucji, robotników przymusowych, nieletnich ofiar wojny, siłą wcielonych do Wehrmachtu. W tym cyfrowym repozytorium zawarte są dane o osobach znanych, takich jak prezydent Warszawy Stefan Starzyński, długodystansowiec i złoty medalista igrzysk olimpijskich Janusz Kusociński czy też abp płocki Antoni Julian Nowowiejski, jeden z najwyższych polskich hierarchów kościelnych, który został zamordowany przez niemieckich oprawców w obozie przejściowym w Działdowie.

Zdecydowana jednak większość danych zgromadzonych w bazie to informacje o „zwykłych” obywatelach II Rzeczypospolitej – adwokatach, lekarzach, urzędnikach, robotnikach czy rolnikach, którzy zginęli bądź byli poddani różnym formom represji tylko za to, że byli Polakami, głęboko przywiązanymi do swojej historii, tradycji i kultury oraz wiary.

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/marzena-kruk-i-mariusz-zulawnik-repozytorium-straty-pl/

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 4 grudnia 2025